Kompletnie pijany i agresywny Rosjanin w hotelu. Nagranie kompromituje Grupę Wagnera

Mężczyzna został obezwładniony. fot. Baza/ Telegram
Mężczyzna został obezwładniony. fot. Baza/ Telegram
Rosyjskie siły zbrojne nie są w dobrej kondycji, a dowody na indolencję armii pojawiają się w mediach co chwilę. Dla Rosji nie ma też kto walczyć, a na pewno nie są to wykwalifikowani wojskowi. Podczas jednego z werbunków prowadzonych przez Jewgienija Prigożyna w rosyjskim mieści Woroneż doszło do skandalu z udziałem jednego z najemników.

Pijany najemnik w Woroneżu. Rosgwardia reaguje

Najemnik z tzw. Grupy Wagnera, czyli paramilitarnej organizacji wspierającej reżim Putina zaatakował w hotelu w Woroneżu funkcjonariuszy Rosgwardii. 

Mężczyzna noszący szewron tzw. Grupy Wagnera i będący najemnikiem tej prywatnej firmy wojskowej, której działalności zabrania art. 359 rosyjskiego kodeksu karnego, zaatakował w hotelu w Woroneżu funkcjonariuszy Rosgwardii. Jak podaje kanał na Telegramie Baza,  mężczyzna wrócił z samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej cztery dni temu. 

Rosgwardia otrzymała zgłoszenie, że w hotelu przebywa agresywny mężczyzna.

Polecamy:

Krystyna Janda prosi w sieci o pieniądze. Internet zapłonął, wypomniano jej jedną rzecz

Kanał przez Mierzeję Wiślaną oficjalnie otwarty. "To wielkie zwycięstwo Polski"

Gdy strażnicy przyjechali na miejsce wezwania, okazało się, że mężczyzna jest kompletnie pijany i i urządził jeszcze większą awanturę. Jednemu z funkcjonariuszy zaczął grozi że „wsadzi mu pałkę w odbyt” i cały czas retorycznie pytał „Czy wiecie, kim jestem?”. Andriej mówił też, że „bronię waszego kraju”. Miał też na ramieniu szewron, jak podkreśla Baza, „bardzo podobny do tego, który noszą najemnicy z Grupy Wagnera”. Najemnik przyznał, że jego znak wywoławczy to „Marlin” i pochodzi z „grupy specjalnej 136 pułku”.

– Ja, ku**a, walczyłem za wasz kraj, a ty, c***u pie******y, mi grozisz? – wykrzykiwał najemnik. – Osobiście cię ukrzyżuję! Nas***m na ciebie, pe***e! – dodał.

Rosgwardia spacyfikowała mężczyznę

Na nagraniu udostępnionym w sieci widać, jak Andriej faktycznie uderzył przedstawiciela Rosgwardii, by już po chwili samemu zostać rzuconym na ziemię. Mężczyzna był bity pałką i kopany, a potem zakuto go w kajdanki. Ale to nie wystarczyło, żeby powstrzymać wybuchowy temperament "Marlina" - najemnik wciąż był agresywny i wygrażał rosyjskim strażnikom.

Na miejsce zdarzenia ściągnięto służby, które zweryfikowały tożsamość mężczyzny. Andriej był ochotnikiem, niedawno wrócił do kraju. W jego aucie odkryto 476 sztuk amunicji 9x19mm. Jak wyjaśnił, amunicja musiała tam sobie po prostu leżeć i nie pamiętał o niej. Przeciwko agresywnemu najemnikowi wszczęto postępowanie karne pod zarzutem nielegalnego posiadania amunicji

Baza nie podaje, czy Andriej poniesie konsekwencje z powodu atak na przedstawiciela władz. Nagranie z akcji zatrzymania najemnika możecie zobaczyć poniżej.


SW

Czytaj dalej:

Giertych do europosła PiS: Tarczyński, zapłacisz 200 tys. zł na muzeum Polin

Światowe media donoszą o nowej inwestycji Orlenu. Koncern wydał zaskakujące oświadczenie

TVP nie odpuszcza Tuskowi. Pokaże znów film „Nasz człowiek w Warszawie”

Rosjanie nie mają już wyboru. Realizują pomysł Kadyrowa

Pieczywo jeszcze nigdy nie było tak drogie. Ale to i tak mało przy cenach w Niemczech

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka