fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Nowy trend na rynku? Ten wynajem cieszy się coraz większą popularnością

Redakcja Redakcja Biznes Obserwuj temat Obserwuj notkę 8
Coraz więcej polskich kierowców decyduje się na wynajem auta. Dane pokazują, że już jedna czwarta zmotoryzowanych Polaków korzystała z usług polegających na wypożyczeniu samochodu.

Wynajem samochodów coraz popularniejszy w Polsce

Santander Consumer Multirent przeprowadził badanie „Czas wynajmu aut”, z którego wynika, że już 22 proc. polskich kierowców skorzystało z takiej formy użytkowania samochodu. Najczęściej wybierali tradycyjną wypożyczalnię samochodów Rent a Car (ponad 70 proc.). Drugie miejsce zajął system car-sharing. 

W tradycyjnej wypożyczalni średnia cena wynajmu samochodu w Polsce wynosi 136 zł za dzień, ale oferty zaczynają się od 22 zł i kończą nawet na 700 zł. Wszystko zależy od modelu auta, czasu na jaki go wypożyczamy i umiejętności polowania na okazje i promocje. Najchętniej wypożyczamy w ten sposób samochody kompaktowe (Toyota Corolla, Ford Focus, Opel Astra, Hyundai i30, czy Kia Ceed). Coraz popularniejszy jest car sharing, czyli w uproszczeniu, wypożyczenie auta na kilometry. Cenniki zaczynają się od 1,99 zł za każdy przejechany kilometr na dystansie do 100 km i od 99 groszy za kolejny kilometr w podróży powyżej 100 km. Koszt wynajmu długoterminowy waha się od 1050 do 8 tys. zł miesięcznie.


W grupie wynajmujących najwięcej było osób w wieku 30-39 oraz 40-49 lat (odpowiednio 30 proc. i 27 proc.) i osób z wykształceniem wyższym (33 proc.). Wynajmujący zarabiali powyżej 7000 zł netto (39 proc.) albo do 1999 zł netto (33 proc.). - Najczęstszym miejscem, w którym polscy kierowcy wynajmowali auto była tradycyjna wypożyczalnia Rent a Car (72 proc. wskazań). Taka forma wynajmu jest najbardziej popularna wśród osób po 50 i 60 roku życia, to kolejno 83 i 77 proc. - komentuje Paweł Dymowski Business Development Manager z Santander Consumer Multirent.

- Na drugim miejscu znalazł się system car-sharing np. Panek CarSharing czy Traficar (18 proc.), który cieszył się największym powodzeniem w grupie młodych użytkowników 18-29 latków (35 proc.). Podium zamyka firma leasingowa oferująca wynajem długoterminowy np. Arval (14 proc.). Wybierały ją głównie osoby po 60 i 50 roku życia (kolejno 26 i 20 proc.). Tylko 3 proc. ankietowanych wynajmujących samochód wskazało platformę oferującą auta na abonament jak Carly czy Abonament Auto.

Przy jakich okazjach wypożyczamy samochody?

Samochody wynajmujemy na wyjazdy urlopowe za granicą (37 proc. ) i przeprowadzki (32 proc.). Z pierwszej opcji najczęściej korzystały osoby zarabiające powyżej 7000 zł netto (56 proc.) i mieszkańcy metropolii (49 proc.). Natomiast z drugiej mieszkańcy wsi (40 proc.) i z dochodem pomiędzy 2000 a 2999 zł netto (82 proc.). Co czwarty kierowca wynajmujący auto robił to przy okazji wyjazdu urlopowego w kraju (27 proc.), najczęściej byli to 18-29 latkowie (50 proc.) i zarabiający ponad 4000 zł netto.

Ponadto 23 proc. wynajmujących auto korzystało z tej możliwości do załatwiania codziennych spraw np. przy okazji zakupów, czy wizyty u lekarza. W tej grupie dominują kobiety (28 proc. w porównaniu do 19 proc. mężczyzn) i mieszkańcy średnich miast do 250 tys. osób (40 proc.). Dalej jako powód wynajmu znalazła się wizyta w obcym mieście (22 proc.). Najczęściej w takiej sytuacji z auta na wynajem korzystali 18-29 latkowie (50 proc.) oraz mężczyźni (29 proc. w porównaniu do 14 proc. kobiet).

- Warto zauważyć, że już 16 proc. kierowców, którzy wynajmowali samochód, korzysta z tej opcji na co dzień, traktując ją jako alternatywę dla własnego pojazdu lub poruszania się taksówkami, czy komunikacją miejską – mówi Paweł Dymowski. - Najczęściej są to mężczyźni (21 proc. w porównaniu do 11 proc. kobiet), mieszkańcy średnich miast (28 proc.) oraz zarabiający od 5000 do 6999 zł netto (29 proc.). Alternatywą dla posiadania auta może być też leasing operacyjny z możliwością zawarcia umowy nawet na 60 miesięcy. Ci, którzy nie mają firmy, mogą skorzystać z pożyczki konsumenckiej. 

Tomasz Wypych

n/z: zdjęcie ilustracyjne. fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka