- Ten wiek (emerytalny - przyp. red.) nie został podwyższony, a rozmowa o nim i tak będzie. To jest coś oczywistego, co wróci - zapewnił Grzegorz Schetyna w wywiadzie dla Radia Zet. W ten sposób odniósł się do pytania Bogdana Rymanowskiego o to, czy tamta reforma nie jest obciążeniem dla opozycji. Wypowiedź Schetyny spotkała się z natychmiastową kontrą ze strony rzecznika PiS, Rafała Bochenka.
- Kłamać, kłamać, a kłamstwo kłamstwem poganiać! Cała PO - napisał.
Reforma emerytalna PO-PSL
Reforma emerytalna PiS z 2017 roku zmieniła koncepcję PO-PSL: wiek emerytalny wynosi od tamtej pory 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Po osiągnięciu tego wieku, można decydować, czy chce się nadal pracować, czy przejść na emeryturę. Wielu polityków partii Donalda Tuska, w tym Małgorzata Kidawa-Błońska, broniąc rozwiązań sprzed dekady, jednocześnie wskazują na potrzebę pozostawienia wyboru.
Schetyna w Radiu Zet mówił ponadto, że przyszły rząd na pewno nie obniży podatków w związku z kryzysem ekonomicznym. - Nikt nie będzie myślał – bo to będzie bardzo trudne – żeby podatki obniżać. Trzeba zrobić wszystko, by podatków nie podnosić i to będzie wyzwanie dla nowej ekipy, ale podstawa - podkreślił polityk. - Nie podwyższymy żadnego podatku, by nie przerzucać odpowiedzialności za wyprowadzenie państwa z kryzysu na portfel obywateli - zapowiedział, jeśli PO przejmie ponownie władzę.
500 plus i euro
Mimo zapowiedzi ekonomisty Bogusława Grabowskiego, byłego członka Rady Polityki Pieniężnej, opozycja po wygranych wyborach nie zmieni nic w programie 500 plus - zapewnił Schetyna. Zdaniem Grabowskiego, świadczenie należy zlikwidować dla dobrze zarabiających.
Za to PO będzie dążyć do wprowadzenia euro w Polsce. - Euro? Tak, bo to nasze zobowiązanie, zapisane w traktacie. To kwestia debaty, która musi się w Polsce odbyć, rozmowy o korzyściach wynikających z przyjęcia wspólnej waluty i niebezpieczeństwach. Debata na temat przyjęcia euro na pewno się w Polsce odbędzie - zaznaczył Schetyna. Z jego wypowiedzi wynika, że PO nie zmieni już fuzji Orlenu z Lotosem, ale będzie starać się wyeliminować - w jego przekonaniu - "szkodliwe skutki" inwestycji.
GW
Czytaj dalej:
- Wygrać i przegrać jednocześnie. Oto wyniki wyborów 2023
- Rosja rzuciła tam wszystkie siły. Ukraińcy są w potrzasku
- To mógłby być koalicjant dla PiS. Poseł Zjednoczonej Prawicy wyjawia
- Kardynał George Pell nie żyje. Australijski duchowny spędził rok w więzieniu
- To ostatnia szansa na zastrzyk gotówki i wyjazd z dziećmi w ramach bonu



Komentarze
Pokaż komentarze (55)