na zdjęciu: osoba podpisująca dokumenty, zdjęcie ilustracyjne. fot. RDNE Stock project, Pexels
na zdjęciu: osoba podpisująca dokumenty, zdjęcie ilustracyjne. fot. RDNE Stock project, Pexels

Efekt odwrotny od zamierzonego. Unijna dyrektywa uderzy w finanse najsłabszych

Redakcja Redakcja Finanse osobiste Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Nowe przepisy miały chronić konsumentów, ale mogą uderzyć w najsłabszych. Eksperci ostrzegają, że zmiany w ustawie o kredycie konsumenckim zamiast porządkować rynek, wypchną część Polaków wprost do szarej strefy i pożyczek „od chłopaków z miasta”.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakie zmiany w ustawie o kredycie konsumenckim proponuje UOKiK
  • czym jest sankcja kredytu darmowego i kiedy będzie stosowana
  • dlaczego eksperci ostrzegają przed wypychaniem części konsumentów do szarej strefy
  • kto może stracić dostęp do legalnych pożyczek po wejściu nowych przepisów
  • jakie są realne konsekwencje pożyczania pieniędzy poza rynkiem regulowanym

Nowa ustawa o kredycie konsumenckim. UOKiK wdraża unijne dyrektywy

Zmiany w ustawie o kredycie konsumenckim miały uporządkować rynek, ale zdaniem ekspertów mogą dobić najuboższych i zmusić ich do pożyczania u „chłopaków z miasta”.

Trwa opiniowanie projektu ustawy o kredycie konsumenckim, który przygotował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Nowe przepisy mają wdrażać unijne dyrektywy regulujące m.in. obowiązki informacyjne kredytodawców, zasady reklamy pożyczek oraz procedury badania zdolności kredytowej.

– W kwestii kredytów konsumenckich nie tyle potrzebujemy nowych zmian, ile musimy je wprowadzić ze względu na konieczność implementacji dyrektywy. Natomiast to, w jaki sposób wprowadzimy te zmiany, to już jest zupełnie inna rzecz – mówi agencji Newseria Grzegorz Miś, Powiatowy Rzecznik Konsumentów we Wrocławiu.

Sankcja kredytu darmowego. Kluczowa broń w rękach konsumentów

Nowa ustawa proponuje m.in. wprowadzenie sankcji kredytu darmowego, czyli braku obowiązku spłaty odsetek i opłat w sytuacji, gdy instytucja finansowa nie dopełni wymogów dotyczących badania zdolności kredytowej konsumenta.

– Pozytywne w tej ustawie jest wprowadzenie sankcji kredytu darmowego, jeżeli nie zostaną spełnione określone kryteria. Z punktu widzenia reprezentanta konsumentów to dobra sankcja. Konsumenci będą mieli dużą pewność, idąc do sądu, że uzyskają korzystny wyrok, jeśli zostali wprowadzeni w błąd lub nie spełniono wobec nich wszystkich obowiązków ustawowych – uważa Grzegorz Miś.

Jak podkreśla, mechanizm ten ma dyscyplinować przedsiębiorców, podobnie jak obowiązek odpowiedzi na reklamację w ciągu 14 dni czy informowanie o prawie do odstąpienia od umowy zawartej na odległość.


Zakaz reklam i ostrzejsze wymogi dla kredytodawców

Regulacje obejmą wszystkie kredyty konsumenckie, niezależnie od ich wartości. Projekt przewiduje rozszerzenie obowiązków kredytodawców w celu zwiększenia ochrony konsumentów. Chodzi m.in. o zaostrzenie zasad dotyczących informacji przekazywanych w reklamach, wprowadzenie zakazu reklam sugerujących, że kredyt poprawi sytuację finansową, a także zakaz sprzedaży łączonej kredytu z produktami lub usługami niefinansowymi.

Nowe przepisy wprowadzają również jednoznaczny zakaz udzielania kredytu w przypadku negatywnej oceny zdolności kredytowej.

„Wypadną z rynku i pójdą do szarej strefy”

Zdaniem ekspertów problemem jest brak rzetelnej oceny skutków regulacji.

– Brakuje nam analizy pokazującej, ilu konsumentów faktycznie wypadnie z rynku. Konsumenci nie przestaną kupować i nie przestaną pożyczać. Jeśli nie zrobią tego na rynku cywilizowanym, zrobią to poza nim. Tego nie chcemy, a ustawa nam tego nie zapewnia – podkreśla Grzegorz Miś.

Pożyczki poza systemem. Raport Federacji Konsumentów

Z raportu Federacja Konsumentów „Sytuacja finansowa Polaków. Czy spłacamy swoje długi?” wynika, że osoby, którym odmówiono finansowania, często zwracają się o pomoc do rodziny i znajomych lub do podmiotów działających poza rynkiem regulowanym przez Komisję Nadzoru Finansowego i UOKiK, czyli do tzw. szarej strefy.

– Zgadzamy się, że konsumenci bez zdolności kredytowej nie powinni brać pożyczek. Ale życie bywa nieprzewidywalne. W efekcie część osób zostaje wypchnięta do szarej strefy, gdzie pożyczki są oferowane dziś głównie w internecie, mediach społecznościowych i zamkniętych grupach – wyjaśnia Monika Kosińska-Pyter, prezeska Federacji Konsumentów.

„Chłopaki z miasta” i dług, który rośnie lawinowo

Sytuacja osób zaciągających pożyczki poza instytucjami finansowymi jest bardzo zróżnicowana.

– To na przykład mama, która przez kilka miesięcy nie była w stanie zapewnić dziecku tego, co mają jego rówieśnicy. Do tego dochodzi nagłe zdarzenie, jak pogrzeb kogoś z rodziny. Odmowa w oficjalnym systemie prowadzi do skorzystania z oferty z mediów społecznościowych. Efekt? Pożyczasz 2 tys. zł, oddajesz 4 tys. zł. Za każdy dzień opóźnienia 100 zł kary i wprost wypowiedziana groźba windykacji: „przyjdą chłopaki z miasta” – podsumowuje prezeska Federacji Konsumentów.


na zdjęciu: osoba podpisująca dokumenty, zdjęcie ilustracyjne. fot. RDNE Stock project, Pexels

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka