Premier: PO się myliła. Gdybyśmy słuchali opozycji, to pewnie dziś dzwonilibyśmy do Putina

Konferencja premiera Mateusza Morawieckiego. Fot. Twitter/KPRM
Konferencja premiera Mateusza Morawieckiego. Fot. Twitter/KPRM
- Gdybyśmy słuchali opozycji jeszcze do 24 lutego, to nie udalibyśmy się do oblężonego Kijowa wraz z premierami Czech i Słowenii. Bylibyśmy pewnie jednymi z tych, którzy wydzwaniają do Putina, jak to robią inni przywódcy - powiedział premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu zaznaczył, że PO myliła się we wszystkich swoich strategicznych i geopolitycznych przesłankach.

Ursula von der Leyen przyznała rację Polsce i krajom bałtyckim

- Dosłownie wczoraj przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przyznała rację Polsce i krajom bałtyckim, ale bądźmy tutaj precyzyjni. Tak naprawdę, kiedy na Radzie Europejskiej przedstawiałem te racje, to przywódcy innych krajów przyznawali rację rządowi Prawa i Sprawiedliwości, tym naszym przestrogom i alarmom, które wcześniej uruchamialiśmy - powiedział Morawiecki na konferencji prasowej.

Jak dodał, nie należy "ulegać wrażeniu, że cała polska klasa polityczna miała takie przekonanie". - Pamiętam wyśmiewanie tego, kiedy jeździłem od stolicy do stolicy, na 3 miesiące przed rozpoczęciem wojny, wyśmiewanie tego przez naszych konkurentów politycznych, kiedy pokazywałem mapy, plany, dokumenty. Dokładnie się to potem ziściło, 24 lutego. A kiedy się już ziściło, to nagle wszyscy nasi przeciwnicy polityczni, zwłaszcza PO, przystroili się w takie antyrosyjskie piórka, że zawsze byli sceptyczni i wątpili w tę politykę niemiecką. Tak nie było - stwierdził premier.

Zobacz też: Kaczyński: Tusk mówił o porozumieniu z Rosją, dostał w nagrodę stanowisko

Morawiecki: PO się myliła we wszystkich swoich strategicznych przesłankach

- Oni mylili się, PO myliła się we wszystkich swoich strategicznych przesłankach. Cała geopolityka, cała strategia geopolityczna - jeżeli w ogóle taka kiedykolwiek była - legła dzisiaj w gruzach. Tam, gdzie w gruzach leżą dzisiaj miasta Ukrainy - tam leży również strategia i polityka PO z lat 2007-2015 i później. Już po aneksji Krymu ówczesny premier, podobnie zresztą jak kanclerz Merkel, wzywali do tego, żeby sankcje na Rosję nie były zbyt daleko posunięte. Kto przytulał się do Putina w dniu katastrofy smoleńskiej, kto mówił, że Nord Stream II jest projektem biznesowym? - mówił szef rządu.

- Trzeba to jasno powiedzieć - gdybyśmy słuchali opozycji jeszcze do 24 lutego, to nie udalibyśmy się do oblężonego Kijowa wraz z premierami Czech i Słowenii. Bylibyśmy pewnie jednymi z tych, którzy wydzwaniają do Putina, jak to robią inni przywódcy - mówił Morawiecki.

Są dokumenty, że PO chciała uzależnić Polskę od rosyjskiego gazu do 2045 roku

- My zawsze przestrzegaliśmy przed tymi zagrożeniami; prezydent Lech Kaczyński mówił, że nie można dawać przyzwolenia na imperializm, że trzeba się wystrzegać nawet skłonności imperialnych - dodał premier. - PO chciała zgotować nam uzależnienie od rosyjskiego gazu do roku 2037; nawet są pewne dokumenty, że jeszcze dłużej, do roku 2045. Pokażemy te dokumenty całemu światu - oświadczył.

Dodał, że "naszym symbolem niech będą te wielkie inwestycje uniezależniające nas od gazu rosyjskiego i rosyjskiej dominacji, takie jak gazociąg bałtycki do Norwegii, czyli gazoport w Świnoujściu, czy Mierzeja Wiślana, którą za kilka dni otwieramy".

Premier na koniec zwrócił się do opozycji: - Zawsze byliśmy po stronie wolności, suwerenności i sprawiedliwości - po stronie polskiej racji stanu. Chcemy, żeby polska opozycja przestała być opozycją wobec Polski, a stała się, w strategicznych sprawach, opozycją patriotyczną. Tego życzę konkurentom".

ja

Czytaj także:

TVN zmienia ramówkę. Pokaże reportaż "Siła kłamstwa" o podkomisji smoleńskiej

Czwarta dawka szczepień przeciwko Covid-19 dla wszystkich - Niedzielski podał datę

GUS podał nowe dane o inflacji w Polsce. Mamy nowy rekord


Lubię to! Skomentuj53 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka