Biedroń oburzony uhonorowaniem Tuska przez kobiety. "Nie widziałem go na strajku kobiet"

Przyznanie Tuskowi nagrody Biedroń nazwał "oburzającym". Fot. PAP
Przyznanie Tuskowi nagrody Biedroń nazwał "oburzającym". Fot. PAP
- Przyznanie nagrody Kongresu Kobiet szefowi PO Donaldowi Tuskowi jest oburzające, lider PO nie ma raczej żadnych konkretnych osiągnięć w rozbijaniu patriarchatu w Polsce. Gdy Tusk był premierem, przez lata jego rząd nie realizował postulatów kobiet - uważa europoseł Nowej Lewicy Robert Biedroń.

Donald Tusk z nagrodą Kongresu Kobiet

W niedzielę XIV Ogólnopolski Kongres Kobiet przyznał nagrodę m.in. szefowi PO Donaldowi Tuskowi. Prof. Małgorzata Fuszara, uzasadniając tę decyzję, wskazywała m.in., że choć Tusk "początkowo chyba nie do końca rozumiał znaczenie równości płci", to później szef PO m.in. "wsparł mocno" zaproponowany przez Kongres Kobiet wprowadzenie parytetu na listach wyborczych, wspierał też ratyfikację Konwencji o Zwalczaniu Przemocy wobec Kobiet i Przemocy w Rodzinie, jako premier wprowadził refundację in vitro oraz "niedawno złożył deklarację, że nie zaakceptuje na listach nikogo, kto nie opowiada się za prawem kobiet do wolnego wyboru w sprawach reprodukcyjnych, w tym prawa do aborcji".

Donald Tusk z nagrodą Kongresu Kobiet. Miał coś do powiedzenia wszystkim mężczyznom

Biedroń oburzony uhonorowaniem Tuska

Przyznanie Tuskowi nagrody skomentował w rozmowie z PAP europoseł Nowej Lewicy, szef Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia w Parlamencie Europejskim Robert Biedroń. - Sam jestem laureatem nagrody Kongresu Kobiet, więc rozumiem, że mogę to komentować. Moje rozczarowanie jest oparte na tym, że ja otrzymałem tę nagrodę za konkretne osiągnięcia, a w tym przypadku (...), żadnych konkretnych osiągnięć w rozbijaniu patriarchatu Donald Tusk raczej nie ma - ocenił polityk.

Przyznanie Tuskowi nagrody Biedroń nazwał "oburzającym", podkreślając, że nie widzi "kompletnie uzasadnienia dla tej nagrody".

- To on (Tusk) podwyższył wiek emerytalny, to on nie dopuścił do liberalizacji prawa aborcyjnego, podtrzymując piekło kobiet dotyczące tzw. kompromisu aborcyjnego, to on nie dopuścił do związków partnerskich, to on nie wprowadził tych wszystkich standardów na przykład dotyczących równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Ja to z bliska obserwowałem. "Wisienką na torcie" oczywiście była najbardziej prawicowa pełnomocniczka (ds. równego traktowania ) w historii tego urzędu powołana przez Donalda Tuska, która była taką "strażniczką patriarchatu" - wyliczał europoseł Nowej Lewicy.

Łukaszenka niedawno chwalił Tuska. PiS to przypomina, a Kowal prosi o jedno

"Nie widziałem Donalda Tuska na strajku kobiet czy na Manifie"

Biedroń przypomniał również, że w czasach, gdy on był posłem Ruchu Palikota - a Tusk premierem - składał projekty m.in. dotyczące wprowadzenia w Polsce związków partnerskich i wówczas "Donald Tusk mógł coś w tej sprawie zrobić". Tymczasem - zauważył europoseł - przez lata postulaty kobiet nie były realizowane przez rząd Tuska, ani przez kolejne rządy. Europoseł wskazywał też, że nagród nie powinno się dawać "na zachętę". - Jest tylu fantastycznych facetów, którzy mogliby dostać tę nagrodę nie na zachętę, ale za swoje zaangażowanie, za solidarność z kobietami, bycie na strajkach kobiet - powiedział, dodając, że "nigdy nie widział Donalda Tuska na strajku kobiet czy na Manifie" czy szefa PO "zbierającego podpisy za ustawą aborcyjną".

Według Biedronia Kongres Kobiet, swą decyzją o przyznaniu nagrody Tuskowi, "dziś jasno się już określił - stał się taką przybudówką Platformy Obywatelskiej". Biedroń stwierdził, że decyzję podjęła "jakaś garstka pań, które usiadły i zdecydowały", nie była ona konsultowana z wieloma działaczkami i działaczami współpracującymi z Kongresem. - Od dawna wiadomo, że tym paniom jest blisko do PO. Tylko wtedy nie ma co nazywać tego Kongresem Kobiet, tylko: "Kongresem Kobiet wspierających Platformę" i nie oszukiwać innych kobiet - powiedział polityk.

- Dla mnie jest to bardzo też takie osobiście rozczarowujące, bo ja jestem w tym środowisku od wielu lat, byłem bardzo zaangażowany, jestem szefem Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia w PE i widzę, jak wypaczono tę nagrodę - ocenił polityk Nowej Lewicy.

ja

Czytaj także:

Szymański potwierdza: "odchodzę z rządu". Mówi o przyczynach dymisji

Wielomilionowe wyłudzenia z PFRON. Były senator PO i prezydent Lewiatana zatrzymani

FSB oskarża ukraiński wywiad o zamach na moście Krymskim. Jest odpowiedź Kijowa

Niepokojący wyciek z rurociągu "Przyjaźń" niedaleko Płocka. Przypadek czy sabotaż?

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka