Fatalny zbieg okoliczności. Awaria Jaworzna w kluczowym dniu dla Rafako i Taurona

W elektrowni w Jaworznie doszło do kolejnej awarii bloku węglowego 910 MW. (fot. gov.pl)
W elektrowni w Jaworznie doszło do kolejnej awarii bloku węglowego 910 MW. (fot. gov.pl)
We wtorek doszło do kolejnej awarii bloku węglowego 910 MW w elektrowni w Jaworznie. Blok, według obecnych informacji, został wyłączony z eksploatacji do 25 stycznia, do godz. 18:00. Wydarzyło się to w czasie, gdy przed Prokuraturą Generalną prowadzone są rozmowy w sprawie sporu pomiędzy Tauronem a generalnym wykonawcą bloku – Rafako.

Spór Taurona z Rafako

We wtorek od 9:00 w Prokuratorii Generalnej odbywają się rozmowy w sprawie znalezienia rozwiązania sporu pomiędzy Tauronem a Rafako. 

Tauron domaga się od Rafako zapłaty kary w wysokości 1,3 mld zł za – zdaniem firmy – wady konstrukcyjne bloku. Z kolei Rafako uważa, że do awarii dochodzi w wyniku stosowania niewłaściwego paliwa podawanego do kotła. Spółka poinformowała, że w związku z karą, której domaga się Tauron – pojawiły się przesłanki na temat rozpoczęcia procedury zmierzającej do upadłości. 

"Rzeczpospolita" wskazuje, że jeśli nie dojdzie do porozumienia pomiędzy spółkami, może się to stać w połowie lutego, kiedy to Rafako może złożyć wniosek o upadłość. Wtedy też mija 30-dniowy termin od podania tej informacji przez spółkę.

Kolejna awaria bloku 910 MW w Jaworznie

W czasie, gdy przed Prokuraturą Generalną trwają rozmowy mające na celu zażegnanie sporu, kolejnej awarii doznał blok 910 MW. Tauron przekazał, że doszło do "utraty podciśnienia w kotle". Źródła "Rzeczpospolitej" donoszą jednak, że problemem jest – znów – system odpopielania.

Zdaniem firmy Rafako, Tauron używa surowca o niewłaściwych parametrach, jak np. węgla z Indonezji czy z kopalni Janina. Dla tej elektrowni preferowany jest jednak węgiel z kopalni Sobieski. Ostatnia awaria związana ma też być z młynem mielącym węgiel. Rafako wyjaśnia, że urządzenia te wyłączają się automatycznie, jeśli używane są w niewłaściwy sposób. Tauron twierdzi jednak, że to Rafako odpowiadało za nadzór nad pracą i konstrukcją bloku.

Tauron wyjaśnia przyczyny awarii

— Powodem chwilowego odstawienia bloku jest wypadnięcie awaryjne jednego z młynów, co w konsekwencji spowodowało wyłączenie bloku. Prowadzimy prace mające na celu jak najszybsze uruchomienie jednostki. Blok ponowie zostanie zsynchronizowany z krajową siecią elektroenergetyczną najpóźniej jutro. Jak wskazywaliśmy wcześniej, zidentyfikowane wady bloku dotyczą m.in. właśnie układu młynowego, za który odpowiada Rafako — tłumaczy rzeczniczka prasowa Tauron Wytwarzanie, Patrycja Hamera.

Spółka poinformowała o usterce o godzinie 3:30 w nocy z poniedziałku na wtorek 24 stycznia. Awaria ma zostać usunięta w środę 25 stycznia do godz. 18:00. 

RB

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka