Fot. Prokuratura Okręgowa w Warszawie, wiatraki Źródło: PAP/CANVA/PIXABAY.COM
Fot. Prokuratura Okręgowa w Warszawie, wiatraki Źródło: PAP/CANVA/PIXABAY.COM

Zwrot w sprawie ustawy wiatrakowej. Prokuratura wkracza do akcji

Redakcja Redakcja Śledztwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 172
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa płatnej protekcji w związku z przygotowaniem projektu o zmianie ustawy w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła oraz niektórych innych ustaw, jak również jej przebiegu legislacyjnego. Informację na ten temat przekazał we wtorek minister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Doniesienia te skomentował marszałek Sejmu Szymon Hołownia.

Prokuratura zamierza znaleźć autora ustawy wiatrakowej

Prokuratorzy - jak podał wiceminister - zbadają okoliczności powstania projektu tzw. ustawy wiatrakowej, a przede wszystkim, kto jest faktycznym jego autorem.

Warchoł przekazał, że śledztwo obejmie także kwestie związane z podejrzeniem popełnienia przestępstwa manipulacji akcjami giełdowymi spółki Orlen.

- Prokuratorzy zbadają okoliczności powstania projektu, a przede wszystkim, kto jest faktycznym jego autorem. Treść zawiadomień wskazuje bowiem na nieuprawnioną działalność lobbingową, czy wręcz działania o charakterze korupcyjnym - stwierdził szef MS.

- Nagły spadek notowań o prawie 8 procent, tuż po prezentacji raportu i publicznym ogłoszeniu, że spółka zostanie obciążona wielomiliardowymi kosztami zamrożenia cen energii i ciepła, był bezprecedensowy. I każe postawić pytanie: kto do tego doprowadził i co na tym zyskał - zaznaczył minister Warchoł.


Ustawa autorstwa Trzeciej Drogi i KO wzbudziła kontrowersje

Zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyli: posłowie Jacek Ozdoba i Janusz Kowalski w imieniu Suwerennej Polski oraz posłowie Joanna Lichocka i Krzysztof Szczucki z Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.

Grupa posłów Polska 2050-TD i KO 28 listopada wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii, przedłużający zamrożenie cen energii do 30 czerwca 2024 r., który zawiera także przepisy liberalizujące stawianie farm wiatrowych i wiatraków w Polsce. Projekt ma umożliwić budowę cichych wiatraków w odległości od 300 m od zabudowań. Autorzy projektu zaproponowali też rozszerzenie katalogu inwestycji strategicznych o elektrownie wiatrowe, co oznacza, że nie trzeba będzie analizować zgodności ich lokalizacji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

Po medialnej burzy posłanka Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska przekazała w poniedziałek w Polsat News, że do projektu tzw. ustawy wiatrakowej złożone będą 3 grupy poprawek. Pierwsza grupa to przepisy dot. odległości wiatraków od zabudowy - będzie to min. 500 m. Pozostałe poprawki będą dotyczyć ochrony środowiska i "rzekomych wywłaszczeń".

Hołownia: To decyzja polityczna

Do tych doniesień odniósł się jeden z liderów Trzeciej Drogi, marszałek Sejmu Szymon Hołownia.

- Bardzo czekam na ustalenia prokuratury w tym zakresie. (...) Przy całym szacunku dla wymiaru sprawiedliwości - jaki by on nie był - nie mam wątpliwości co do efektu tego postępowania. Chyba, że się jakoś bardzo mocno zaskoczę - powiedział polityk

Jego zdaniem w najbliższych kilku dniach będziemy obserwowali "różne cuda i różne wydarzenia". - Jeżeli prokuratura chce coś sprawdzać, niech to sprawdza. Naprawdę, nic nie znajdzie - dodał.

- Natomiast rozumiem, że ten news, który dzisiaj musi pójść w świat - że prokuratura się tym zajmuje i sam prokurator nadał bieg sprawie, w związku z powyższym na pewno coś musi być na rzeczy, bo, wiadomo, że prokuratura błahymi sprawami się nie zajmuje i po nie nie sięga - jest elementem gry komunikacyjno-politycznej, która teraz będzie się w tej sprawie toczyć - podsumował marszałek.

MB

Fot. Prokuratura Okręgowa w Warszawie, wiatraki Źródło: PAP/CANVA/PIXABAY.COM

Czytaj dalej:



Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo