Niemcy o Patriotach dla Polski. "Kaczyński jak Jagiełło, Patrioty jak nagie miecze"

Niemiecki dziennik opisuje postawę polskiego rządu wobec niemieckich Patriotów. Źródło: commons.wikimedia.org
Niemiecki dziennik opisuje postawę polskiego rządu wobec niemieckich Patriotów. Źródło: commons.wikimedia.org
Niemiecki dziennik "Tageszeitung" opisał postawę polskiego rządu wobec niemieckich systemów Patriot. Zrobił to jednak w niecodzienny sposób, porównując wydarzenia do tych spod bitwy pod Grunwaldem.

Autorami komentarza dla niemieckiego dziennika "Tageszeitung" są Karolina Wigura i Jarosław Kuisz (oboje związani z lewicową "Kulturą Liberalną"). 

Nawiązanie do bity pod Grunwaldem 

Wigura i Kuisz w komentarzu nawiązują do powieści "Krzyżacy" i sceny przed bitwą pod Grunwaldem. Wówczas król Władysław Jagiełło miał otrzymać od emisariuszy Zakonu Krzyżackiego dwa nagie miecze jako zachętę do rozpoczęcia walki. Władca odpowiedział: "Mieczów ci u nas dostatek, ale i te przyjmuję jako wróżbę zwycięstwa". 

"Od tego czasu upłynęło wiele wody w Wiśle. Polska, Litwa i Niemcy są w jednym sojuszu wojskowym. Oferta przekazania sojusznikowi broni jest wyrazem przyjaźni. Dlatego odpowiedź polskiego rządu na propozycję rozmieszczenia w Polsce rakiet przeciwlotniczych Patriot musi dziwić" – czytamy w "TAZ". 

Symbol polskich uprzedzeń wobec Niemców 

Zdaniem autorów komentarza skojarzenia z sytuacją sprzed bitwy pod Grunwaldem wcale nie są przesadzone. Wigura i Kuisz przypominają sprzeczne sygnały z Polski na niemiecką propozycję – początkową zgodę szefa MON, zastrzeżenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i propozycję przesunięcia systemu na Ukrainę.

 "Anegdota z gestem wykonanym przez Ulricha von Jungingena była przez długie lata symbolem polskich uprzedzeń wobec Niemców. Podstępność, dwulicowość i równocześnie prowadząca do upadku pycha są najważniejszymi elementami tego stereotypu” – piszą Wigura i Kuisz podkreślając, że postawa Kaczyńskiego odnosi się dokładnie do tego punktu.

Polska stała się państwem frontowym, dlatego dodatkowe rakiety byłyby jej bardzo potrzebne. Kaczyński nie podchodzi jednak do kwestii niemieckich patriotów z geopolitycznego punktu widzenia. "Dużo ważniejszym celem są dla niego wybory parlamentarne w 2023 roku. Antyniemieckie paliwo, uruchomione już przez kwestię reparacji, napędza jego najwierniejszych wyborców. Trauma z przeszłości ciągle działa” – piszą autorzy.

Patrioty od Niemiec trafią do Polski czy na Ukrainę? 

15 listopada, gdy siły rosyjskie prowadziły zakrojony na szeroką skalę atak rakietowy na Ukrainę, we wsi Przewodów (woj. lubelskie) blisko granicy polsko-ukraińskiej spadła rakieta i doszło do eksplozji, w wyniku której zginęło dwóch Polaków. Jak później informowały polskie władze, była to najprawdopodobniej rakieta ukraińskiej obrony powietrznej; podkreślono, że wszystko wskazuje na to, że sytuacja ta była wynikiem nieszczęśliwego wypadku.

20 listopada minister obrony Niemiec Christine Lambrecht zaproponowała wsparcie dla Polski obejmujące systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter, które strzegłyby polskiej przestrzeni powietrznej.

Dzień później szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że z satysfakcją przyjął propozycję niemieckiej minister obrony. Zapowiedział wówczas, że podczas rozmowy telefonicznej ze stroną niemiecką zaproponuje by system stacjonował przy granicy z Ukrainą. 23 listopada Błaszczak poinformował, że zwrócił się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane Ukrainie. Jak uzasadniał, "to pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo naszej wschodniej granicy".

Dzień później niemiecka minister obrony stwierdziła, że proponowane Polsce "Patrioty są częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że mają zostać rozmieszczone na terytorium NATO". Dodała, że jakiekolwiek użycie ich poza terytorium NATO wymagałoby wcześniejszych rozmów z NATO i sojusznikami.

W poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że rakiety Patriot przydadzą się w tym miejscu, gdzie rzeczywiście będą używane. Według niego rakiety z ukraińską obsługą na terenie zachodniej Ukrainy dobrze by zabezpieczały Polskę i jednocześnie byłyby rzeczywiście używane w bardzo dobrym celu, jakim jest ochrona infrastruktury ukraińskiej i jej obywateli.

MP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj45 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka