Czy Zbigniew Ziobro i jego partia zostaną wyrzuceni z rządu? Coraz więcej na to wskazuje

By Piotr Drabik from Poland - Zbigniew ZiobroUploaded by Dudek1337, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=27165139
By Piotr Drabik from Poland - Zbigniew ZiobroUploaded by Dudek1337, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=27165139
Pojawia się coraz więcej głosów, że Zbigniew Ziobro i jego partia zostaną wyrzuceni z rządu. Sam lider Solidarnej Polski nie wyklucza samodzielnego startu z wyborach, a niezależny senator Jan Maria Jackowski stwierdził w rozmowie z Rzeczpospolitą", że w PiS dojrzewa przekonanie co do wypchnięcia Ziobry i jego ugrupowania z rządu.

Jan Maria Jackowski, senator niezszerzony uważa, że Zbigniew Ziobro i jego partia mogą stracić miejsce w rządzie, ale zwraca uwagę na znaczenie tego podmiotu dla władzy Zjednoczonej Prawicy.

Jan Maria Jackowski: PiS coraz bardziej przekonany do pozbycia się Solidarnej Polski

"W części partyjnego aparatu PiS-u dojrzewa przekonanie o tym, że należy wypchnąć Solidarną Polskę. Tym bardziej że SP, nieoczekiwanie, otrzymała wiele mandatów poselskich w wyborach parlamentarnych – zdobyła ich 18, a liczono, że będzie kilka. Z drugiej strony bez tej partii PiS nie ma większości w Sejmie" - mówił w rozmowie z "Rz" Jan Maria Jackowski.

Senator dodaje, że w PiS zdają sobie sprawę, że następny rząd zamierza dokładnie rozliczyć obecną władzę i tym razem nie będą to tylko slogany wyborcze. "Następna koalicja rządząca będzie rozliczać osiem lat rządów PiS-u i przeprowadzi tzw. depisyzajcę życia publicznego" - twierdzi Jackowski.

Zbigniew Ziobro: Nie wykluczamy samodzielnego startu w wyborach

Ziobro został w niedzielę w wywiadzie dla Programu Pierwszego Polskiego Radia zapytany czy toczą się już rozmowy na temat ewentualnego startu PiS i SP w kolejnych wyborach parlamentarnych, które planowano powinny odbyć się na jesieni przyszłego roku.

"Nie toczą się w tej chwili rozmowy na temat list z Prawem i Sprawiedliwością, natomiast dla nas na pewno ważną informacją czy komunikatem jest zapowiedź pana marszałka Terleckiego, że nie bardzo widzi nas, jako środowisko, na listach Prawa i Sprawiedliwości, dlatego my oczywiście będziemy też równolegle przygotowywać się do samodzielnego startu w wyborach, ale zawsze pierwszą opcją będzie wspólny start, jako koalicja" - zadeklarował szef SP.

Zwrócił uwagę, że metoda d'Hondta przeliczania głosów na mandaty w Sejmie "daje nagrodę tym, którzy łączą siły". "I my byśmy chcieli, aby powstała również w perspektywie nowych wyborów koalicja, w której będziemy razem (z PiS) współdziałać, ale będziemy gotowi również oczywiście na inny wariant wydarzeń, ponieważ uważamy, że program i wartości, jakie niesie Solidarna Polska - obrony suwerenności, bezpieczeństwa energetycznego, reformy, takiej zdecydowanej sądownictwa - wart jest tego, aby środowisko, które stawia takie postulaty, znalazło się w parlamencie, uczestniczyło w polskiej polityce. Na pewno nie zrezygnujemy z wartości, w które wierzymy" - podkreślił Ziobro.

Ziobro o wykluczeniu Włosowicza: Czasem dochodzi do rozejść

Lider SP został też zapytany o niedawne wykluczenie z partii senatora Jacka Włosowicza. "W każdej partii dochodzi czasami do rozejścia się, niektórzy członkowie odchodzą, albo są usuwani. Niedawno z Prawa i Sprawiedliwości (z klubu PiS - PAP) został usunięty znany od lat senator, pan Jan Maria Jackowski. Nie wypatrywałbym w związku z tym wielkiego kryzysu w PiS. Też dotyczy to pana senatora Włosowicza" - powiedział Ziobro.

Według niego, powodem konfliktu z Włosowiczem był brak miejsca dla niego na liście do europarlamentu w wyborach w 2019 r. "W ramach umowy koalicyjnej Solidarna Polska miała dwa miejsca - jedno z tych miejsc zostało przeznaczone dla pana Patryka Jakiego. Aspirował tam pan Jacek Włosowicz i od tego czasu uznał, że został pokrzywdzony, ponieważ nie dostał rekomendacji Solidarnej Polski" - tłumaczył Ziobro. "Życzymy panu Jackowi Włosowiczowi jak najlepiej, nie będziemy mu czynili przeszkód, jeśli będzie chciał startować w ramach Prawa i Sprawiedliwości" - zapewnił polityk.

Senator Włosowicz mówił z kolei niedawno, że oficjalnym powodem wykluczenia miało być niepłacenie przez niego (oraz radnego sejmiku woj. świętokrzyskiego Grzegorza Banasia, który również został wyrzucony z SP) składek partyjnych. Ocenił ponadto, że obaj - on i Banaś "bardzo rozchodzili się programowo" z zarządem Solidarnej Polski, zwłaszcza z jej szefem Zbigniewem Ziobro. "Stwierdziłem, że tak nieskutecznej i niedobrej dla naszego kraju polityki ja nie będę finansował, w związku z czym, tych bardzo drobnych opłat na składki nie uiszczałem" – mówił senator.

Szef klubu PiS i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki skrytykował kilka dni temu na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia postawę Solidarnej Polski. "Taki koncept politycznego działania przyjęła Solidarna Polska, to znaczy, by jakoś nas obejść, od nas się odróżnić, przygotować się do budowy samodzielnej siły politycznej, bo na razie to jest taka partyjka. Przykre to jest, że ludzie, którzy wyszli, czy byli w naszym środowisku, dziś działają na szkodę Zjednoczonej Prawicy. Jakoś trzeba będzie z tego wyciągać konsekwencje" - powiedział Terlecki.

Pytany, jakie mogą to być konsekwencje, czy możliwe są np. przedterminowe wybory, Terlecki odpowiedział, że "przyspieszone wybory mogą okazać się konieczne, gdy rząd straci możliwość funkcjonowania w oparciu o większość parlamentarną".

SW

Czytaj także:

Siergiej Ławrow odleciał. Porównał Wołodymyra Zełenskiego do Hitlera, jest reakcja Izraela

Spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z szefową Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi

Niepokojące doniesienia wywiadu - Rosja planuje atak na kolejny kraj

Ogromne manewry NATO w Polsce. Nie wolno publikować zdjęć w social mediach

Lubię to! Skomentuj72 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka