na zdjęciu: Prezydent RP Karol Nawrocki. fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
na zdjęciu: Prezydent RP Karol Nawrocki. fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Sikorski pokazał zdjęcie Nawrockiego w Moskwie. „Ja bym nie pojechał, zwłaszcza wtedy”

Redakcja Redakcja Polityka zagraniczna Obserwuj temat Obserwuj notkę 198
Radosław Sikorski ponownie odniósł się do przeszłych działań Karola Nawrockiego. Szef polskiej dyplomacji opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z 2018 roku, przedstawiające obecnego prezydenta podczas wizyty w rosyjskim Muzeum Zwycięstwa w Moskwie. Jak podkreślił, jest to placówka utrwalająca narrację zgodną ze stalinowską wersją historii II wojny światowej.

Sikorski przypomina wizytę Nawrockiego w Rosji

Do wpisu zamieszczonego 29 grudnia minister spraw zagranicznych dołączył fotografię Karola Nawrockiego, który jako ówczesny dyrektor Muzeum II Wojny Światowej spotkał się w Rosji z szefem Muzeum Zwycięstwa Aleksandrem Szkolnikiem. Sikorski zaznaczył, że po agresji na Ukrainę w 2014 roku sam nie zdecydowałby się na taki wyjazd. „Po Anschlussie Krymu ja bym nie pojechał do muzeum propagującego stalinowską wersję drugiej wojny światowej” – napisał.


Co robił Nawrocki w Moskwie

Rosyjskie muzeum relacjonowało wówczas, że polska delegacja zapoznała się z główną ekspozycją „Wyczyn i zwycięstwo wielkiego narodu”, obejrzała dioramy i film 3D „Droga do zwycięstwa”. Podczas spotkania wymieniono się prezentami i – jak podawano – rozmawiano o współpracy instytucji muzealnych. Cytowany przez stronę rosyjskiego muzeum Nawrocki miał mówić, że była to „cenna i interesująca wizyta”.

Kontrowersje wokół rosyjskiej narracji historycznej

Wątek wizyty wraca dziś w dużo ostrzejszym kontekście. Dyrektor muzeum Aleksandr Szkolnik od lat kojarzony jest z promowaniem przekazu korzystnego dla Kremla. Według ukraińskiego serwisu War Sanctions oraz niezależnych mediów Zachodu placówka organizuje wydarzenia i wystawy wzmacniające propagandę dotyczącą wojny w Ukrainie.

Na ekspozycjach pojawiają się odniesienia, które mają legitymizować rosyjską agresję, przedstawiając NATO jako wroga, a działania Moskwy jako „kontynuację historycznej misji”. Jednocześnie próbują relatywizować odpowiedzialność Rosji i wybielać obraz Armii Czerwonej.

Do tych właśnie wątków odwołał się Radosław Sikorski, sugerując, że reprezentant polskich władz nie powinien był pojawiać się w miejscu, które dzisiaj tak wyraźnie stało się narzędziem propagandy.

na zdjęciu: Prezydent RP Karol Nawrocki. fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

RD

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj198 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (198)

Inne tematy w dziale Polityka