Brat Adamowicza: Stefan W. chciał się ze mną widzieć. Rocznica śmierci prezydenta Gdańska

Piotr Adamowicz, fot. archiw. PAP
Piotr Adamowicz, fot. archiw. PAP
Mijają 4 lata od śmierci Pawła Adamowicza. 13 stycznia 2019 r. w trakcie finału WOŚP mężczyzna wbiegł na scenę i zadał nożem kilka śmiertelnych ciosów prezydentowi Gdańska. Brat Adamowicza - Piotr w rozmowie z Wirtualną Polską powiedział, że do dziś wracają do niego obrazy sprzed czterech lat.

Brat Pawła Adamowicza: Nie chcę wspominać

Piotr Adamowicz zapewnia, że mimo iż on zajmował się organizacją pogrzebu brata, to decyzja o pochówku Pawła Adamowicza w gdańskiej Bazylice Mariackiej zapadła poza nim. - Decyzję o tym podjęto w gronie ks. Ireneusz Bradtke - abp Sławoj Leszek Głódź - powiedział. Wspomina, że uderzyło go to, jak wiele osób przyjechało na uroczystości pogrzebowe z różnych stron Polski, w tym ludzie na co dzień sympatyzujący z PiS.

Piotr Adamowicz niechętnie wraca wspomnieniami do tamtych wydarzeń. - To nie było łatwe - lekarze pokazali mi zdjęcie zwłok ze stołu prosektoryjnego. Pokazali mi ślady po ranach. Oglądanie takiego zdjęcia nie należy do rzeczy łatwych psychicznie. Wcześniej pytał pan, co wspominam. Mówiłem, że nie chcę wspominać, bo przypominają mi się takie obrazy - tłumaczył dziennikarzowi.

Pytany o proces zabójcy Stefana W. Piotr Adamowicz skarżył się na przewlekłość śledztwa. Jego zdaniem powinno być już zakończone w 2020 roku, a tak się nie stało. - Nie chcę powiedzieć, że była to ingerencja polityczna, ale nie sądzę, by była to decyzja Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. To musiała być decyzja na poziomie Prokuratury Generalnej lub Krajowej. Prokuratura w Polsce była i jest hierarchicznie podporządkowana, ale od 2015 r. jest politycznie podporządkowana - mówi obecny poseł.

Stefan W. pisał listy do Piotra Adamowicza

Adamowicz potwierdził, że Stefan W. pisał do niego listy z prośbą o widzenie. - Nie mam uprawnień do spotykania się z nim. Nie mamy o czym rozmawiać. Ten człowiek nie wykazał skruchy, żalu i nie przeprosił. O czym możemy rozmawiać? - mówił. Według niego sprawca prowadził rodzaj gry - inaczej zachowywał się w areszcie, a inaczej podczas rozpraw, sugerując ograniczoną poczytalność.

Zgodnie z przewidywaniami posła proces zakończy się w tym roku. - Czy poznałem prawdę? To pozostanie pytaniem otwartym. Istotne jest to, żeby zamknąć proces sądowy w pierwszej instancji. Jeśli nie stanie się nic nadzwyczajnego, to sądzę, że wyrok będzie pod koniec marca, a potem będzie pewnie druga instancja. Na jesieni powinniśmy mieć wyrok w drugiej instancji - powiedział.

Zdaniem Piotra Adamowicza decyzja rządu o przyznaniu ochrony Donaldowi Tuskowi jest słuszna. - Państwo polskie w razie nieszczęścia będzie odpowiedzialne. Nie będę wypowiadał się na temat jakości pracy Służby Ochrony Państwa. Jako dziennikarz poznałem pracę Biura Ochrony Rządu. Tam byli profesjonaliści. Ufam, że teraz w SOP-ie są również - powiedział.

Adamowicz uważa, że ochronę powinna mieć również obecna prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. - Prezydent Dulkiewicz dostawała i dostaje wiele pogróżek. Zważywszy na zamordowanie jej poprzednika, powinna korzystać z ochrony. Ochranianie prezydent Dulkiewicz jest wykorzystywane przez jej przeciwników do siania w internecie nienawistnego hejtu - powiedział.

Obchody rocznicy śmierci Pawła Adamowicza

 Obchody 4. rocznicy śmierci Pawła Adamowicza rozpocznie ogłoszenie w południe laureata II edycji Nagrody im. prezydenta Pawła Adamowicza w bibliotece Europejskiego Centrum Solidarności.

Nagroda im. prezydenta Pawła Adamowicza za odwagę i doskonałość w krzewieniu wolności, solidarności i równości została ustanowiona przez Europejski Komitet Regionów we współpracy z Międzynarodową Siecią Miast Schronienia (ICORN) i miastem Gdańsk.

O godz. 19.00, między Katownią a Złotą Bramą, w miejscu, gdzie cztery lata temu doszło do ataku na prezydenta, a w pierwszą rocznicę zamachu wmurowano tablicę pamiątkową, hołd Pawłowi Adamowiczowi złożą m.in. Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, bliscy zmarłego – wdowa Magdalena Adamowicz i brat Piotr Adamowicz oraz przedstawiciele Ruchu Samorządowego TAK! Dla Polski,

Z carillonu Ratusza Głównego Miasta ponownie rozbrzmi utwór „The Sound of Silence”, na wspomnienie wielkiego zgromadzenia, do jakiego doszło na Długim Targu w dniu śmierci prezydenta. Następnie w Bazylice Mariackiej nastąpi modlitwa międzywyznaniowa i złożenie kwiatów przy grobie prezydenta Pawła Adamowicza.

13 stycznia 2019 r. w trakcie trwającego w Gdańsku finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ówczesny prezydent Gdańska, 53-letni Paweł Adamowicz uczestniczył w tradycyjnym "Światełku do nieba". Na scenę, nie powstrzymywany przez nikogo, wbiegł nieznany wówczas mężczyzna i zadał prezydentowi kilka ciosów nożem.

Zamachowiec, wyrwał mikrofon konferansjerowi i powiedział: "Halo! Halo! Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinny w więzieniu, siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz".

Lubię to! Skomentuj42 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka