Donald Tusk wspomniał Piotra Szczęsnego
Podczas exposé Tusk przeczytał w całości list Piotra S., który w październiku 2017 r. podpalił się w proteście przeciwko polityce Prawa i Sprawiedliwości.
- Protestuję przeciwko ograniczaniu przez władzę wolności obywatelskich. Protestuję przeciwko łamaniu przez rządzących zasad demokracji, w szczególności przeciwko zniszczeniu w praktyce Trybunału Konstytucyjnego i niszczeniu systemu niezależnych sądów. Protestuję przeciwko łamaniu przez władze prawa, w szczególności Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - mówił Tusk, przywołując manifest Piotra S.
- Protestuję przeciwko marginalizowaniu roli Polski na arenie międzynarodowej i ośmieszaniu naszego kraju. Protestuję przeciwko niszczeniu przyrody, szczególnie przez tych, którzy mają ją chronić i innych obszarów cennych przyrodniczo. Protestuję przeciwko dzieleniu społeczeństwa, umacnianiu i pogłębianiu tych podziałów, w szczególności protestuję przeciwko budowaniu religii smoleńskiej i na tym tle dzieleniu ludzi. Protestuję przeciwko seansom nienawiści, przeciwko językowi nienawiści i ksenofobii wprowadzanej przez władze do debaty - cytował.
Tusk zaznaczył, że manifest liczy 15 protestów. Wskazał, że "już sześć lat temu ktoś tak precyzyjnie nazwał lęki, niepokoje, złość, jaka rodziła się w polskich sercach".

Politycy PiS próbowali zakrzyczeć Tuska. Interweniował Hołownia
W trakcie tego fragmentu exposé rozległy okrzyki posłów PiS. Ktoś krzyknął do Tuska, żeby "się nie popłakał". Zareagował marszałek Sejmu Szymon Hołownia. - Nie musicie się państwo zgadzać z poglądami tego człowieka, ale bardzo proszę o szacunek dla majestatu śmierci - powiedział Hołownia.
Tusk podkreślił, że jest "poruszony, czytając te słowa i słysząc też okrzyki niezadowolenia".
Posłowie PiS wściekli na Tuska. Mocne słowa w sieci
Słowa premiera na temat tragicznie zmarłego mężczyzny skrytykowali na platformie X (dawniej Twitter) parlamentarzyści PiS.
- Tusk zaczyna swoje przemówienie od cynicznego wykorzystania tragedii człowieka, który uwierzył w kłamliwą propagandę PO i sprzyjających jej mediów. Gdy w 2011 r. inny człowiek podpalił się pod kancelarią premiera Tuska, media nazywały go terrorystą. Skrajny cynizm i hipokryzja. Fatalny początek tego rządu - ocenił poseł Paweł Jabłoński.
Poseł Waldemar Buda napisał: "Wykorzystywanie śmierci w polityce. Łaknienie emocji bez poczucia konsekwencji. Żadnych granic".
- A teraz mamy cyniczne żerowanie na tragedii człowieka. Nikt nie powinien gloryfikować samobójstwa. Obrzydliwe - podkreślił poseł Radosław Fogiel.
MB
Fot. Expose Donalda Tuska. Źródło: PAP/Paweł Supernak
Czytaj dalej:
- Polska technologia unikalna w skali świata. Pomaga dzieciom poszkodowanym na wojnie
- Znany aktor o polityce. "Życzę sobie, by nowa władza nie była odbiciem ustępującej"
- Internauci bezlitośni po porażce PiS. Fala memów zalała media społecznościowe
- Media: Izrael mógł dokonać zbrodni wojennej. Amunicja z trującą substancją



Komentarze
Pokaż komentarze (49)