Ceny szybują w górę. Szczyt podwyżek dopiero przed nami. Prognozy dot. inflacji

W czerwcu w sklepach ceny wzrosły o prawie 20 proc. Fot. Pixabay
W czerwcu w sklepach ceny wzrosły o prawie 20 proc. Fot. Pixabay
W czerwcu w sklepach było drożej średnio o blisko 18 proc. w porównaniu do sytuacji rok temu - wynika z najnowszego "Indeksu cen w sklepach detalicznych". Zdrożały wszystkie z 12 analizowanych kategorii produktów; najbardziej produkty tłuszczowe.

Dlaczego ceny idą w górę?

Jak wynika z cyklicznej ogólnopolskiej analizy cen detalicznych autorstwa UCE Research i Wyższych Szkół Bankowych, w czerwcu 2022 roku w sklepach było drożej o 18 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Zdrożały wszystkie z 12 analizowanych kategorii produktów, w tym owoce.

W opracowaniu przypomniano, że w maju br. ceny były wyższe o blisko 17 proc. rdr, w kwietniu notowano wzrost o 22 proc.

Według Stanisława Flejterskiego z Wyższej Szkoły Bankowej w Szczecinie, przyczyn powszechnej drożyzny w czerwcu br. było wiele, zarówno po stronie podaży oraz zachowań konsumentów. - Można przypuszczać, że szczyt podwyżek jest dopiero przed nami. Wiele zależy od polityki pieniężnej NBP i polityki fiskalnej rządu, ale też od zmian cen produktów importowanych, z gazem, ropą naftową i węglem na czele - wskazał.

Dodał, że z wysoką inflacją przyjdzie nam żyć jeszcze przez wiele miesięcy. - Nie sposób również wykluczyć pojawienia się spowolnienia gospodarczego, a nawet tzw. stagflacji - ocenił.

Największy bank w Polsce przedstawił niepokojące dane. Ekonomiści nie mają złudzeń

Co podrożało najbardziej?

Z analizy wynika, że w czerwcu br. po raz kolejny najbardziej - o 37,2 proc. - podrożały rdr produkty tłuszczowe (w maju podwyżka wyniosła 54,8 proc.) W czerwcu olej zdrożał o 30,2 proc., natomiast cena masła poszybowała o ponad 48 proc. rdr.

Jak zauważa Krzysztof Łuczak z Grupy Blix, na światowych rynkach ceny oleju palmowego gwałtownie spadają, co wynika z działań Indonezji, które pozbywają się nadmiernych zapasów. Dodał, że to również ciągnie w dół ceny rzepaku.

Drugie w zestawieniu produktów notujących wzrost cen znalazło się mięso - z wynikiem o 30,5 proc. (w maju było to 26,8 proc.). W tej kategorii najmocniej zdrożała wołowina o 42 proc. Drób w czerwcu podskoczył o 25,6 rdr, wieprzowina o nieco ponad 16,1 proc.

Według Michała Pronobisa z Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku, mięso stale drożeje ze względu na wzrosty cen energii elektrycznej, paliw, pasz oraz nawozów, czyli surowców potrzebnych do produkcji żywności. - Ponadto tocząca się wojna w Ukrainie, zwanej spichlerzem Europy, znacząco opóźnia dostawy zbóż, które są głównym składnikiem pasz i karm dla zwierząt ubojnych, przez co cena mięsa właśnie tak mocno idzie w górę – wyjaśnił.

Na podium najbardziej drożejących kategorii w czerwcu były używki, które średnio zdrożały o 1/4 w relacji rocznej (maju było to o 13,4 proc.). W tej kategorii herbata zdrożała o 26,5 proc. Najmniejsze wzrosty zanotowało z kolei piwo (średnio o 15,5 proc. rdr).

Niewiele mniejszą dynamikę wzrostu cen, notowały w czerwcu owoce. W ujęciu rocznym zdrożały o 23,6 proc. Tymczasem jeszcze w maju ich ceny spadły o 6,4 proc. rdr.

Według Pronobisa, na ceny owoców wpływają problemy z zatrudnieniem pracowników sezonowych do zbiorów. - Jest ich mniej z powodu toczącej się wojny, więc rosną koszty pozyskania upraw – wskazał.

Z analizy wynika ponadto, że zwyżki cen poniżej 20 proc. rdr notowały w czerwcu produkty sypkie (19,6 proc.), tzw. inne produkty z wynikiem 18,5 proc. (m.in. karmy dla psów, pieluchy dla dzieci) oraz napoje, które średnio zdrożały o 18,1 proc. Najmniej natomiast zdrożało w czerwcu pieczywo - średnio o 8,9 proc. rdr. W ocenie autorów analizy, biorąc pod uwagę majową podwyżkę o prawie 30 proc., ta czerwcowa nie była wysoka.

Jak zaważył Krzysztof Łuczak, czerwcowe wyniki wskazują, że sklepy same zaczęły spowalniać wzrost cen pieczywa, bo jest towarem pierwszej potrzeby. - Konsumenci są mocno wyczuleni na tym puncie, a handlowcy nie chcą być kojarzeni z drożyzną, zwłaszcza tak wrażliwej kategorii - ocenił.

Kiedy możemy oczekiwać spadku cen?

Według eksperta WSB, ceny powoli zacznie stabilizować gasnący popyt, zarówno wewnętrzny, jak i zagraniczny. - Do tego dojdzie rekordowo szybko zaostrzająca się polityka pieniężna, co powinno prowadzić do ustabilizowania się inflacji na obecnym podwyższonym poziomie - wskazał.

Pronobis zastrzegł jednak, że mimo wszystko nie należy oczekiwać spadku ogólnego poziomu cen w gospodarce. - Procesy dezinflacyjne zostaną prawdopodobnie rozłożone na lata, a osiągnięcie celu inflacyjnego (zakładanego na poziomie 2,5 proc.) nie jest w Polsce możliwe do osiągnięcia w najbliższym, dającym się prognozować czasie - dodał.

W "Indeksie cen w sklepach detalicznych" przedmiotem analizy było 12 kategorii (pieczywo, nabiał, mięso, owoce, warzywa, produkty sypkie, produkty tłuszczowe, dodatki spożywcze, używki, napoje, chemia gospodarcza i inne art.) oraz 51 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku. Łącznie zestawiono ze sobą blisko 24 tys. cen detalicznych z prawie 40 tys. sklepów należących do 63 sieci handlowych. Badaniem objęto wszystkie obecne na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience i cash and carry działające w 16 województwach.

ja

Czytaj także:

Coraz częściej chodzimy do lekarza. Rośnie liczba najmłodszych pacjentów

Gerhard Schroeder stawia sprawę jasno. Będzie dalej przyjaźnić się z Putinem

Ukraińcy zaatakowali rosyjską bazę wojskową. "Zaczyna się u nich prawdziwa panika"

Spytali mistrzynię Wimbledonu o Putina. Jedno zdanie wprawiło w osłupienie cały świat

Lubię to! Skomentuj95 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka