Andrzej Adamczyk w środę zapowiedział, że państwo polskie w 2027 roku przejmie odpowiedzialność za zarządzanie odcinkiem autostrady A4 między Katowicami a Krakowem. Źródło: commons.wikimedia.org, flickr.com
Andrzej Adamczyk w środę zapowiedział, że państwo polskie w 2027 roku przejmie odpowiedzialność za zarządzanie odcinkiem autostrady A4 między Katowicami a Krakowem. Źródło: commons.wikimedia.org, flickr.com

Państwo przejmie odpowiedzialność za odcinek autostrady A4 Katowice-Kraków

Redakcja Redakcja Transport Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk w środę zapowiedział, że państwo polskie w 2027 roku przejmie odpowiedzialność za zarządzanie odcinkiem autostrady A4 między Katowicami a Krakowem.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk w środę w Radiu Kraków mówił o przyszłości autostrady A4 na odcinku między Katowicami a stolicą Małopolski.

"W 2027 r. wygasa koncesja i przewiduję, że nie będziemy przedłużali tej koncesji, że nie będziemy ogłaszali przetargu na kolejną koncesję.(...). W 2027 r. państwo polskie przejmie odpowiedzialność za zarządzanie, administrowanie autostrady A4 między Katowicami a Krakowem" - zapowiedział Adamczyk.

Wzrost stawek za przejazd na tym odcinku 

Minister infrastruktury wyraził nadzieję, że po 2027. r. opłaty na tym odcinku będą na tyle niskie, że zachęcą kierowców do korzystania z niej, zamiast z dróg alternatywnych. "Moim marzeniem jest, by ten odcinek był bezpłatny. Zwolniłoby nas to z obowiązku zbudowania nowej drogi między aglomeracją śląską a krakowską" – dodał.

Koncesjonariusz autostrady, spółka Stalexport Autostrada Małopolska (SAM), od 4 lipca podniosła stawki za przejazd odcinkiem Katowice-Kraków z 24 do 26 zł dla samochodów osobowych. Dla samochodów ciężarowych ceny wzrosły z 70 zł do 80 zł. Z decyzją koncesjonariusza nie zgadza się GDDKiA.

Według Andrzeja Adamczyka na pytanie, dlaczego ten odcinek A4 jest taki drogi, powinny odpowiedzieć osoby, które w imieniu rządu w latach 90. podpisały umowę koncesyjną na 30 lat.

Rozwój infrastruktury kolejowej 

Szef resortu infrastruktury zachęcił do korzystania z połączeń kolejowych. Zwrócił przy tym uwagę na aspekty ekologiczne korzystania z pociągów i niższe koszty przejazdu niż samochodem.

"Kolej musi przejąć ciężar transportu zbiorowego osobowego, ale i towarowego" – ocenił minister.

Jak zwrócił uwagę Adamczyk, trwają prace nad tym, aby rozwinąć koleje aglomeracyjne w wielu miastach. Chodzi nie tylko o budowę torów wzdłuż linii kolejowej E30 z Wrocławia do Przemyśla, ale i o budowę torów w nowych miejscach.

Minister zauważył m.in., że pociągi Wieliczka, Kraków, Trzebinia, Skawina we wszystkich kierunkach mogą obsługiwać ruch miejski, ale do tego potrzebne są przystanki. Jak zapowiedział szef MI, takie przystanki będą powstawać.

Adamczyk przypomniał, że program przystankowy, którego inspiratorem jest prezydent RP Andrzej Duda, zakłada utworzenie ponad 200 przystanków.

"Dziś wiele miejscowości składa wnioski, by rozbudowywać sieć przystanków kolejowych" – powiedział szef resortu infrastruktury. Dodał, że budowa przystanków kolejowych jest także wspólnym celem samorządu Krakowa i rządu.

Bez obowiązku jazdy w kaskach 

Minister dopytywany o to, czy będzie nowelizacja prawa dotyczącego jazdy rowerami i hulajnogami elektronicznymi, odpowiedział, że liczy na przestrzeganie obowiązujących już przepisów. Obecnie rząd nie przewiduje nałożenia obowiązku jazdy w kaskach dla rowerzystów, użytkowników hulajnóg i innych urządzeń transportu osobistego.

MP

Czytaj dalej:


Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka