Jarosław Kaczyński o Rosji, Europie i katastrofie smoleńskiej

Prezes PiS Jarosław Kaczyński przemawia przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Fot. PAP/Piotr Nowak
Prezes PiS Jarosław Kaczyński przemawia przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Fot. PAP/Piotr Nowak
Były przyczyny katastrofy smoleńskiej. Był interes Moskwy. Trzeba pociągnąć do odpowiedzialności tych którzy podjęli decyzję i ją wykonali. Tu, w Polsce, ale przede wszystkim w Rosji - powiedział w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Były przyczyny katastrofy smoleńskiej. Był interes Moskwy. Trzeba podjąć zadanie odpowiedzialności, tych którzy podjęli decyzję i ją wykonali. Tu, w Polsce, ale przede wszystkim w Rosji - powiedział w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Polecamy:

Brat ofiary Smoleńska: "Coraz więcej ludzi wie, że Rosjanie są zdolni do zamachu"

Znamy wstępne wyniki wyborów we Francji. Macron kontra Le Pen

Katastrofa smoleńska - interes Moskwy

Prezes PiS w przemówieniu podczas obchodów 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej powiedział, że jego brat Lech Kaczyński miał odwagę m.in. udzielić Gruzji "pomocy broni". – Czyli przyczyny były. Czyj interes? Tak, był interes, interes Moskwy – mówił Kaczyński.

To - jego zdaniem - stawia pytanie i zadanie. – To pytanie o odpowiedzialność za tą zbrodnie, o to, jak mają być potraktowani i ostatecznie ustaleni ci, którzy podjęli decyzję i ci, którzy ją wykonali. Tu, w Polsce, ale przede wszystkim tam, w Rosji. To zadanie wielkie i trudne, ale trzeba je podjąć, w interesie Polski, w interesie naszego regionu, ale także w interesie wolnej Europy –Kaczyński mówił, że w ciągu trzech ostatnich lat w wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej nastąpiła wielka zmiana, wynikająca - jak mówił, nie tylko z kontekstu, jakim jest wojna w Ukrainie i popełnione tam niesłychane zbrodnie.

Postkomunizm równie zbrodniczy jak komunizm

– Jest potwierdzenie, nie pierwszy raz, ale po raz pierwszy tak blisko, tak bezpośrednio, że Rosja się nie zmieniła, że postkomunizm, bo w Rosji jest postkomunizm, jest równie zbrodniczy jak komunizm. Tak, to ważna przesłanka, ale tylko przesłanka odnosząca się do tego, co określiłem jako kontekst – powiedział prezes PiS.

Podkreślił, że "dowody trzeba umieć zeznać"; wskazywał, że było to niesłychanie trudne i trwało wiele lat.

– Początkowo poza przeświadczeniem, poza wolą dotarcia do prawdy, nie mieliśmy nic. Mieliśmy tylko ludzi, którzy chcieli do tej prawdy dotrzeć. Był Antoni Macierewicz i jest oczywiście nadal, byli inni. Ich praca trwała długo, bardzo długo, może za długo. Ale z obiektywnych powodów – powiedział Kaczyński.

– Dzisiaj wiemy, co się stało, mamy tę odpowiedź, mamy tę odpowiedź po raz pierwszy pełną, konsekwentną, odpowiadającą na wszystkie pytania, a także zweryfikowaną przez wiele różnych także będących poza Polską ośrodków. I będzie w najbliższych dniach i tygodniach o tym mowa, będzie to przedstawione opinii publicznej. I to jest ta zmiana, ta wielka zmiana – oświadczył.

Lekcja z Ukrainy

To, co wydarzyło się na Ukrainie, może zdarzyć się w Paryżu, Berlinie i Rzymie. Tchórzostwo i głupota zawsze przegrywają, a w Moskwie potrafią to wykorzystać - powiedział w niedzielę w 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– Mamy dzisiaj taki wybór. Ten wybór rozgrywa się dzisiaj na Ukrainie, ale może przenieść się w tym swoim najostrzejszym, wojennym wydaniu także i dalej – mówił Kaczyński podczas uroczystości przed Pałacem Prezydenckim.

Jak wyjaśnił "to jest pytanie o to, czy będziemy nadal wolni, czy będziemy żyli pod groźbą terroru bandyckiego państwa".


Zwracam się do tych na Zachodzie. To, co widzą dzisiaj na Ukrainie może się zdarzyć nie tylko tam, nie tylko w Polsce, bo może to ich nic nie obchodzi. To się może zdarzyć także w Paryżu, to się może zdarzyć jeszcze łatwiej w Berlinie i w Rzymie


– mówił Kaczyński.

– Tchórzostwo i głupota zawsze przegrywają, a w Moskwie potrafią to wykorzystać – podkreślił prezes PiS. Jednocześnie wezwał "całą wolną Europę do wielkiej mobilizacji" w obronie Ukrainy i wolności.  

Jarosław Kaczyński o Lechu Kaczyńskim

Lech Kaczyński prowadził w sposób konsekwentny politykę zmierzającą do przeciwstawienia się rosyjskim planom; planom, które potrafił rozszyfrować, które potrafił opisać i przewidzieć - powiedział w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS podkreślił, że przed nami jest wiele pytań, a w szczególności to jedno, "które stawiali już i będą stawiali ci, którzy odrzucają tę »prawdę« i z pewnością będą ją dalej odrzucać".


Dlaczego akurat ta delegacja? Dlaczego akurat Lech Kaczyński? Otóż tutaj nie ma żadnej wątpliwości; Lech Kaczyński prowadził w sposób konsekwentny i co najważniejsze - umiał to robić - politykę zmierzającą do przeciwstawienia się rosyjskim planom. Planom, które potrafił rozszyfrować, które potrafił opisać i przewidzieć


– podkreślił prezes PiS.

Według niego, "tutaj nie chodzi tylko o przemówienie w Tbilisi, czy później o przemówienie, które też jest często przypominane na Westerplatte". – Tu chodzi o jego konsekwentną politykę, o znalezienie klucza do integrowania tej części Europy, tego klucza energetycznego. Tu chodzi o plany otoczenia niejako Rosji rurociągami, które z innych, niż rosyjskich źródeł, dostarczałaby Europie gaz i ropę. Tu chodzi o odbudowę polskiego patriotyzmu – powiedział Kaczyński.

KW

Czytaj dalej:

Jak Konfederacja próbuje zdjąć ruskie onuce

Kibice Legii Warszawa „powiesili” Putina. Ukraińskie media zachwycone

Prezydent nie odpuści Rosjanom: "Zbrodnia katyńska musi zostać ostatecznie osądzona"

Katastrofa smoleńska. Premier Morawiecki z gorącym apelem

Happening aktywistów KOD. Namalowali rosyjski symbol "Z" na bramie siedziby PiS

Lubię to! Skomentuj113 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka