W niedzielę 25 stycznia odbył się 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, podczas którego wolontariusze w całej Polsce i za granicą zbierali środki na diagnostykę oraz leczenie chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Tegoroczna zbiórka prowadzona była pod hasłem "Zdrowe brzuszki naszych dzieci” i – jak podkreśla Fundacja – jej efekty mogą objąć nawet 1,5 mln najmłodszych pacjentów. Jerzy Owsiak po kweście cieszył się, wspominając, że dzięki WOŚP "przegoniono zło" i "wygraliśmy z sepsą".
Cel WOŚP na 2026 rok
Podczas 34. finału Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy skoncentrowała się na wsparciu gastroenterologii dziecięcej. Zebrane środki mają zostać przeznaczone m.in. na nowoczesny sprzęt diagnostyczny oraz leczenie chorób przewodu pokarmowego, które dotykają coraz większej liczby dzieci.
Fundacja poinformowała w mediach społecznościowych, że liczniki nadal pracują, a ostateczny wynik zbiórki zostanie ogłoszony dopiero pod koniec marca. "Dziękujemy każdemu z Was z osobna. Wasza pasja i zaangażowanie sprawiły, że niemożliwe stało się możliwe. Pamiętajcie jednak, że to tylko początek! Liczniki wciąż pracują, a finalny wynik ogłosimy pod koniec marca” - przekazano na oficjalnym profilu WOŚP.
Jerzy Owsiak: "Wiemy, jak wydać każdą złotówkę”
Podczas rozpoczęcia finału Jerzy Owsiak podkreślał skalę wydarzenia i międzynarodowy charakter akcji. - Życzmy sobie wszyscy, tutaj w Polsce, a także na całym świecie, gdzie tylko gramy – a jest z nami aż 1681 sztabów - aby ten dzień był bardzo ciepły, bez względu na to, jaka będzie pogoda nad nami. W nas jest ogromna energia, która mówi, że po raz 34. chcemy zrobić coś pięknego, co raduje serce i co na końcu bardzo skutecznie pomaga - mówił Owsiak.
Szef WOŚP zaznaczał także, że wysokość zbiórki nie jest celem samym w sobie. - Jeżeli zbierzemy mniej, a może się tak stać, świat się nie kończy. Świat po prostu pokazuje, że ma tyle pieniędzy, ile nam przekazał w takiej formie, jaką jest finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - stwierdził. - Każdą złotówkę, która jest przeznaczona dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wiemy jak wydać i wiemy w jaki sposób realizować, aby leczyć przewód pokarmowy - dodał.
Po zakończeniu akcji Owsiak nawiązał również do wcześniejszych działań fundacji. - Niech mi ktoś powie, że nie wygraliśmy z sepsą i nie przegoniliśmy tego zła. Przegoniliśmy - nawiązał do akcji z 2023 roku, gdy WOŚP zaangażowała się w czasie kampanii parlamentarnej. Wówczas zawisły billboardy w całej Polsce z hasłem "Polacy, pokonajmy to zło", a sam Owsiak uczestniczył w marszach organizowanych przez Koalicję Obywatelską.
Politycy licytują na rzecz WOŚP
Dla porównania, podczas 33. Finału WOŚP, który był poświęcony onkologii i hematologii dziecięcej, udało się zebrać 289 mln 68 tys. 47 zł 77 gr. Tegoroczny wynik poznamy dopiero po zakończeniu wszystkich rozliczeń i aukcji. Można się spodziewać, że kwota ze zbiórki będzie dużo wyższa, niż ponad 183 mln złotych. Fundacja poinformowała również, że 35. Finał WOŚP zaplanowano na 31 stycznia 2027 roku.
W finale WOŚP aktywnie uczestniczyli politycy, w tym większość ministrów oraz premier Donald Tusk, który wystawił na licytację złote korki i możliwość spotkania przy ciastkach. Niektórzy mieli bardziej "oryginalne" pomysły. Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart zapraszała do aukcji, w której zwycięzca pozwiedza areszt śledczy w Piotrkowie Trybunalskim. Szef MSZ Radosław Sikorski zaproponował przejażdżkę rowerem. - Zapraszam na przejażdżkę rowerową i rozmowę o Polsce i polityce międzynarodowej - ogłosił. Z kolei Waldemar Żurek wpadł na pomysł, by licytować zjedzenie z nim żurku na rzecz WOŚP. Magdalena Biejat wystawiła flagę LGBT z debaty w Końskich, którą zabrała od Rafała Trzaskowskiego. Dorota Niedziela z kolei zaoferowała konsultację weterynaryjną w budynku Sejmu.
Fot. Jerzy Owsiak/lider WOŚP
Red.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo