źródło: Polsat
źródło: Polsat

Zaskakujące wyznanie premiera. "Nie wysyłamy już broni Ukrainie"

Redakcja Redakcja Rząd Obserwuj temat Obserwuj notkę 134
Premier Mateusz Morawiecki zabrał głos na temat kryzysu w stosunkach polsko-ukraińskich. Chodzi o spór wokół importu ukraińskiego zboża. Wyjaśnił on, że dla polskiego rządu pomaganie Ukrainie w walce z rosyjskim barbarzyństwem jest ważne, ale nie może sobie pozwolić na rozchwianie polskiego rynku. Szef rządu był też pytany o przekazywanie uzbrojenia naszemu wschodniemu sąsiadowi.

Morawiecki: Nie wysyłamy już broni na Ukrainę

Premier Mateusz Morawiecki gościł w środę wieczorem w programie Polsat News. Szef rządu został zapytany o wysyłkę broni na Ukrainę w związku z ostatnim kryzysem dyplomatycznym.

- My już nie przekazujemy uzbrojenia na Ukrainę, my teraz sami się zbroimy w najnowocześniejszą broń - powiedział w środę w Polsat News premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że stawia na modernizację i szybkie uzbrojenie polskiej armii tak, aby w krótkim czasie stała się jedną z najsilniejszych w Europie - zdradził szef rządu.


Premier: Pomoc tak, ale nie kosztem polskiej gospodarki

Polityk zapytany o to, czy w związku z tzw. kryzysem zbożowym polski rząd rozważa zmniejszenie pomocy dla Ukrainy, Morawiecki zaznaczył, że Polska pomaga w zwycięstwie z barbarzyńcą rosyjskim, ale rząd nie może się zgodzić na rozchwianie polskiego rynku.

- Na pewno będziemy utrzymywali tranzyt ukraińskich towarów. Polska nie ponosi z tego powodu żadnych kosztów. Wręcz przeciwnie, można powiedzieć, że na tym zarabiamy - odpowiedział Morawiecki.

Premier podkreślił, że rząd na pewno nie będzie ryzykował bezpieczeństwa Ukrainy. - Nasz hub w Rzeszowie, w porozumieniu z Amerykanami i z NATO, cały czas pełni taką samą rolę, jaką pełnił i będzie pełnił - zapewnił.

Zapytany o to, czy poprzez antyukraińską retorykę rząd próbuje pokazać wyborcom Konfederacji, że twardo negocjuje z Ukrainą, Morawiecki zaznaczył: "Nie patrzymy na to w ten sposób".


Szef rządu o kryzysie zbożowym. Wini ukraińskich oligarchów

Premier w swojej wypowiedzi wspomniał o ukraińskich oligarchach. Zdaniem wielu komentatorów i polityków, to właśnie oni odpowiadają za bieżący kryzys zbożowy.

- Ubolewam nad tym, że Ukraińscy oligarchowie zaczęli, bez patrzenia na interes polskich rolników, wpychać swoje zboże na rynek polski. Doprowadzili do tąpnięcia cen. Myśmy musieli zagwarantować cenę 1400 na tonę polskiej pszenicy - to było wiosną. Wszystkie nasze obietnice wykonaliśmy i nie widzę zagrożenia teraz ze strony ukraińskiego zboża, ponieważ zablokowaliśmy ten wwóz - podkreślił.

Morawiecki odniósł się także do słów Donalda Tuska, który podczas środowego spotkania z wyborcami w Kępnie mówił, że już półtora roku temu zaczął alarmować, iż Polskę zalewa tanie zboże ukraińskie.

- Mogę powiedzieć, że (Tusk) czasami karmi się swoimi własnymi mitami i uważa je za prawdę po pewnym czasie. Taką wartość mają te jego słowa - stwierdził.

Zdaniem premiera, rząd zareagował na sprawę zboża z Ukrainy "odpowiednio". "Tylko Komisja Europejska w ogólne nie chciała wdrożyć żadnych działań. Dlatego najlepszym dowodem na to jest fakt, że wdrożyliśmy działania jednostronne: wypisywaliśmy listy, dzwoniliśmy, rozmawialiśmy. Ja bardzo mocno stawiałem tę sprawę na Radzie Europejskiej - kamień w wodę, żadnej reakcji" - powiedział.

MB

Fot. Premier Mateusz Morawiecki. Źródło: Polsat News

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka