Putin zarządził pauzę operacyjną? Ukraińcy używają nowej broni na froncie

Rosja prawdopodobnie przygotowuje się do przerwy operacyjnej po zajęciu Lisiczańska i granic obwodu Ługańskiego. Tymczasem Ukraińcy używają nowej broni dostarczonej przez Zachód. (fot. Flickr/U.S. Department of Defence)
Rosja prawdopodobnie przygotowuje się do przerwy operacyjnej po zajęciu Lisiczańska i granic obwodu Ługańskiego. Tymczasem Ukraińcy używają nowej broni dostarczonej przez Zachód. (fot. Flickr/U.S. Department of Defence)
Amerykański Instytut Studiów nad Wojną ocenia, że Rosja prawdopodobnie szykuje się do przerwy operacyjnej. Ma ona na celu zregenerowanie części wyczerpanych sił. Tymczasem Ukraińcy coraz częściej atakują rosyjską infrastrukturę wojskową głęboko za linią frontu dzięki nowej broni z Zachodu.

Pauza operacyjna

Eksperci z Instytutu twierdzą, że Władimir Putin nakazał przeprowadzenie pauzy operacyjnej po tym jak jego wojska zajęli Lisiczańsk i granice obwodu ługańskiego. Jak podano w raporcie ISW, siły rosyjskie, biorące udział w walkach o Siewierodonieck i Lisiczańsk, potrzebują najprawdopodobniej istotnej przerwy, ale nie jest jasne, czy armia Rosji pozwoli sobie na dość długi przestój, by zregenerować siły.

"Rosja zapłaciła zbyt wysoką cenę"

Były rosyjski dowódca wojskowy i zatwardziały nacjonalista Igor Girkin (znany pod pseudonimem Striełkow) ostro skrytykował tymczasem sposób prowadzenia wojny przez Kreml. Uważa on, że rosyjskie wojska nie osiągnęły zakładanych celów drugiej fazy „specjalnej operacji wojskowej” na Ukrainie, po wycofaniu się spod Kijowa. Girkin twierdzi również, że Rosja zapłaciła zbyt wysoką cenę za stosunkowo niewielkie zdobycze terytorialne w obwodzie ługańskim.

— Oświadczenie Girkina bezpośrednio podważa wysiłki Kremla, by przedstawić Lisiczańsk jako istotne zwycięstwo lub punkt zwrotny, i pokazują, że rozczarowanie wśród elementów ultra nacjonalistycznych w przestrzeni informacyjnej Rosji w dalszym ciągu jest głębokie — napisano w raporcie ISW.

Wyrzutnie HIMARS

Ukraińska armia coraz częściej uderza w rosyjską infrastrukturę wojskową w głębi okupowanych terytoriów Ukrainy ogniem pośrednim i za pomocą przekazanych przez USA wyrzutni HIMARS. W ostatnich dniach pojawiły się doniesienia o uderzeniach na rosyjskie składy amunicji w obwodzie charkowskim, w pobliżu frontu, ale także w obwodzie donieckim, około 75 km od linii frontu.

— Zwiększone możliwości sił ukraińskich w zakresie uderzeń na krytyczne rosyjskie instalacje wojskowe przy użyciu przekazanych przez Zachód systemów HIMARS pokazują, jak zachodnia pomoc wojskowa zapewnia Ukrainie nowe i potrzebne zdolności wojskowe — twierdzą eksperci ISW.

W raporcie dodano, że Rosjanie kontynuowali w poniedziałek działania ofensywne na zachód do Bachmutu oraz nieskuteczne ataki na północ od Charkowa. Ukraińscy partyzanci atakowali natomiast używane przez Rosjan linie kolejowe w okolicach Melitopola i Tokmaku. Rosyjskie władze mogą szykować pobór Ukraińców na okupowanych terytoriach — napisano.


RB

Zobacz też:

Prezydent o słowach Jourovej: Odbieram to jako czysto polityczny atak na Polskę

Masakra na paradzie z okazji Dnia Niepodległości - policja zatrzymała sprawcę

Premier atakuje Tuska: Palił cygarka, oglądał Eurosport, uciekł do Brukseli po pieniądze

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka