"Przyszłam panu nawrzucać. Proszę mnie przeprosić"

profesor Krystyna Pawłowicz i SławomirJastrzębowski. Fot. Salon24
profesor Krystyna Pawłowicz i SławomirJastrzębowski. Fot. Salon24
Profesor Krystyna Pawłowicz, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, udzieliła wywiadu Salon24.pl. Rozmowę przeprowadził Sławomir Jastrzębowski.

SJ: W mediach społecznościowych nie za mocno? „Dziadu kalwaryjski, łachudro.” No po co? 

KP: A jakby pan zareagował, gdyby jakiś poseł, znany z agresji stwierdził bez żadnych dowodów, z nazwiska, że Przyłębska i Pawłowicz, sędziowie TK „biorą w łapę”? Czy reakcja na takie dyskwalifikujące każdego sędziego pomówienie, przestępstwo przecież, przez określenie sprawcy pomówienia dziadem kalwaryjskim, a nawet łachudrą, to nie są bardzo łagodne słowa w tej sytuacji? Czy ja jako sędzia nie mam prawa do tak łagodnej w tej przestępczej sytuacji reakcji? Pan Trela nie wie co to wulgaryzm. Wulgaryzmów używają ludzie z jego lewackiego środowiska, na co on nie reaguje. 

SJ: Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś powiedział w radiu, że wolałby, żeby nie używała pani mediów społecznościowych… 

KP: Zwróciłam uwagę na niestosowność tych słów, Pan minister zadzwonił i przeprosił mnie. Uważam sprawę za zakończoną.

SJ: Oświadczenie majątkowe mogła pani upublicznić.  

KP: Przecież lewackie media żądają upublicznienia mojego oświadczenia majątkowego, tylko w celu nękania mnie i zastraszania. Nie będę im tego ułatwiała, nie dam się sterroryzować i zastraszyć. Jakie są skutki tych nagonek wiedzą ludzie, którzy zajmują się moją ochroną. 

SJ: A co pani sądzi o Unii Europejskiej? 

KP: Przez dwadzieścia lat opisywałam to w swoich naukowych artykułach, dostępne w Internecie. Zapraszam do lektury. Opisuję prawne zagrożenia dla Polski. Niestety wszystkie moje wnioski się sprawdzają, co przypomniał niedawno redaktor Jakub Augustyn Maciejewski. Zadaniem polskiego Trybunału Konstytucyjnego jest obrona polskiej Konstytucji w każdych warunkach i wobec wszystkich. 

SJ: Narzeka pani na media, ale jak idziemy do polityki, to trzeba mieć jednak grubszą skórę. 

KP: Owszem, trzeba mieć grubszą skórę, ale polityk jest też człowiekiem, którego godność podlega ochronie. Media bardzo często przekraczają tę granicę atakując sferę całkowicie prywatną nie mającą związku z polityką, co więcej atakują też rodziny, dzieci i wnuki.

Przy okazji oświadczam panu, że znając skrajną nieuczciwość mediów nie będę już udziela publicznych wypowiedzi. Jestem pozbawiona ochrony prawnej ze strony sądów i prokuratury. Między innymi z tego powodu nie szanuję sądów i mediów. Korzystam z tego, że mnie pan zaprosił, a przyjęłam zaproszenie tylko po to, żeby powiedzieć panu, że gnębił mnie pan niesprawiedliwie przez wiele lat. Przyprawiliście mi gębę i oczekuję, że mnie pan przeprosi. 

SJ: Bardzo panią przepraszam. 

KP: Na koniec chcę sprawić panu przyjemność, ma pan piękną żonę. Taka kobieta nie mogłaby być z byle łobuzem.

SJ: Przekażę.

KP: Mam nadzieję, że wszystko co tu powiedziałam, przemyśli pan sobie.

Czytaj dalej: 

Lubię to! Skomentuj183 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale