Adriel Ba Loua schodzi z boiska z kontuzją. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Adriel Ba Loua schodzi z boiska z kontuzją. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Zwycięstwo okupione kontuzją. Lech Poznań dobrze rozpoczyna rundę wiosenną

Redakcja Redakcja Piłka nożna Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Lech Poznań pokonał na własnym stadionie Zagłębie Lubin 2:0 i utrzymał pozycję w czołówce tabeli PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Mariusza Rumaka jednak już na początku spotkania stracili swojego czołowego piłkarza. Z boiska z kontuzją musiał zejść Adriel Ba Loua.

Mocne otwarcie i duża strata dla Lecha Poznań 

Trener Mariusz Rumak od zwycięstwa nad Zagłębiem 2:0 rozpoczął swój drugi rozdział pracy w Lechu. Poprzedni zakończył blisko 10 lat temu, zdobywając dwa tytuły wicemistrza kraju. Zagłębie w sobotni wieczór miało tylko przebłyski niezłej gry, ale brakowało też skuteczności.

Otwarcie meczu było wręcz wymarzone dla nowego-starego szkoleniowca. Już w trzeciej minucie fatalnie piłkę przyjął obrońca gości Aleks Ławniczak, z czego skorzystał Adriel Ba Loua. Iworyjczyk wycofał ją do nadbiegającego Filipa Szymczaka, który bez kłopotów pokonał Jasmina Burica. Bramkarz Zagłębia spędził w Lechu blisko 10 lat i został bardzo miło przywitany przez fanów "Kolejorza".

Gospodarze grali z animuszem, potem oddali piłkę rywalom, ale ich kontry były bardzo groźne. Lubinianie po szybko stracony golu potrzebowali trochę czasu, by odzyskać pewność siebie. Po 25 minutach pojedynek się wyrównał, a potem do głosu doszli podopieczni Waldemara Fornalika. Poznaniacy stracili też jeden ze swoich atutów w ofensywie, bowiem urazu doznał bardzo aktywny od początku meczu Ba Loua i musiał opuścić boisko. A już przed spotkaniem Rumak nie mógł skorzystać z usług m.in. z Kristoffera Velde (kartki), Mikaela Ishaka (kontuzja), Afonso Sousy (przeziębienie) i Ali Golizadeha (udział w Pucharze Azji).


Przewaga Lecha Poznań 

Piłkarze Zagłębia nie potrafili stworzyć dogodnej sytuacji, wywalczyli tylko dwa rzuty wolne z ok. 22-23 metrów. Marko Poletanovic uderzył w mur, a chwilę później Damian Dąbrowski nie trafił w światło bramki.

Jedna z pierwszych akcji lechitów w drugiej połowie mogła zakończyć się drugim golem. Szymczak przedarł się prawą stroną boiska, zagrał na środek pola karnego, a Jesper Karlstroem z ok. 11 metrów uderzył zbyt lekko, by zaskoczyć Burica. Chwilę później mogło, a nawet powinno być 1:1. Tomasz Pieńko niczym zawodowy sprinter z własnej połowy pognał na bramkę Bartosza Mrozka, ale w sytuacji sam na sam minimalnie przestrzelił.

Zryw Zagłębia Lubin 

Z akcji na akcję coraz groźniejsi byli goście. Mrozek w zamieszaniu podbramkowy z trudem odbił piłkę po strzale Poletanovicia. Groźnie też główkował Mateusz Wdowiak. Coraz lepiej spisujący się lubinianie zostali wytrąceni z rytmu przez… własnych kibiców, którzy dwukrotnie odpalili środki pirotechniczne i arbiter Daniel Stefański musiał przerywać grę. Gdy już mecz rozkręcił się na nowo, drugiego, efektownego gola po akcji Filipa Marchwińskiego zdobył Radosław Murawski.

Strata drugiej bramki podcięła skrzydła lubinianom, a poznaniacy grali pewnie w defensywie i szukali okazji do kontrataków. Minęła już dziewiąta doliczona minuta gry, gdy Alan Czerwiński zainicjował kolejny atak. Skończyło się na niecelnym uderzeniu Niki Kwekweskiriego, choć poznaniacy domagali się rzutu karnego. Ich zdaniem przy strzale Gruzina obrońca gości dotknął piłkę ręką. Stefański po krótkiej konsultacji z wozem VAR "jedenastki" nie podyktował i jednocześnie zakończył spotkanie.

Plan na niedzielę 

Lech Poznań zajmuje po tym meczu 3. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Przed podopiecznymi Rumaka są Jagiellonia Białystok i zaskoczenie tego sezonu Śląsk Wrocław. Obie drużyny swoje mecze w ramach 20. kolejki rozegrają w niedzielę. Piłkarze z Białegostoku na wyjeździe zmierzą się z Widzewem Łódź, a Wrocławianie podejmą Pogoń Szczecin.

W niedzielę zostanie rozegrany także mecz Warty Poznań z Rakowem Częstochowa. Aktualny mistrz PKO BP Ekstraklasy jest wysoko w tabeli, a do rozegrania ma jeden zaległy mecz. 

Niedzielne spotkania PKO BP Ekstraklasy:

– Warta Poznań - Raków Częstochowa, godz. 12:30;

– Widzew Łódź - Jagiellonia Białystok, godz. 15:00;

– Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin, godz. 17:30. 

MP

Adriel Ba Loua schodzi z boiska z kontuzją. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Czytaj dalej:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Sport