na zdjęciu: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
na zdjęciu: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

Niemcy nie rozumieją, co się dzieje. „Polska staje się nowym supermocarstwem”

Redakcja Redakcja Niemcy Obserwuj temat Obserwuj notkę 80
Jeszcze kilka lat temu taki ton byłby w niemieckich mediach nie do pomyślenia. Dziś jednak Polska opisywana jest jako kraj, który nie tylko dogania Zachód, ale zaczyna go realnie wyprzedzać. Niemiecki portal Focus.de pisze wprost o „nowym supermocarstwie Europy” i zwraca uwagę na tempo przemian, które zmieniają pozycję Polski na mapie kontynentu.

Autorzy tekstu podkreślają, że wzrost gospodarczy w Polsce przestał być jedynie statystyczną ciekawostką. Stał się czynnikiem wpływającym na decyzje migracyjne obywateli państw, które do niedawna uchodziły za oczywisty kierunek emigracji zarobkowej – w tym Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Polska jako magnes dla Zachodu

Według Focus.de tempo rozwoju gospodarczego w Polsce jest na tyle wysokie, że w perspektywie kilku lat kraj może prześcignąć pod względem dynamiki zarówno Wielka Brytania, jak i Niemcy. W trzecim kwartale 2025 roku wzrost PKB miał sięgnąć 3,8 proc., co na tle spowalniających gospodarek Europy Zachodniej wygląda wyjątkowo solidnie.

Niemieccy dziennikarze zauważają, że zmiana ma także wymiar symboliczny. Jeszcze dekadę temu trudno było wyobrazić sobie sytuację, w której Polska stanie się atrakcyjnym miejscem do życia dla Brytyjczyków. Dziś taki scenariusz przestaje dziwić – zarówno ekspertów, jak i samych migrantów.


Bezpieczeństwo i koszty życia robią różnicę

Gospodarka to jednak tylko część układanki. Focus.de wskazuje, że Polska wyróżnia się na tle innych dużych państw Europy także poziomem bezpieczeństwa. W zestawieniu z problemami społecznymi i kryzysami, z którymi mierzą się zachodnie metropolie, polskie miasta postrzegane są jako stabilniejsze i bardziej przewidywalne.

Istotnym argumentem pozostają również koszty życia. Niższe ceny nieruchomości i usług sprawiają, że codzienne funkcjonowanie jest po prostu tańsze niż w Londynie, Berlinie czy Monachium. Dla wielu osób z Zachodu oznacza to możliwość zachowania wyższego standardu życia przy porównywalnych dochodach.


Migracyjny zwrot, który zaskakuje Zachód

Skalę zmian dobrze ilustrują dane przywoływane przez brytyjski dziennik The Telegraph. W ciągu roku do Wielkiej Brytanii wyjechało zaledwie około 7 tys. Polaków, podczas gdy aż 25 tys. zdecydowało się na powrót do kraju. To jeden z wyraźniejszych sygnałów, że kierunek migracji w Europie Środkowo-Wschodniej zaczyna się odwracać.

Dla niemieckich komentatorów to sygnał ostrzegawczy. Polska przestaje być wyłącznie zapleczem taniej siły roboczej, a coraz częściej staje się konkurentem w walce o pracowników, inwestycje i kapitał ludzki.


Czy Polska naprawdę dogoni największych?

Najdalej idące prognozy niemieckich mediów mówią o dochodach. Według Focus.de średni dochód gospodarstwa domowego w Polsce może do 2031 roku przewyższyć analogiczny poziom w Wielkiej Brytanii, a różnica wobec Niemiec będzie się systematycznie zmniejszać.

To oczywiście scenariusz obarczony wieloma niewiadomymi – od sytuacji geopolitycznej po tempo reform wewnętrznych. Jedno jest jednak pewne: sposób, w jaki zagraniczne media zaczynają mówić o Polsce, pokazuje, że kraj znalazł się w zupełnie innym miejscu niż jeszcze dekadę temu. I właśnie to najbardziej niepokoi, ale też fascynuje zachodnich obserwatorów.

na zdjęciu: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

RD

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj80 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (80)

Inne tematy w dziale Polityka