Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk podczas spotkania na temat planu stabilizacji relacji polsko-ukraińskich, fot. PAP/Szymon Pulcyn
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk podczas spotkania na temat planu stabilizacji relacji polsko-ukraińskich, fot. PAP/Szymon Pulcyn

Tusk zwołał spotkanie ws. relacji Polski z Ukrainą. Morawiecki: To "HiPOkryzja!"

Redakcja Redakcja PO Obserwuj temat Obserwuj notkę 45
Donald Tusk spotkał się z generałami, by omówić plan stabilizacji relacji polsko-ukraińskich. Stwierdził, że rząd obecnie kieruje się emocjami, albo partyjnym interesem, choć oczywiste cele i interesy Polski nie zmieniły się od wybuchu wojny w Ukrainie. Padło również pytanie o plany obronne z czasów rządów koalicji PO-PSL, dotyczące obrony kraju na linii Wisły.

Spotkanie Tuska  generałami na temat Ukrainy

Tusk wraz z politykiem KO Radosławem Sikorskim, Michałem Kołodziejczakiem, Pawłem Kowalem i ekonomistą Jakubem Karnowskim - spotkał się z generałami w stanie spoczynku - byłym szefem Sztabu Generalnego WP gen. Mieczysławem Gocułem a także gen. Jarosławem Stróżykiem, gen. Janem Rajchelem i gen. Radosławem Kujawą.

- Władze w Polsce straciły sterowność. Mamy dojmujące wrażenie, że jeżeli w ogóle jest jakaś strategia dotycząca teraźniejszości i przyszłości relacji polsko-ukraińskich, jak i działań państwa polskiego w związku z konsekwencjami wojny rosyjsko-ukraińskiej, to jest ona podbudowana emocjami, albo partyjnym interesem – mówił lider PO.


Wyraził przekonanie, że oczywiste cele i interesy Polski nie zmieniły się od wybuchu wojny w Ukrainie. - W interesie Polski, co oczywiste, jest zwycięstwo Ukrainy. Będzie to miało odniesienie również do kwestii gospodarczych i uchodźczych, ale tu postawa państwa polskiego nie powinna się zmienić ani o centymetr. Wsparcie Ukrainy w jej wojennym wysiłku nie powinno podlegać dyskusji – mówił Tusk.

- Jak się zaczęło wlewać zboże ukraińskie - przez wiele miesięcy udawali, że nic się nie dzieje. (...) Teraz, kiedy ludzie w Polsce są trochę zmęczeni wojną i wyzwaniami wynikającymi z tysięcy uchodźców u nas, wyczuli, że być może wyborczo im się opłaci konfliktować nas z Ukrainą. To jest tak niepoważne, wprost wymierzone w nasze strategiczne bezpieczeństwo- podkreślił.

- Oni palcem nie kiwnęli, a miliony Polaków włożyło tyle serca, swojego czasu i swoich pieniędzy, żeby pomóc Ukraińcom. Jednym cynicznym zwrotem, bo wyborczo to się może opłacić, oni mogą zmarnować to, co miliony Polek i Polaków wypracowało - ocenił.

- My chcemy polityki, naszej, polskiej polityki wobec Ukrainy stabilnej, mądrej strategicznie, budującej dobre relacje i nie kosztem Polski - dodał.

- Nie możemy dopuścić do tego, by dobre relacje polsko-ukraińskie, ten wielki kapitał i przyszłość zarówno Ukrainy, jak i Polski zależała od zaniechań i chaosu jaki wytwarza polski rząd – stwierdził lider PO.

Tusk o planach obrony na Wiśle: Generałowie rozwijali strategię przygotowaną przez Kaczyńskich

Tusk został zapytany o przedstawiane przez PiS fragmenty planów obronnych z czasów rządów koalicji PO-PSL, dotyczących obrony kraju na linii Wisły. - Nie jestem w stanie nic poradzić na coraz większe propagandowe bzdury, jakie Morawiecki i Kaczyński wymyślają na mój temat, Polski i moich rządów. Jak wiecie, przygotowuję też okupację niemiecką - ironizował Tusk.

- Polscy generałowie, którzy uczestniczyli w dzisiejszej debacie, już wiele razy publicznie dawali wyraz swojemu oburzeniu. (...) Zaczęło się od ministra (Mariusza) Błaszczaka, który ujawnił publicznie dokumenty, które powinny być zachowane w dyskrecji, bo takie są reguły NATO. Co do istoty sprawy - to są oceny rządów PiS w 2020 roku, że gdyby Rosja wtedy zaatakowała Polskę, to w ciągu 3 czy 4 dni doszłaby do linii Wisły - mówił Tusk.

- Na podstawie strategii przygotowanej i zaakceptowanej przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, i jeszcze wówczas premiera Jarosława Kaczyńskiego, polscy generałowie rozwijali tę strategię przygotowaną przez braci Kaczyńskich. W tej strategii znalazło się miejsce także na postępowanie w sytuacji, w której nie byłoby NATO zaangażowanego w tę wojnę, Amerykanie by nie zdążyli (...) Był oczywiste, że polska armia musi być przygotowana na różne czarne scenariusze, to nic nadzwyczajnego - podkreślił był premier

Jak dodał, "to, że oni używają tajnych dokumentów natowskich i przekształcają w takie kłamliwe interpretacje, pokazuje tylko, w jakiej są desperacji".


Morawiecki: Współtwórca resetu z Rosją, chce układać teraz relacje z Ukrainą

Konferencję Donalda Tuska skomentował w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki.

"Współtwórca resetu z Rosją, chce układać teraz relacje z Ukrainą. To nie tylko bezczelność - to HiPOkryzja!" - napisał premier na Twitterze.

"Donald Tusk myśli, że jest wybitnym strategiem, a na tydzień przed wybuchem wojny na Ukrainie mówił "dzisiaj inwazja na wielką skalę wydaje się wyraźnie mniej prawdopodobna" - mówi w dołączonym do wpisu filmie lektor, cytując słowa Tuska z jednej z historycznych konferencji prasowych.



Następnie lektor stwierdza, że "gdy doszło do najgorszego stchórzył, nie pojawił się nawet w Kijowie", odnosząc te słowa do lidera Koalicji Obywatelskiej. "To rząd Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął wielką ofensywę dyplomatyczną" - dodaje.

W filmie pojawia się też wypowiedź Tuska z 2009 r., kiedy ten mówi "z premierem Putinem przypilnujemy, aby nikt piachu w tryby nie sypał". Lektor dodaje, że "Tusk to niebezpieczny człowiek, który doprowadził do resetu z Putinem".

Następnie lektor mówi, że Tusk "wspólnie z Angelą Merkel wpuścił nielegalnych imigrantów do Europy". Cytowana jest także wypowiedź lidera KO z jednej z konferencji, podczas których mówi - "ja każdego dnia organizowałem pracę Unii Europejskiej w kwestii migracji". "Donald za co się nie złapie, wszystko destabilizuje, uważajcie na niego" - kwituje lektor.

ja

(Na zdjęciu: Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk podczas spotkania na temat planu stabilizacji relacji polsko-ukraińskich, fot. PAP/Szymon Pulcyn)

Czytaj także:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka