Ponad 140 ofiar śmiertelnych
Według najnowszego komunikatu Komitetu Śledczego potwierdzono 115 ofiar śmiertelnych. Nie jest to jednak ostateczna liczba. Ciała odnajdowane są pod gruzami w trakcie ich usuwania. Operacja ta potrwa jeszcze, według cytowanego przez TASS gubernatora obwodu moskiewskiego, kilka dni. W TVN24 możemy usłyszeć już o 140 zmarłych osobach.
Relacje z rosyjskich mediów oraz najświeższe doniesienia podaje na Facebooku rosjoznawca Jędrzej Morawiecki. – Kremlowskie media piszą o "samochodzie, podobnym do używanego przez terrorystów", zatrzymanym "kilkadziesiąt kilometrów od ukraińskiej granicy". Wcześniej były też tytuły o samochodzie z bombą, zaparkowanym przed Krokus City Hall i o zabitym mężczyźnie z bombą, którego tułów miał być owinięty "wypełnionym czymś pasem". Zaraz jednak temu zaprzeczono. Wczoraj w nocy informowano również, że w budynku pozostają zamachowcy i zakładnicy. Teraz o tym cisza. O godzine 2:10 w nocy Agencja RIA Novosti zamieściła link do transmisji wystąpienia Putina na Rutube. Trzy minuty później został on usunięty, napisano, że pojawił się tylko "z powodu błędu technicznego" – pisze.
Węgry składają kondolencje i mówią o współpracy
Bestialski atak pod Moskwą po raz kolejny udowadnia, że terroryzm jest poważnym globalnym wyzwaniem, którego pokonanie wymaga szerokiej współpracy międzynarodowej – napisał szef MSZ Węgier Peter Szijjarto w liście do szefa rosyjskiej dyplomacji Sergieja Ławrowa.
"Węgry są gotowe w przyszłości przyczynić się do wzmocnienia międzynarodowej walki z terroryzmem” – dodał Szijjarto.
Kondolencje Rosjanom jeszcze w piątek złożył również premier Węgier Viktor Orban. "Chciałbym złożyć najgłębsze kondolencje narodowi Federacji Rosyjskiej w związku z haniebnym atakiem terrorystycznym, który miał miejsce dziś wieczorem pod Moskwą. Modlimy się za rodziny ofiar!” – napisał na portalu X Orban.
Władze Węgier utrzymują bliskie kontakty z Kremlem po rosyjskiej agresji na Ukrainę. W przeszłości wielokrotnie dochodziło do spotkań Szijjarto z Ławrowem, a w październiku Orban spotkał się w Chinach z izolowanym przez polityków zachodnich Władimirem Putinem.
Serbia zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego
Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić zwołał na sobotę - w odpowiedzi na zamach terrorystyczny pod Moskwą - Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Serbski wywiad rozpocznie zabezpieczanie stadionów i centrów handlowych w kraju - podała telewizja N1.
Prezydent Vuczić podkreślił, że zamach terrorystyczny pod Moskwą, do którego zorganizowania przyznało się Państwo Islamskie (IS), nie jest jedynym powodem zwołania Rady. "Mamy kilka powodów, a to jest przyczyna bezpośrednia" - przyznał.
"Chcę złożyć najszczersze kondolencje obywatelom Federacji Rosyjskiej, przywódcom Rosji, w nadziei, że terroryści, którzy popełnili tak straszliwą zbrodnię, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, czyli aresztowani lub zlikwidowani" - dodał serbski przywódca w rozmowie z telewizją Prva.
Podkreślił, że ważne jest podjęcie działań prewencyjnych, m.in. zabezpieczenie stadionów i galerii handlowych przez funkcjonariuszy serbskich służb bezpieczeństwa. "Musimy poświęcić szczególną uwagę miejscom, w których gromadzą się znaczne liczby osób i zrobić wszystko, co w naszej mocy, by chronić populację" - wyjaśnił Vuczić.
Ocenił, że zamach doprowadzi do eskalacji wojny na Ukrainie i "przybliży nas do konfliktu światowego".
Macron potępił atak
Z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron potępił atak terrorystyczny przeprowadzony w piątek przez Państwo Islamskie w sali koncertowej pod Moskwą
Macron w oświadczeniu stwierdził, że "zdecydowanie potępia atak terrorystyczny, do którego przyznało się Państwo Islamskie”.
Prezydent podkreślił, że Francja solidaryzuje się z ofiarami ataku, ich rodzinami i bliskimi.
Stany Zjednoczone wydały jedynie komunikat, że władze USA przekazały w marcu informacje o planowanym zamachu w Moskwie. Informacje mówiły o możliwości ataków podczas koncertów.
"Wcześniej w tym miesiącu, rząd USA miał informacje na temat planowanego zamachu terrorystycznego - potencjalnie skierowanego przeciwko dużym zgromadzeniom, w tym koncertom - co skłoniło Departament Stanu, by wystosować publiczne ostrzeżenie dla Amerykanów w Rosji" - napisała w przesłanym w piątek mediom oświadczeniu rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego Adrienne Watson
"Władze USA przekazały rosyjskim władzom te informacje zgodnie ze stosowaną od dawna polityką +obowiązku ostrzegania+" - dodała.
MP
Zamach pod Moskwą. Fot. EPA/MAXIM SHIPENKOV
Czytaj dalej:
- Konwencja wyborcza Trzeciej Drogi. "Jesteśmy przeciw syfowi, który robił PiS"
- Wschodząca gwiazda polskiego sportu na Strike King. Szykuje się duże widowisko
- Lis: W sto dni się nie da. Mocna odpowiedź Stanowskiego





Komentarze
Pokaż komentarze (33)