Kanclerz Niemiec nigdy nie był tak ostry jak teraz. W Teheranie zagotowało się

Olaf Schol zabrał głos w obronie protestujących w Iranie, fot. tor 	PAP/EPA/LUONG THAI LINH
Olaf Schol zabrał głos w obronie protestujących w Iranie, fot. tor PAP/EPA/LUONG THAI LINH
Olaf Scholz ostro skrytykował irański reżim za krwawą rozprawę z trwającymi w kraju protestami i powiedział, że Niemcy stoją "ramię w ramię z narodem irańskim". W odpowiedzi zareagowało irańskie MSZ, ostrzegając Berlin przed konsekwencjami słów kanclerza.

Irańskie MSZ reaguje na słowa Scholza

- Uwagi niemieckiego kanclerza były prowokacyjne, ingerujące i niedyplomatyczne – powiedział rzecznik irańskiego MSZ Nasser Kanaani w niedzielę (13.11.22). Dodał, że sabotowanie historycznych relacji może spowodować „długotrwałe szkody”, a Berlin powinien postępować bardziej odpowiedzialnie i z szacunkiem wobec Iranu.

- Radzimy rządowi Niemiec, by wrócił do ostrożności i zapobiegł w ten sposób dalszemu zamieszaniu w bilateralnych stosunkach – podkreślił rzecznik według informacji podanych przez irański resort spraw zagranicznych.

Iran wcześniej wezwał również niemieckiego ambasadora w Teheranie w związku z protestami, pozornie oskarżając Berlin o pomaganie im i ingerencję w sprawy wewnętrzne.

Scholz uderzył w Iran. Padły mocne słowa

W opublikowanym w sobotę podcaście Olaf Scholz ostro skrytykował sposób, w jaki rząd w Teheranie radzi sobie z protestami społecznymi, które wybuchły po śmierci 22-letniej Kurdyjki Mahsy, którą zatrzymała policja obyczajowa za niedostateczne okrycie włosów hidżabem.

Protesty stały się jednym z największych trwałych wyzwań dla irańskiej teokracji od czasów rewolucji islamskiej w 1979 roku.

"Uczniowie, studenci, matki, ojcowie, dziadkowie - wszyscy oni walczą na ulicach o więcej wolności i sprawiedliwości" - powiedział Scholz. "Tutaj, w naszym kraju, ledwo możemy zacząć sobie wyobrażać, ile odwagi to wymaga. Ponad 300 zabitych, dziesiątki wyroków śmierci i ponad 14.000 aresztowań - jak dotąd". Ci, którzy demonstrują przeciwko uciskowi w Iranie, ryzykują swoje życie, a często także życie swoich bliskich - i stają przed perspektywą tortur i dziesięcioleci w więzieniu." - mówił Scholz w podcaście.


Kanclerz Niemiec chce dalszych sankcji wobec Iranu

"Setki tysięcy osób w Niemczech mających irańskie korzenie obawiają się o swoich krewnych i są "zbulwersowane i obrzydzone tym, co reżim mułłów robi z demonstrantami" - kontynuował kanclerz. "Jest jasne, że rząd irański jest wyłącznie odpowiedzialny za tę falę przemocy".

„Co to za rząd, który strzela do własnych obywateli i obywatelek? Kto tak postępuje, musi spodziewać się naszego sprzeciwu” – zaznaczył kanclerz Niemiec w sobotnim podcaście. Scholz powtórzył także, że UE powinna wprowadzić dalsze sankcje wobec Iranu. Dzień wcześniej kraje Wspólnoty porozumiały się w tej sprawie.

Scholz powiedział, że Niemcy naciskają na zwołanie również specjalnej sesji Rady Praw Człowieka ONZ; została ona ogłoszona w piątek i ma się odbyć jeszcze w listopadzie. Zwrócił też uwagę, że irańskie drony były wykorzystywane przez Rosję do atakowania miast na Ukrainie, do czego Iran przyznał się w ubiegłą sobotę.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj41 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka