Anna Popek zamieściła w internecie grafikę z hasłem "Nie wspieram Owsiaka". Publikacja została szybko usunięta, jednak do sprawy odniosła się Katarzyna Kolenda-Zaleska, komentując pogląd prezenterki TV Republika. "I nie ma się czym chwalić" – napisała.
Niebawem odbędzie się 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Organizacja, kierowana od początku lat 90. przez Jerzego Owsiaka, z roku na rok notuje coraz lepsze rezultaty finansowe. Podczas poprzedniego finału zebrano rekordową sumę 289 068 047,77 zł. Jak przekazał Jerzy Owsiak, w tegorocznej zbiórce udział weźmie około 120 tysięcy wolontariuszy zrzeszonych w blisko 1700 sztabach. Akcja WOŚP prowadzona będzie w 28 państwach, a jej finał zaplanowano na 25 stycznia.
"Nie daję na Owsiaka" - Anna Popek popularyzuje hasło
Jak co roku, akcja wzbudza wiele kontrowersji wśród polskiej prawicy. Swój sprzeciw wobec WOŚP i Jerzego Owsiaka zadeklarowała już choćby Anna Popek, prezenterka TV Republika. Dziennikarka opublikowała na platformie X grafikę opatrzoną krótkim komunikatem: "Nie wspieram Owsiaka", nie dodając żadnego komentarza ani uzasadnienia. Choć wpis szybko zniknął z jej profilu, jego zrzuty ekranu zaczęły krążyć w sieci.
Pod postem niemal od razu pojawiła się lawina komentarzy. Część internautów stanęła w obronie Anny Popek, wskazując, że brak poparcia dla Jerzego Owsiaka nie jest równoznaczny z negowaniem idei niesienia pomocy. Inni natomiast zarzucali jej atak na inicjatywę od lat utożsamianą z pomocą chorym dzieciom oraz wsparciem publicznej służby zdrowia.
Kolenda-Zaleska w obronie Owsiaka i WOŚP
Głos w sprawie szybko zabrały także osoby ze świata mediów. Katarzyna Kolenda-Zaleska skomentowała wpis Anny Popek w sposób bezpośredni i jednoznaczny.
“I nie ma się czym chwalić. Nie wspieram chorych dzieciaków. Tak powinien brzmieć ten wpis” – stwierdziła Kolenda-Zaleska. "Owszem, wspieram. Bez rozgłosu"- odpowiedziała Popek na platformie X.
Fot. Anna Popek/Katarzyna Kolenda-Zaleska/screen YouTube/TVN24
Salonik24
Inne tematy w dziale Kultura