fot. Screenshot/YouTube
fot. Screenshot/YouTube

Akcja ABW nie pozostała bez wpływu na zdrowie Ziobry. Niepokojące wieści

Redakcja Redakcja Suwerenna Polska Obserwuj temat Obserwuj notkę 119
Stan zdrowia Zbigniewa Ziobry po operacji uległ pogorszeniu. Pojawiły się powikłania pooperacyjne i konieczny jest powrót polityka do szpitala - dowiedział się "Super Express". Były minister sprawiedliwości przerwał leczenie za granicą po tym, jak dowiedział się, że do jego domu weszły służby.

Przeszukanie domu Ziobry. Polityk przerwał leczenie

W marcu domy posłów Zbigniewa Ziobry, Marcina Romanowskiego, Michała Wosia i Dariusza Mateckiego zostały przeszukane przez ABW w związku z prowadzonym przez Prokuraturę Krajową postępowaniem ws. Funduszu Sprawiedliwości.

Do przeszukania domu Ziobry miało dojść pod nieobecność mieszkańców, doszło przy tym do uszkodzeń budynku. Polityk przebywał wtedy w Brukseli na leczeniu onkologicznym. Przechodził rehabilitację po ciężkiej operacji chirurgicznego usunięcia nowotworu przełyku. W związku niepoinformowaniem go przez prokuraturę i służby o nalocie ABW na jego dom, szef Suwerennej Polski przerwał terapię i wrócił do Polski.


Wystąpiły powikłania, Ziobro musi wrócić do szpitala

Teraz, jak się okazuje, pojawiły się  powikłania pooperacyjne. – Proces powrotu do zdrowia Zbigniewa Ziobry nie przebiega niestety dobrze. Pojawiły się powikłania i minister w najbliższym czasie ponownie trafi do szpitala – mówi informator "SE".

Pod koniec marca Ziobro napisał list do marszałka Sejmu Szymona Hołowni, w którym zapewnił, że chce stawić się przed komisjami śledczymi i nie miał zamiaru uchylać się od tego obowiązku. B. minister sprawiedliwości poprosił Hołownię o "niezwłoczne powołanie w ramach prac komisji biegłych lekarzy celem wydania opinii".

"Po zdiagnozowaniu u mnie zaawansowanego raka przełyku i pierwszych przerzutów do części żołądka musiałem stawić czoła śmiertelnej chorobie. Chorobie, której statystyki przeżywalności są dramatycznie niskie i w przygniatającej większości przypadków, nawet mimo intensywnego leczenia i zaangażowania najnowszej medycyny, kończy się ona śmiercią. Podjąłem nierówną walkę, mając wsparcie wspaniałych lekarzy i personelu medycznego szpitala, w którym zostałem hospitalizowany. Czułem także życzliwość wielu Polaków przesyłających mi słowa wsparcia, a zwłaszcza tych, którzy kierowali w mojej intencji modlitwy. Jestem im za to szczerze wdzięczny" - napisał lider Suwerennej Polski.

Operacja była za granicą, bo w Polsce szykanowano lekarzy

W wywiadzie dla "Sieci" Ziobro wyjaśniał, dlaczego zdecydował się na operację za granicą. Pierwotnie miała się ona odbyć w Lublinie bądź Zakopanem, ale okazało się, że lekarka, która opiekowała się politykiem, zaczęła otrzymywać groźby. - Uznałem, że nie mogę narażać lekarzy i szpitali na takie szykany. Zdecydowałem się na operację za granicą, którą opłaciłem z własnych oszczędności. Był to zwykły szpital, nie żadna, jak niektórzy sugerują, ekskluzywna klinika - wyjaśniał.

Operacja odbyła się w jednym ze szpitali w Brukseli. Rozważano też inne placówki - również poza Europą - ale były minister wybrał taką, z której można do Polski wrócić samochodem.

ja

Na zdjęciu Zbigniew Ziobro podczas pierwszego wywiadu po operacji dla stacji Polsat, fot. Screenshot/YouTube

Czytaj także:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka