Premier w Davos o dostawach niemieckiej broni. "Bez niej Rosjanie doprowadzą do tragedii"

Premier Mateusz Morawiecki, który bierze udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos skomentował postawę niemieckiego rząd ws. dostaw broni na Ukrainę. (fot. Twitter/Kancelaria Premiera)
Premier Mateusz Morawiecki, który bierze udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos skomentował postawę niemieckiego rząd ws. dostaw broni na Ukrainę. (fot. Twitter/Kancelaria Premiera)
— My regularnie namawiamy niemiecki rząd do realnego wsparcia walk ukraińskich żołnierzy, ponieważ bez tej broni Rosjanie osiągną przewagę i mogą doprowadzić do tragedii; mogą doprowadzić do zniszczenia państwa ukraińskiego — oznajmił we wtorek premier Mateusz Morawiecki, którzy obecnie przebywa w Davos, gdzie bierze udział w Światowym Forum Ekonomicznym.

Morawiecki o podejściu niemieckiego rzadu wobec Ukrainy

Niemiecki dziennik "Bild" w poniedziałkowym wydaniu zadał retorycznie pytanie, dotyczące tego, czy kanclerz Niemiec Olaf Scholz nie chce, aby Ukraina zwyciężyła w konfrontacji z rosyjskim agresorem.

We wtorek telewizja Polsat News zapytała przebywającego w Davos premiera Morawieckiego o opinię "Bilda" wobec kanclerza Niemiec oraz o to, czy jest on rozczarowany postawą niemieckiego rządu w temacie dostaw ciężkiej broni.

— My regularnie, systematycznie namawiamy niemiecki rząd do realnego wsparcia walk ukraińskich żołnierzy na Ukrainie, ponieważ bez tej broni Rosjanie osiągną przewagę i mogą doprowadzić do tragedii. Mogą doprowadzić do zniszczenia, kompletnego zniszczenia państwa ukraińskiego — odparł Morawiecki.

— Niemcy powoli przekonują się do tej koncepcji. Mam nadzieję, że ich szczerość, która pojawiła się w ostatnich paru tygodniach, będzie kontynuowana i wsparcie dla Ukrainy będzie dużo szersze — dodał.

Premier o szóstym pakiecie sankcji dla Rosji

Szef polskiego rządu w rozmowie z Polsat News w Davos, pytany był też m.in o szósty pakiet sankcji na Rosję i niezdecydowane w tej kwestii państwa Unii Europejskiej.

— Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku-kilkunastu dni dojdziemy do porozumienia, choć bardzo ważną wartością jest też zachowanie jedności. Musimy z jednej strony przekonać kilka krajów członkowskich UE, które nie chcą iść dalej z sankcjami, a z drugiej strony samemu też starać się, że jedność jest wielką wartością — odpowiedział premier.

Dodał, że polskie władze już rozważają kolejny pakiet sankcji.

— Widzimy, że brutalne, bestialskie działania Rosji na Ukrainie trwają. To, co stało się w Mariupolu - miasto praktycznie zrównane z ziemią - stało się symbolem także tu, w Davos. Wszyscy wiedzą, że pokój może zapanować dopiero wtedy, gdy żołnierze rosyjscy opuszczą Ukrainę, ale także, gdy Ukraina zacznie być odbudowywana — podkreślił.

"Dom zbrodni rosyjskich" w Davos

Premier odniósł się też do wystawy "Dom zbrodni rosyjskich" zorganizowanej w Davos. Morawiecki powiedział, że jego zdaniem to ważna inicjatywa.

— Trzeba uświadamiać opinii publicznej Zachodu, jak straszne zbrodnie wojenne popełniane są na Ukrainie. Naszym sojusznikiem, sojusznikiem wolnego świata w większym stopniu jest opinia publiczna, społeczeństwa, niż niektóre rządy — stwierdził.

Dodał, że tego typu działania są jednym z mechanizmów, które mają za zadanie przekonywać wahające się państwa do nałożenia nowego pakietu sankcji na Rosję.

Kolejny pakiet sankcji UE

Aktualnie Unia Europejska próbuje przyjąć szósty pakiet sankcji, zakładający m. in. embargo na rosyjską ropę. Część krajów – Węgry, Słowacja i Czechy – domaga się czasowych wyjątków (derogacji), argumentując to m.in. na brak dostępu do morza i związane z tym potencjalne problemy z zaopatrzeniem w surowiec.

Ze źródeł dziennikarzy wynika, że Polska domaga się, aby w konkluzjach szczytu znalazły się zapisy dotyczące konieczności nałożenia podatku importowego na ropę z Rosji w związku z propozycją derogacji dla niektórych krajów UE.


RB


Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj75 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka