źródło zdjęcia: Monday News
źródło zdjęcia: Monday News

Ofensywa skarbówki trwa. Rośnie liczba blokad na rachunkach Polaków

Redakcja Redakcja Finanse Obserwuj temat Obserwuj notkę 24
Urząd skarbowy nie cackał się z podatnikami w 2023 roku. Fiskus zatrzymała miliony złotych na rachunkach bankowych, a wzrost zablokowanych środków jest dwucyfrowy. Co więcej, w 2024 roku eksperci nie spodziewają się ocieplenia relacji podatników ze skarbówką. Co się dzieje?

Ministerstwo Finansów: rośnie liczba zablokowanych rachunków bankowych

Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, w 2023 roku liczba zablokowanych rachunków bankowych z wykorzystaniem STIR wzrosła o 4,4 proc. w porównaniu z 2022 rokiem i wyniosła 1188. W tym samym czasie o ponad 17 proc. do 312 zwiększyła się liczba podmiotów kwalifikowanych objętych blokadami, to m.in. osoby fizyczne będące przedsiębiorcami lub prowadzące działalność zarobkową na własny rachunek. Łączna kwota zablokowanych środków pieniężnych urosła rok do roku o przeszło 14 proc., do 88,5 mln zł. Cała wartość szacowanych uszczupleń wyniosła prawie 288 mln zł, a więc o niespełna 4 mln mniej niż w 2022 roku. 

Tu warto wyjaśnić, czym jest wspomniany STIR - za tym skrótem kryje się System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej. Jest to stosunkowo nowe narzędzie służące do przetwarzania danych przekazywanych przez instytucje bankowe oraz SKOK-i w celu analizy ryzyka wykorzystania sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych.

- Wzrost liczby blokad środków na rachunkach bankowych to z pewnością efekt zdecydowanie lepszego typowania nieprawidłowości, łatwiejszego dostępu i transparentności do wykonywanych przez podatników czynności. Bez przesady można powiedzieć, że wszystkie uprawnienia i instrumenty, które ma KAS, dają bardzo dużą wiedzę. Niestety, zdarzają się sytuacje, kiedy uprawnienia organu podatkowego zostają przekroczone, a zarządzona blokada narusza prawa podatnika - komentuje dr Jolanta Gałuszka z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, biegły sądowy.


STIR pomocny, ale jest druga strona medalu

Jak zaznacza Aldona Międlar-Adamska, prawnik z Kancelarii Ars AEQUI, stwierdzenie nieprawidłowości nie oznacza automatycznie, że działania mają charakter przestępczy. Często bowiem dochodzi do niezawinionych błędów, dowolnej interpretacji przepisów przez organy podatkowe czy braku środków pieniężnych na zapłatę zobowiązań. Zdaniem ekspertki, porównując dane resortu z ogólną liczbą podatników, stosowanie blokad STIR nie jest zjawiskiem częstym. Wzrosty nie są niepokojące i nie świadczą o masowym nadużywaniu instytucji o charakterze wysoce represyjnym. 

– STIR jako narzędzie, które ma wspomóc państwo w zwalczaniu oszustw vatowskich, jest dobrym pomysłem. Problem jednak leży w tym, jak ono finalnie jest stosowane. Blokada rachunku odbywa się automatycznie. Pierwsza, na 72 godziny, jest działaniem uciążliwym, ale jednak odwracalnym i krótkotrwałym. Natomiast druga, na trzy miesiące. I to jest już środkiem w zasadzie przerywającym prawidłowe działanie przedsiębiorstwa, bo uniemożliwia mu zapłatę należności kontrahentom czy spłatę kredytów, leasingów itp. zobowiązań – podkreśla Alicja Sarna, dyrektor ds. kluczowych sporów podatkowych Tax Litigation w Crido. 

W 2023 roku łączna kwota zablokowanych środków wyniosła 88,5 mln zł. Aldona Międlar-Adamska przekonuje, że nie są to wysokie kwoty, biorąc pod uwagę ogólny poziom ściąganych podatków. Roczne wpływy budżetowe z samego VAT-u przekraczają 250 mld zł. A właśnie ta danina pozostaje głównym polem do nadużyć podatkowych. STIR dotyczy jedynie niewielkiej części obrotu objętego tym podatkiem.

- Skala zabezpieczenia w stosunku do wyłudzeń skarbowych jest niestety niewspółmierna. Łatwiej zablokować konto, zabezpieczyć majątek, dochody współmałżonka na poczet powstałych nieprawidłowości podatkowych komuś, kto część swojego obrotu nie wykazywał do opodatkowania czy wręcz działał w szarej strefie i są to często niewielkie kwoty, niż oszustom, którzy faktycznie wyłudzają miliony złotych – analizuje dr Jolanta Gałuszka. 

W 2023 r. łączna wartość szacowanych uszczupleń wyniosła 287,6 mln zł. 

- Przedstawione dane wskazują, że blokady dotyczą ok. 25 proc. szacowanych uszczupleń podatkowych. Może to wynikać z tego, że oszuści VAT nadal korzystają z płatności gotówkowych. Ponadto relatywnie szybko dokonują wypłat z rachunków, więc nie ma na nich środków, które można zablokować. W mojej ocenie, blokowanie rachunków bankowych z wykorzystaniem STIR powinno dotyczyć podmiotów, które są faktycznymi oszustami, a nie podmiotami uwikłanymi w wyłudzenie VAT-u – mówi Alicja Sarna. 


Szykują się wzmożone kontrole

Dr Jolanta Gałuszka nie spodziewa się w 2024 roku ocieplenia relacji podatników z organem podatkowym. Według niej bardziej prawdopodobny scenariusz to wzrost liczby kontroli, a co za tym idzie częstsze zarządzenia blokady rachunku bankowego. Alicja Sarna zwraca uwagę na stałe zwiększanie się zarówno liczby podmiotów, jak i kwot, które podlegały blokadzie. To wskazuje raczej na intensyfikację działań organów podatkowych w walce z nieprawidłowościami podatkowymi. Warto monitorować sytuację i analizować kontekst tych blokad w celu dokładniejszej oceny skuteczności działania. Blokada może dotyczyć nie tylko nieuczciwych podatników, ale też podmiotów, które nieświadomie wplątały się w łańcuch oszukańczych transakcji. Tak się dzieje na skutek niedołożenia należytej staranności przy weryfikowaniu swoich kontrahentów.

– System jest stale modyfikowany, a przez to bardziej precyzyjny w identyfikacji nieuczciwych podatników. Poza tym, obserwując linię orzecznictwa, nie trudno postawić tezę, że organy podatkowe otrzymały przyzwolenie na swobodne i bardziej śmiałe korzystanie z tego narzędzia, nie bacząc na konsekwencje dla danego podmiotu. Nie należy jednak popadać w panikę. Pomimo wzrostu liczby blokad, STIR w dalszym ciągu jest relatywnie rzadko stosowany – podsumowuje dr Gałuszka. 

na zdjęciu: gmach siedziby Ministerstwa Finansów w Warszawie. fot. Monday News

TW

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka