Prokuratura o przyczynach śmierci działacza Lewicy. Odrzucono jedną hipotezę

Śmierć Jakuba Bocheńskiego. Źródło: Facebook/Jakub Bocheński
Śmierć Jakuba Bocheńskiego. Źródło: Facebook/Jakub Bocheński
- Wstępnie mogę powiedzieć, że nie ma śladów, które mogłyby wskazywać na działanie osób trzecich. Na ostateczne wyniki należy jednak jeszcze poczekać – przekazał prokurator Janusz Hnatko, rzecznik krakowskiej prokuratury ws. tajemniczej śmierci działacza Lewicy Jakuba Bocheńskiego. Zwłoki polityka odnaleziono kilka dni temu na terenie pustostanu przy ul. Portowej.

Śmierć Bocheńskiego bez udziału osób trzecich 

Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Jakuba Bocheńskiego, działacza Lewicy z Nowego Sącza. Ciało mężczyzny policja znalazła w czwartek na ogrodzonym terenie wśród zakładów przemysłowych przy ul. Portowej w Krakowie. Zwłoki zostały zabezpieczone do Zakładu Medycyny Sądowej i poddane dalszym badaniom. W piątek rodzina Jakuba Bocheńskiego potwierdziła jego tożsamość.

– Nie mamy ostatecznych wynik sekcji zwłok. Wstępnie mogę powiedzieć, że nie ma śladów, które mogłyby wskazywać na działania osób trzecich. Na ostateczne wyniki należy jednak jeszcze poczekać – oświadczył w poniedziałek rzecznik krakowskiej prokuratury Janusz Hnatko.

Bocheński przed śmiercią otrzymywał groźby karalne 

Prokurator dodał, że dalsze śledztwo ma ustalić, czy do śmierci polityka nie przyczyniły się - poprzez namowę lub udzielenie pomocy w targnięciu się na własne życie - inne osoby. Jeszcze w trakcie poszukiwań Jakuba Bocheńskiego, adwokatka Elżbieta Ruchała mówiła, że politykowi Lewicy grożono i był nękany. 

Przedmiotem śledztwa jest też zgłoszenie, jakoby niedługo przed zaginięciem Jakub Bocheński wykorzystał seksualnie kobietę.

– Mogę potwierdzić, że takie zgłoszenie było w prokuraturze i jest prowadzone postępowanie w tej sprawie – przyznał Hnatko.

Zaginięcie Jakuba Bocheńskiego 

30-letni działacz Lewicy z Nowego Sącza zaginął 22 września. Tego dnia brał udział w szkoleniu odbywającym się w hotelu Hilton przy ul. Dąbskiej 5 w Krakowie. Między godziną 11 a 13 mężczyzna wyszedł z hotelu, ale po przerwie i lunchu nie wrócił już na zajęcia. Swoje rzeczy pozostawił na stoliku w sali. Nie nawiązał też kontaktu z rodziną. Dwa dni później małopolska policja poinformowała na swojej stronie o zaginięciu. Z końcem września służby poinformowały, że w okolicach Płaszowa przy stopniu wodnym Dąbie znaleziono jego samochód. Następnie po dwóch tygodniach od tego odkrycia, odnaleziono ciało Bocheńskiego w stanie znacznego rozkładu. Rodzina zidentyfikowała zwłoki.

Pogrzeb polityka Lewicy odbędzie się 20 października w Nowym Sączu. 

MP

Czytaj dalej:


Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka