Morawiecki wyjawił, o co go pytają politycy. "Wszyscy zastanawiają się, jak to zrobiliśmy"

Mateusz Morawiecki w Davos. Fot. KPRM
Mateusz Morawiecki w Davos. Fot. KPRM
Premier Mateusz Morawiecki przebywa w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym. Udzielił wywiadu TVP, w którym podkreślił, że światowi przywódcy zastanawiają się, jak to możliwe, że w tak szybkim tempie Polska podniosła nakłady na wojsko. Oprócz docenienia wkładu w pomoc Ukrainie, szef rządu zauważył liczne głosy, wskazujące na zmęczenie toczącą się wojną.

- Kilka miesięcy temu dyskusje była na innym poziomie emocji i zaangażowania. Dzisiaj widzę bardzo wyraźnie i chcę przestrzegać liderów świata przed takim klimatem, bo Rosja jest cierpliwa, patrzy w dłuższej perspektywie i cały czas stara się zaciskać kleszcze wokół Ukrainy, a Zachód, wolny świat jest trochę zmęczony i chciałby już normalnie żyć - powiedział Mateusz Morawiecki w Davos, udzielając wywiadu TVP. 

- Każdy chciałby normalnie żyć, ale czy jak Ukraina padnie, będzie to normalne życie? Wątpię. Takie pytania tutaj stawiam i na szczęście jest szeroki konsensus wokół tego - wskazał Morawiecki. 

Morawiecki w Davos - tematy

Jakie są główne tematy, podejmowane przez polskich przywódców na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos? - Po pierwsze bezpieczeństwo, bo bez bezpieczeństwa trudno mówić o normalnym rozwoju gospodarki, a więc wojna na Ukrainie, to cały czas jest tu główny temat dyskusji. Po drugie dostawy energii i OZE, a także stabilna energia, energia atomowa to też temat, który w wielu miejscach poruszam. Wreszcie po trzecie, dłuższa perspektywa, czyli przebudowa świata w sposób bardziej sprawiedliwy - tu przebija się to, z czym do Davos przyjeżdżam od lat, czyli walka z rajami podatkowymi - wyliczał Morawiecki. Do tego dorzucił jeszcze rozwój energetyki jądrowej i OZE, by całkowicie uniezależnić się od rosyjskiej gospodarki. 

Wzrost nakładów na wojsko

Premier powiedział też, że wszyscy przywódcy w Davos pytają go, jak to możliwe, że wzrosły w naszym kraju tak bardzo nakłady na polskie wojsko. - Ważne jest także wzmocnienie naszego potencjału obronnego i tutaj jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że w rozmowach kuluarowych jestem najczęściej pytany, jak to możliwe, że bez zasadniczego zwiększenia deficytu albo w ogóle bez zwiększenia deficytu potrafiliśmy, my Polacy, wygospodarować w budżecie państwa polskiego 4 punkty procentowe na wzmocnienie armii - zaznaczył. 

- Dopiero tutaj wielu moich rozmówców mi uświadomiło, jak bardzo jest to dostrzegane i doceniane z zagranicy - dodał. 

Inflacja i wzrost gospodarczy

Morawiecki zabrał też głos na temat sytuacji ekonomicznej Polski. W jego przekonaniu, unikniemy recesji, a nawet pokusimy się o wzrost gospodarczy. - My najprawdopodobniej - wolę tak z pokorą powiedzieć, ale jestem tutaj optymistą jednocześnie - unikniemy recesji, będziemy mieli wzrost gospodarczy, ale główne gospodarki europejskie mogą rzeczywiście zaliczyć twarde lądowanie - podkreślił. 

Dla wszystkich w Davos jest jasne, że inflacja została "zaimportowana" z zewnątrz, przez inwazję Władimira Putina - mówił w rozmowie z TVP. Według Morawieckiego, styczeń i luty nie będą okresem, gdy drożyzna zacznie hamować, ale już od od marca-kwietnia powinna zdecydować się obniżać. 

- Wydaje się, że dzisiaj dzięki obniżkom cen surowców - a temu pomogła zapobiegliwa polityka nasza, Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, w poprzednich miesiącach - dzięki temu jest szansa, że od marca, od kwietnia, inflacja będzie w trendzie spadającym - tłumaczył premier. 

GW


Lubię to! Skomentuj37 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka