Fundacja ekologiczna wspierająca Nord Stream 2. „Bez śladu przepadły dokumenty”

Rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego "zgubił dokumenty" dotyczące fundacji klimatycznej Nord Stream 2. Fot. PAP/DPA/Jens Büttner
Rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego "zgubił dokumenty" dotyczące fundacji klimatycznej Nord Stream 2. Fot. PAP/DPA/Jens Büttner
Akta dotyczące powstania w Meklemburgii-Pomorzu Przednim fundacji klimatycznej, mającej chronić interesy gazociągu Nord Stream 2, przepadły bez śladu i nie sposób do nich dotrzeć – podaje dziennik „Welt”. Nie będzie więc można ustalić, jak mocno i jakimi sposobami strona rosyjska wpłynęła na politykę władz landu w tym projekcie – podkreśla gazeta.

Rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego "zgubił dokumenty"

Mimo wielu starań najważniejsze dokumenty dotyczące powstania fundacji, utworzonej przez rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manueli Schwesig (SPD), są „nie do wyśledzenia”; także kancelaria Schwesig nie była w stanie do tej pory udzielić informacji o tym, co się z nimi stało - pisze "Welt".

Polecamy:

Helmut Kohl, Polska, Rosja i Ukraina. Szokujące informacje o byłym kanclerzu Niemiec

Puchar Polski. Kibice zaatakowali policjantów. Zatrzymano kilkanaście osób

Jak zauważa, warte zbadania jest nie tylko samo utworzenie fundacji, ale też jej „wątpliwe założenia”, bo oficjalnie i z nazwy miała zajmować się ochroną środowiska i klimatu. Do utworzenia fundacji doszło na początku 2021 roku „dzięki wielomilionowym datkom Nord Stream 2 AG, spółki zależnej (rosyjskiego koncernu państwowego) Gazprom”, a jej prawdziwym zadaniem miała być pomoc w ukończeniu budowy gazociągu Nord Stream 2 mimo sankcji nałożonych przez USA - zaznacza "Welt".

W maju wyjaśnieniem kontrowersji wokół fundacji ma zająć się komisja śledcza powołana przez parlamentarzystów z Meklemburgii-Pomorza Przedniego z chadeckiej CDU, Zielonych i liberalnej FDP.

"Próba tuszowania lub celowego niszczenia informacji"

Opozycyjna FDP w parlamencie krajowym podejrzewa wprost próbę tuszowania lub celowego niszczenia informacji. „Jesteśmy zdumieni, że główne akta dotyczące założenia fundacji podobno zaginęły. Rodzi to szereg nowych pytań” – mówi lider grupy parlamentarnej FDP Rene Domke. Jak dodaje Hannes Damm (Zieloni), dopiero niedawno wyszło na jaw, że w urzędzie skarbowym zaginęły także dokumenty podatkowe dotyczące fundacji.

„Brakujące akta fundacji klimatycznej mogą wkrótce zainteresować także wymiar sprawiedliwości” – pisze gazeta „Welt am Sonntag”, która od dwóch miesięcy bezskutecznie stara się o dostęp do dokumentów.

Berliński prawnik Christoph Partsch, reprezentujący redakcję „Welt am Sonntag”, podkreślił: „W tym przypadku istnieje podejrzenie, że dokumenty są ukrywane, co jest czynem karalnym”.

Wiech: Co wy tam palicie?

Sprawę skomentował również polski dziennikarz energetyczny Jakub Wiech: "Można zapytać rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego: co wy tam palicie?".

KW

Obejrzyj. Gmyz: byłem w Niemczech prawie persona non grata, teraz to się zmienia


Czytaj dalej:

Nie żyje kolejny wpływowy menedżer Gazpromu. Alpinista spadł ze szlaku turystycznego

Finlandia. Wysoki rangą urzędnik się wygadał, państwo planuje olbrzymią inwestycję obronną

Rosjanie indoktrynują nawet dzieci. W sklepach zabawki wojenne z literą "Z"

Przyjechał na policję złożyć zawiadomienie. Tyle że był kompletnie pijany

Paragony grozy na majówkę. Czy rzeczywiście jest aż tak drogo? Zobaczcie sami


Lubię to! Skomentuj52 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka