Tusk odcina się od słów Komorowskiego. "Jego wypowiedzi nie prezentują poglądów PO"

Donald Tusk przemawia podczas zorganizowanej przez Europejską Partię Ludową konferencji "Nasz Plan Odbudowy Gospodarczej EPP i Komitetu Regionów". Źródło: PAP/Tomasz Gzell
Donald Tusk przemawia podczas zorganizowanej przez Europejską Partię Ludową konferencji "Nasz Plan Odbudowy Gospodarczej EPP i Komitetu Regionów". Źródło: PAP/Tomasz Gzell
W piątek przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk odniósł się do słów Bronisława Komorowskiego dotyczących tematu aborcji i rozmów Ukrainy z Putinem. – Bronisław Komorowski ma rację, mówiąc, że jest poza Platformą Obywatelską. Jego ostatnie wypowiedzi nie prezentują poglądów PO – powiedział Tusk.

Komorowski o aborcji i rozmowach Ukrainy z Putinem 

Były prezydent Bronisław Komorowski został zapytany w środę w RMF FM o deklarację prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, że nie będzie żadnych rozmów z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. "Jeszcze parę miesięcy temu o tym samym przywódcy prezydent Zełenski mówił, że jest z nim gotów rozmawiać" - przypomniał Komorowski. "Ja opowiadałbym się za gotowością rozmawiania o warunkach pokoju, w tym także bezpieczeństwa Ukrainy, nawet z Putinem" - dodał były prezydent.

Z kolei mówiąc o obecnym stanowisku PO ws. dopuszczalności aborcji, Komorowski powiedział, że gdyby był członkiem PO, "pewnie by do tak daleko idącej zmiany stosunku do ustawy antyaborcyjnej nie doszło". Odniósł się w ten sposób do zapowiedzi Tusk z końca sierpnia br., że "pierwszego dnia po wygranych wyborach" zaproponowana zostanie Sejmowi ustawa zakładająca, że aborcja do 12. tygodnia ciąży będzie wyłącznie decyzją kobiety.

Tusk: poglądy Komorowskiego nie są poglądami PO

W piątek dziennikarze poprosili lidera PO o komentarz do tych dwóch wypowiedzi Komorowskiego. "Z pełnym szacunkiem i osobistą przyjaźnią, nie muszę nikogo przekonywać o tym, jak byliśmy i politycznie, i tak osobiście związani z Bronisławem Komorowskim, ale ma rację, mówiąc, że jest poza Platformą Obywatelską" - powiedział Tusk.

"Zarówno wypowiedzi dotyczące kwestii aborcji, jak i ta dotycząca Zełenskiego, one nie mieszczą się w Platformie, ale to oczywiście jest wybór byłego prezydenta. Jeszcze raz z najwyższym szacunkiem, ale rzeczywiście te poglądy (Komorowskiego), to nie są poglądy Platformy" - powiedział Tusk. 

Platforma złoży projekt o zamrożeniu cen energii

Lider Platformy uczestniczył w piątek w spotkaniu "Nasz Plan Odbudowy Gospodarczej EPP i Komitetu Regionów". Podczas swego wystąpienia mówił, m.in. o cenach energii, które - jak stwierdził - "są obecnie dobijające".

"Dziś Platforma Obywatelska złoży projekt ustawy, który zamrozi ceny energii elektrycznej - jeśli oczywiście uzyskamy poparcie większości. Tu mówimy o tych niewiele ponad 600 zł za MWh i oczywiście mówimy także o konsumentach indywidualnych o tych 45 groszach za kWh" - powiedział.

Tusk wezwał również rządzących, "by nie przedłużali dyskusji i debat na ten temat". "Zamrożenie cen energii elektrycznej dla samorządów, dla firm i indywidualnych konsumentów to jest być albo nie być, to jest pytanie o to, jak przeżyć zimę, a nie jakaś abstrakcja".

W piątek posłowie zdecydują o losie senackich stanowisk i poprawek m.in. do ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej. Ustawa przewiduje, że w przyszłym roku ceny prądu będą zamrożone na poziomie z tego roku do określonych limitów rocznych zużycia - dla gospodarstw domowych jest to 2 MWh rocznie. Zamrożeniu cen energii towarzyszy zamrożenie stawek opłat dystrybucyjnych do wskazanych limitów zużycia.

Przyjęte w Senacie poprawki przewidują m.in., że zamrożeniem cen zostaną dodatkowo objęci mikroprzedsiębiorcy, mali i średni przedsiębiorcy do limitu zużycia 20 MWh rocznie.

Tusk o KPO: jesteśmy o krok od utraty tych pieniędzy 

Tusk mówił również o Krajowym Planie Odbudowy. "Gdybyśmy postanowili część tych pieniędzy z KPO, połowę tej kwoty zdecentralizować i zaplanować wydatki i konsumpcję tych pieniędzy na poziomie powiatów, to, średnio rzecz biorąc, każdy polski powiat dostałby ekstra pół miliarda zł, 500 mln zł" - wskazywał. "Zostaliście, zostaliśmy okradzeni z tych pieniędzy. One już powinny w tej chwili pracować" - stwierdził lider PO.

Jak zauważył, "zostało raptem dwa miesiące, bo te środki, które miały być kontraktowane przez samorządy, właściwie powinny być zakontraktowane do końca roku. (...) My naprawdę jesteśmy o krok od utraty tych pieniędzy tylko ze względu na ten dramatyczny upór ze strony PiS w kwestii praworządności" - powiedział.

Komisja Europejska na początku czerwca zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy, co było krokiem w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy, jednak pieniądze nie zostały wypłacone. KE zaznaczyła m.in., że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy". Jednym z oczekiwań KE była likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, co stało się w połowie lipca, gdy weszła w życie nowela ustawy o SN.

"Glapiński to jedyny taki prezes banku centralnego na świecie..."

Podczas wystąpienia lider PO odniósł się także do wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego podczas jego konferencji prasowej w czwartek. "Glapiński jest chyba jedynym prezesem banku centralnego na świecie, który tak planuje swoje wystąpienia, aby z każdym zdaniem, jakie wypowiada, waluta traciła na wartości - można to prześledzić minuta po minucie, złoty tracił na wartości po każdym zdaniu prezesa Glapińskiego" - stwierdził Tusk.

Jak mówił, Glapińskiemu "być może się wydaje, że przeciętna Polka, zwykły Polak mieszkający 100 km od Warszawy, ma też półmilionowe premie". "Stwierdzenie, że ludzie, obywatele, firmy, samorządy mają za dużo pieniędzy i za dużo wydają, przejdzie do historii tupetu i bezczelności, takiej pogardy wobec milionów ludzi, którzy dzisiaj liczą każdą złotówkę i z przerażeniem każdego dnia patrzą, ile za płacą za gaz, prąd, czy ratę kredytu" - stwierdził Tusk.

Jak mówił, "to jest chyba ten moment, kiedy powinniśmy głośno powiedzieć: to jest już teraz czas, aby ta władza skłonił pana Glapińskiego do rezygnacji".

"Nie możemy czekać jeszcze cały rok do wyborów. Wydaje się, że wystarczającym powodem, dla którego pan (prezes PiS Jarosław) Kaczyński i jego partia powinni skłonić Adama Glapińskiego do rezygnacji, jest to, co wczoraj powiedział. Glapiński wczoraj powiedział, że on rozumie PiS i rząd (Mateusza) Morawieckiego, że oni chcą wydawać tak dużo pieniędzy, bo przecież Hitler wygrał wybory demokratyczne i też dlatego wydawał dużo pieniędzy na wydatki socjalne - za takie słowa, za to jedno zdanie w ciągu godziny powinien wylecieć z urzędu" - ocenił polityk.

MP

Czytaj dalej: 


Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka