fot. Mateusz Szydłowski/ Facebook
fot. Mateusz Szydłowski/ Facebook

Wypadek polskiego autokaru w Niemczech. Na miejsce jadą polscy policjanci

Redakcja Redakcja Wypadki Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
W Niemczech na autostradzie pomiędzy Świeckiem a Berlinem doszło do wypadku drogowego z udziałem autokaru. Decyzją Komendanta Głównego Policji na miejsce zostali skierowani polscy policjanci celem wsparcia w działaniach ratunkowych - poinformował rzecznik Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka.

Wypadek polskiego autokaru w Niemczech

Do zdarzenia doszło w Niemczech kilkadziesiąt kilometrów za granicą Polską w godzinach przedpołudniowych. Wypadek miał miejsce między węzłami Storkow i Fürstenwalde na autostradzie pod Berlinem. Stefan Möhwald, rzecznik niemieckiej policji, przekazał mediom, że autokar turystyczny należał do firmy Setra.


Niemieckie media informują, że dwoje dzieci jest w ciężkim stanie. "Liczba rannych wzrosła do około 60" - pisze portal "Maerkischen Oderzeitung" powołując się na policję autostradową.

– Decyzją Komendanta Głównego Policji na miejsce zostali skierowani polscy policjanci celem wsparcia w działaniach ratunkowych – dodał rzecznik Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka.

Jak doszło do wypadku?

Według wstępnych informacji, jadący w kierunku Berlina samochód ciężarowy próbował zmienić pas ruchu. Uderzył przy tym w jadący z przodu samochód ciężarowy i zderzył się z bokiem autokaru - pisze portal dziennika "Bild".

Według policji jedna z ciężarówek była pojazdem przewożącym towary niebezpieczne. "Ładunek: paliwo" - pisze 'Bild". Początkowo nie było wiadomo, czy jechała z ładunkiem, czy bez.

Wiadomo jednak, że w akcji ratowniczej uczestniczą niemieckie okręgowe służby ds. materiałów niebezpiecznych.

Polski konsul: Brak informacji o ofiarach śmiertelnych

Na miejsce wypadku polskiego autokaru pojechało kilku policjantów, którzy będą m.in. pomagać niemieckim kolegom zabezpieczyć miejsce oraz pomóc poszkodowanym Polakom.

Brane jest pod uwagę, aby część rannych pasażerów przewieźć do polskich szpitali - nieoficjalnie ustaliła PAP.

Brak informacji o ofiarach śmiertelnych - przekazał w TVN24 Marcin Król, polski konsul w Berlinie. Jak przekazał, "trwa akcja służb, a autostrada jest nieprzejezdna w obu kierunkach. Służby niemieckie często kwalifikują jako ciężko poszkodowanych również osoby, które mają proste złamania. Zatem nie znaczy to, że ich życie jest zagrożone".

W Gorzowie Wielkopolskim (woj. lubuskie) uruchomiono centrum operacyjne polskiej policji celem koordynowania i wymiany informacji ze stroną niemiecką.


KW

fot. Mateusz Szydłowski/ Facebook

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości