Podwyżki nawet o ponad 170 zł
Dziennik "Fakt", który zbadał sprawę podwyżek w sanatoriach przypomina, że kuracjusze, którzy mają skierowanie do sanatorium od NFZ, nie muszą płacić za zabiegi. Muszą jednak ponieść wszystkie inne koszty, które poszło mocno w górę.
Podwyżki w pokoju jednoosobowym o najwyższym standardzie sięgają aż 174,30 zł za 21-dniowy turnus. Mniejsze podwyżki są natomiast w najtańszych opcjach, za pokój wieloosobowy bez pełnego węzła higieniczno-sanitarnego kuracjusze muszą zapłacić 27,30 zł więcej.
"Taniej jest jesienią i zimą, drożej – wiosną i latem. Wyższe opłaty obowiązują od 1 maja" – przypomina "Fakt".
Opłaty za telewizor i czajnik
Niestety koszt pokoju to nie wszystko. "Fakt" wylicza, że kuracjusze muszą również "dodatkowo płacić za korzystanie z czajnika w pokoju, telewizora czy nawet za wymianę ręczników". "No i dojazd – NFZ nie zwraca kosztów przejazdu na leczenie. To wyjątek, bo zarówno ZUS, jak i KRUS zwraca kuracjuszom za dojazd najtańszym środkiem transportu" – przypomina dziennik.
Przykładowo za wypożyczenie telewizora kuracjusze muszą zapłacić 100 zł za turnus. Koszt czajnika to około 21 zł, a żeby wypocząć na leżaku trzeba zapłacić aż 135 zł/turnus. – Przez te trzy tygodnie wydałam ok. 1000 zł – mówi "Faktowi" jedna z kuracjuszek.
Byłoby jeszcze drożej
Ze względu na inflację Ministerstwo Zdrowia zrezygnowało z indeksacji opłat. Gdyby nie to, opłaty w sanatoriach wzrosłyby o 14,4 proc.
Dodatkowo resort zamierza zająć się reformą sanatoriów i uwolnić opłaty. Polegać to ma na tym, że sanatoria będą same mogły ustalać ceny za pobyt, a rząd będzie ustalał jedynie górną granicę.
MP
(Seniorzy w trakcie zwiedzania. Fot. Pixabay)
Czytaj dalej:
- Napadnięty we Włoszech Polak walczy o życie. Bulwersujące fakty
- Były dwa balony. Co z drugim
- Zełenski odwiedza kolejne kraje. Teraz czas na Niemcy





Komentarze
Pokaż komentarze (28)