Dwaj pracownicy urzędu skarbowego w Warszawie-Mokotowie trafili na ławę oskarżonych. Według prokuratury mieli przyjmować łapówki od przedsiębiorców w zamian za informacje o planowanych kontrolach skarbowych.
Akt oskarżenia obejmuje cztery osoby – dwóch urzędników skarbowych oraz dwóch przedsiębiorców. Dokument trafił już do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, a śledczy nie wykluczają, że sprawa może mieć dalszy ciąg.
Jak działał mechanizm korupcji w urzędzie skarbowym
Z ustaleń śledztwa wynika, że proceder trwał przez kilka lat – od 2016 do 2020 roku. W tym czasie Paweł S., pracownik urzędu skarbowego, miał wielokrotnie przekraczać swoje uprawnienia. Wykorzystywał dostęp do systemów fiskusa, by nielegalnie przetwarzać dane podatników i przekazywać je osobom trzecim.
Chodziło głównie o informacje dotyczące planowanych kontroli skarbowych w firmach. Dzięki temu przedsiębiorcy mogli wcześniej przygotować dokumentację lub ukryć nieprawidłowości związane m.in. z wyłudzeniami VAT. Według prokuratury Paweł S. przekazywał takie dane co najmniej 26 razy.
W proceder miał być zaangażowany także drugi funkcjonariusz skarbówki – poborca skarbowy Andrzej M. Obaj działali we współpracy z przedsiębiorcami Piotrem S. i Rafałem R., którzy mieli być bezpośrednimi beneficjentami ostrzeżeń przekazywanych przez urzędników.
Łapówki za „ochronę” przed fiskusem
Śledczy ustalili, że urzędnicy przyjmowali korzyści majątkowe w zamian za informowanie o kontrolach. Łączna kwota łapówek miała wynieść co najmniej po 4 tys. zł na osobę. Pieniądze były przekazywane regularnie – w miesięcznych ratach po 500 zł, od września 2019 roku do czerwca 2020 roku.
Według aktu oskarżenia działania te miały charakter zaplanowany i powtarzalny, co w ocenie prokuratury świadczy o świadomym i długotrwałym łamaniu prawa przez pracowników urzędu skarbowego. Sprawa jest szczególnie wrażliwa, bo dotyczy instytucji, która na co dzień egzekwuje przestrzeganie przepisów podatkowych.
Skarbówka pod lupą inspekcji
Materiał dowodowy w sprawie zebrał Mazowiecki Wydział Terenowy Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwo Finansów. To właśnie ta jednostka odpowiada za wykrywanie nieprawidłowości wśród pracowników fiskusa i skarbówki.
Wszyscy oskarżeni są obywatelami Polski i mieszkają na Mazowszu. Żaden z nich nie przyznał się do winy. Jeśli jednak sąd uzna ich za winnych, grozi im kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
na zdjęciu: plik banknotów o nominale 100 złotych. Zdjęcie ilustracyjne. fot. PAP/ Marcin Bielecki
RD
Inne tematy w dziale Społeczeństwo