Zwrot akcji w Jordanowie. Siostry prezentki podjęły wreszcie ostateczną decyzję

Skandaliczne praktyki w DPS w Jordanowie sprawdza prokuratura.
Skandaliczne praktyki w DPS w Jordanowie sprawdza prokuratura.
Zakon prezentek nie będzie już sprawował opieki nad Domem Opieki Społecznej w Jordanowie. W placówce miało dochodzić do skandalicznych scen z biciem niepełnosprawnych dzieci i fatalnych warunków. Nadzór nad DPS-em przejmie powiat suski.

Trwa kontrola resortu pracy i polityki społecznej po ujawnieniu przez "Wirtualną Polskę" praktyk w jordanowskim DPS-ie. Zakonnice miały wręcz torturować nieletnich, przywiązując ich do łóżek. Biły mopem po głowach dzieci, podawały źle przyrządzone posiłki, odnosiły się wulgarnie do podopiecznych. Sprawa w Jordanowie wyszła na jaw po opublikowaniu przez dziennikarzy wstrząsających zdjęć i filmów z placówki.  

Prezentki rezygnują 

Czytaj: Dramat w Jordanowie. Wojewoda Małopolski chce, by zakonnice przestały prowadzić DPS

- Kierując się odpowiedzialnością za istnienie i funkcjonowanie Domu Pomocy Społecznej w Jordanowie, w szczególności troską o Podopiecznych, Rada Generalna Zgromadzenia Sióstr Prezentek dnia 15 czerwca br. podjęła decyzję o odstąpieniu od prowadzenia DPS-u w Jordanowie. Rada podjęła też decyzję, że sam budynek, w którym zlokalizowany jest DPS, zostanie użyczony tak, aby dalej mogli w nim przebywać dotychczasowi Podopieczni - czytamy w oświadczeniu siostry Anny Telus, przełożonej prezentek. 

- Zgodnie z ustaleniami z Wojewodą Małopolskim, nowym organem prowadzącym DPS będzie Starostwo Powiatowe w Suchej Beskidzkiej. Formalne warunki przekazania zostaną doprecyzowane w najbliższych dniach. Już dziś jednocześnie Zgromadzenie otrzymało gwarancję, że pracownicy DPS-u zostaną zatrudnieni przez nowy organ prowadzący na dotychczasowych warunkach. Jako przełożona generalna podtrzymuję gotowość pełnej współpracy z organami państwowymi w wyjaśnieniu wszystkich zarzutów dotyczących funkcjonowania placówki - podkreśliła siostra zakonna.  

Zobacz: 

Prokuratura prowadzi śledztwo

- Nie ma akceptacji dla zachowań sprzecznych z misją naszego Zgromadzenia, którą jest służba drugiemu człowiekowi, zwłaszcza najmniejszemu i bezbronnemu. Dalsze decyzje będą uzależnione od wyników toczącego się postępowania - podsumowała s. Telus. 

Śledztwo w sprawie praktyk w Jordanowie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Suchej Beskidzkiej. Zarzuty usłyszała do tej pory siostra Alberta oraz jej przełożona, dyrektorka jordanowskiego DPS-u, siostra Bronisława. Teraz pieczę nad placówką przejmuje powiat suski. 

GW

Lubię to! Skomentuj57 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo