Gorączkowe poszukiwania następcy Dudy
Mimo że za chwilę odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, to jednak największe partie skupiają swą uwagę na wyborach prezydenckich, które odbędą się w 2025 roku. Wciąż nie wiadomo, kogo wystawi Prawo i Sprawiedliwość, a w samej partii trwa gorączkowe poszukiwanie kandydata.
Jakiś czas temu pisaliśmy, że na zamkniętym spotkaniu PiS dyskutowano o następcy Andrzeja Dudy. Prezes PiS Jarosław Kaczyński najprawdopodobniej będzie chciał postawić na młodość. – Jarosław Kaczyński na zamkniętym spotkaniu powiedział, że chce wykreować nowego Andrzeja Dudę. Dlatego zlecił badania popularności między innymi Kacpra Płażyńskiego, posła z Gdańska lub Jarosława Margielskiego, prezydenta Otwocka – mówił informator Wprost.
Trzaskowski i Morawiecki w drugiej turze
Sprawa kandydata może być dla PiS jednak łatwiejsza niż to mogłoby się wydawać. Z najnowszego sondażu United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski wynika, że gdyby wybory odbyły się w tę niedzielę, to 29,6 proc. badanych oddałoby głos na kandydata KO Rafała Trzaskowskiego, a 25,5 proc. na kandydata PiS Mateusza Morawieckiego.
"Podium zamykałby Szymon Hołownia. Marszałek Sejmu zdobył w sondażu 13,8 proc. głosów. Kolejne miejsce zająłby Krzysztof Bosak, lider Konfederacji, którego wskazało 9,3 proc. respondentów. Stawkę zamyka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, na którą zagłosowałoby według naszego sondażu 4,4 proc. badanych. Aż 17,4 proc. ankietowanych uznało, że nie wie lub trudno powiedzieć, na kogo oddaliby swój głos w wyborach prezydenckich" – dodaje WP.pl
Kandydat PiS nie robi różnicy wyborcom
Jeszcze bardziej nastroje w samej partii uspokaja dr Barbara Brodzińska-Mirowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W rozmowie z Wirtualną Polską mówi, że "utrzymuje się ta tendencja, o której od dłuższego czasu mówimy". – To znaczy, że najpewniej na podium, gwarantującym drugą turę, będzie przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej oraz przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości. Cały czas ta tendencja, że Hołownia do tej drugiej tury nie wejdzie, jest utrzymana – wyjaśnia.
Brodzińska-Mirowska dodaje również, że zapewne po wakacjach dowiemy się, kto będzie ostatecznym kandydatem z Prawa i Sprawiedliwości. – Zasadniczo jest jednak tak, że ludzie głosują na kandydata swojej partii, którą popierają. Wyborcy Prawa i Sprawiedliwości są zmobilizowani, więc oni poprą kandydata Prawa i Sprawiedliwości, czy to będzie Morawiecki, czy to będzie Beata Szydło, czy to będzie ktokolwiek inny – podsumowuje ekspert.
MP
Na zdęciu Szymon Hołownia, fot. PAP/Leszek Szymański
Czytaj dalej:




Komentarze
Pokaż komentarze (28)