Senator PiS: masło wcale nie jest drogie. Jego słowa o inflacji wprawiają w osłupienie

Senator PiS Stanisław Karczewski w radiowej Jedynce wypowiedział się na temat rosnącej inflacji, wzrostu cen oraz utraty zdolności kredytowej przez wielu Polaków. (fot. PAP/Paweł Supernak)
Senator PiS Stanisław Karczewski w radiowej Jedynce wypowiedział się na temat rosnącej inflacji, wzrostu cen oraz utraty zdolności kredytowej przez wielu Polaków. (fot. PAP/Paweł Supernak)
Senator PiS Stanisław Karczewski na antenie radiowej Jedynki skomentował wzrost inflacji w Polsce. Przyznał także, że wzrosła liczba osób, które straciły zdolność kredytową. — Widzę bardzo duży ruch w sklepach. Myślę, że ludzie sprawdzają ceny i kupują w sklepach te produkty, które są tańsze i szukają w innych sklepach innych produktów w niższej cenie — mówił polityk.

Rekordowa inflacja w Polsce

Obecnie inflacja w Polsce jest najwyższa od lat 90. ubiegłego wieku. Według najnowszych danych GUS, wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI – główna miara inflacji w Polsce) wzrósł o 12,4 procent rok do roku. Raport "Indeks cen w sklepach detalicznych" UCE Research i Wyższych Szkół Bankowych ukazuje, że w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku ceny w sklepach detalicznych wzrosły średnio o 21,8 procent.

Zobacz:

Rusza nabór do nowego rodzaju służby wojskowej. Można nieźle zarobić, a to nie wszystko

Ogromne zmiany w PiS. Kaczyński robi porządki i wprowadza nowe zasady

Senator PiS komentuje

Stanisława Karczewskiego, senatora z ramienia PiS oraz byłego wicemarszałka Senatu zapytano na antenie radiowej Jedynki o opinie konsumentów mówiących o realnej inflacji wynoszącej nawet 20-30 procent.

— Może aż tak nie... Nie wiem, nie jestem ekonomistą. Chodzę do sklepu i nie widzę aż tak... patrzyłem na ceny masła, byłem - nie mogę wymienić sklepu, w którym byłem – ale wcale nie jest aż takie drogie — mówił senator. Na uwagę prowadzącego, który stwierdził, że widział masło "po 8 zł" Karczewski odparł: — Ja widziałem po 6 (zł).

— Są różne ceny, mamy wolny rynek — mówił polityk. — Widzę bardzo duży ruch w sklepach. Myślę, że on jest spowodowany nie tylko tym, że ludzie bardzo dużo kupują, ale że chodzą i sprawdzają ceny, i kupują w sklepach te produkty, które są tańsze i szukają w innych sklepach innych produktów w niższej cenie — stwierdził senator PiS.

Karczewski: Mamy dwa kataklizmy

Prowadzący zapytał Karczewskiego, czy w kwestii wysokiej inflacji i wzrostu cen widać "światełko w tunelu". Polityk odparł, że chciałby, by to "światełko było widoczne, bardzo widoczne i żebyśmy nie odczuwali tak bardzo tego, co się stało".

— Bo stało się. Mamy dwa kataklizmy, które nas dotknęły. COVID – to musiało nastąpić spowolnienie gospodarcze, wzrost cen. — przyznał senator.

— Państwo przecież zadbało, zadbaliśmy, i rząd, wszyscy zadbaliśmy o to, żeby ludzie nie stracili pracy. Wielkim wysiłkiem nas wszystkich jednak mamy niskie bezrobocie — mówił Karczewski. Stwierdził też, że gdyby "doszło do inflacji nieznacznie niższej" przy jednoczesnym bezrobociu "bylibyśmy w bardzo trudnej sytuacji". — Więc coś za coś — powiedział polityk.

— Urodzonym optymistą jestem, więc myślę, że damy sobie radę i że skutki drugiego kataklizmu – bo też trzeba o tym powiedzieć, pamiętać, wojna za wschodnią granicą też powoduje wzrost cen gazu. Sam kupuję gaz, wiem, że bardzo wzrosły ceny — powiedział Karczewski.

Utrata zdolności kredytowej

Senatora PiS spytano także o utratę zdolności kredytowej, która według prowadzącego dotknęła większość Polaków.

— Tego nie wiem, czy większość, czy mniejszość — odpowiedział Karczewski. Na uwagę, że chodzi o ok. 70 procent Polaków, którzy "mają z tym problem" polityk powtórzył, że tego nie wie.

— Być może jest to... To nie jest ogólny wynik 70 procent całej populacji, wszystkich Polaków pracujących, tylko tych, którzy może zgłaszają się do banku po kredyty. No to jest troszeczkę inna grupa, węższa grupa — ocenił senator

— Nie sądzę, żeby aż tak było. Myślę, że ten procent jest niższy, ale na pewno liczba osób, które nie mają możliwości podejmowania kredytów wzrasta — oznajmił. Dodał, że jest on członkiem komitetu doradczego premiera Mateusza Morawieckiego i że na ten temat prowadzone były rozmowy.

RB

Czytaj dalej: 

Lubię to! Skomentuj106 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka