Miasto Lisiczańsk po bombardowaniu. Fot. PAP/EPA
Miasto Lisiczańsk po bombardowaniu. Fot. PAP/EPA

Potężne straty osobowe Rosjan. Wielu żołnierzy odmawia wykonania rozkazów

Redakcja Redakcja Ukraina Obserwuj temat Obserwuj notkę 27
Według obliczeń ukraińskiego resortu obrony, obrońcy kraju zabili lub pojmali 33 600 żołnierzy wroga po 22 lutego. Tylko w ostatniej dobie na froncie życie straciło 250 Rosjan. Według brytyjskich sił zbrojnych, wielu okupantów ma problem z wykonywaniem rozkazów, a morale w armii Władimira Putina są słabe.

Siły ukraińskie zniszczyły w ciągu minionej doby odpowiednio: trzy czołgi, cztery pojazdy opancerzone i sześć systemów artyleryjskich - podał sztab generalny ukraińskich wojsk.  

Czytaj: 

Szokujące wypowiedzi Adamka. Zabrał głos w sprawie wojny i Ukrainy

Amerykanie są bliscy podjęcia ważnego kroku. Wyślą Ukrainie kolejne dostawy broni

"Nawet gdy Putin odejdzie, nic się nie zmieni. Czarny scenariusz powinien martwić Polaków"


Dane Ukraińców

Żołnierzom Ukrainy udało się zestrzelić jeden śmigłowiec i cztery drony Rosjan oraz pocisk manewrujący, wymierzony w pozycje obrońców państwa.

Największe straty - według strony ukraińskiej - Rosjanie ponoszą na kierunku Bachmutu i Zaporoża. Ogółem od początku inwazji, jak twierdzi sztab, Rosjanie stracili: 1468 czołgów, 3577 pojazdów opancerzonych, 216 samolotów, 181 śmigłowców, 745 systemów artylerii, 235 wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet, 98 systemów przeciwlotniczych, 2523 pojazdy i cysterny, 14 jednostek pływających i 598 dronów. 


MON Wielkiej Brytanii: niskie morale Rosjan

Według brytyjskich analiz, "w ostatnich dniach zarówno Rosja, jak i Ukraina kontynuowały ciężkie bombardowania artyleryjskie na osiach na północ, wschód i południe od Siewierodoniecka, jednak na linii frontu zaszły niewielkie zmiany" - podano w najnowszym raporcie. 

"Oddziały bojowe obu stron zaangażowane są w intensywne walki w Donbasie i prawdopodobnie doświadczają zmiennego morale. Siły ukraińskie prawdopodobnie ucierpiały z powodu dezercji w ostatnich tygodniach, jednak morale Rosjan najprawdopodobniej jest nadal szczególnie niskie. Wciąż zdarzają się przypadki odmowy wykonania rozkazów przez całe jednostki rosyjskie oraz zbrojne starcia między oficerami a żołnierzami. Władze rosyjskie prawdopodobnie mają trudności z wywieraniem prawnego nacisku na wojskowych dysydentów, w czym przeszkadza oficjalny status inwazji jako 'specjalnej operacji wojskowej', a nie wojny" - stwierdza MON Wielkie Brytanii. 

Jako przyczyny niskiego morale żołnierzy agresora wymienia się słabe dowodzenie, ograniczone pole manewru przy rotacjach oddziałów, aspekt psychologiczny po ogromnych stratach na polu walki, a także problemy z zaopatrzeniem wojsk. "Wielu rosyjskich żołnierzy wszystkich szczebli jest prawdopodobnie zdezorientowanych co do celów wojny. Problemy z morale w siłach rosyjskich są prawdopodobnie na tyle poważne, że ograniczają zdolność Rosji do osiągania celów operacyjnych" - twierdzą Brytyjczycy. 

GW

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj27 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka