Według danych zebranych przez "Rzeczpospolitą", 2025 rok przyniósł rekord zwolnień grupowych. Łącznie pracę straciło blisko 100 tys. pracowników. To dużo gorszy wynik, niż za pandemii koronawirusa i najwyższy od czasów kryzysu gospodarczego z lat 2008-2009.
Jak informuje "Rzeczpospolita", najgorszy dla pracowników okazał się marzec 2025 roku, kiedy zgłoszono zwolnienia grupowe obejmujące aż 56,3 tys. osób.
Poczta Polska głównym źródłem statystyk
Zdecydowana większość marcowych zgłoszeń dotyczyła Poczta Polska. Spółka przekazała do urzędów pracy informacje o planowanych redukcjach obejmujących 51,6 tys. pracowników. To właśnie ten jeden podmiot odpowiada za ponad połowę wszystkich zwolnień grupowych zgłoszonych w całym 2025 roku.
Łącznie w minionym roku skala zgłoszeń była niemal trzykrotnie wyższa niż w 2024 roku. Wcześniejsze dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazywały, że już do końca sierpnia 2025 roku procedurami zwolnień grupowych objęto ok. 18,9 tys. osób, a do końca roku liczba ta wzrosła do 29,6 tys. Sama Poczta Polska pożegnała się dotąd z ok. 6,3 tys. pracowników, przy czym część odejść miała charakter dobrowolny lub była związana z przejściem na emeryturę. Prezes spółki zapewniał jednak, że na ten moment nie są planowane kolejne zwolnienia grupowe, a poziom zatrudnienia ma być "ustabilizowany”.
Regiony i branże pod presją zwolnień. Śląsk i Mazowsze na czele
Największa fala zwolnień zgłoszonych w grudniu 2025 roku dotyczyła województw śląskiego i mazowieckiego. Na Śląsku planowane redukcje uderzają przede wszystkim w branżę górniczą i wydobywczą. Do powiatowych urzędów pracy wpłynęły zgłoszenia z trzech zakładów, które mogą objąć łącznie nawet 1186 pracowników.
Eksperci cytowani przez "Rzeczpospolitą” podkreślają, że skala problemu ma charakter strukturalny i wynika z głębokich zmian w gospodarce, w tym transformacji energetycznej i presji kosztowej w przemyśle.
Według prognoz na 2026 rok, do urzędów pracy mogą trafiać kolejne zgłoszenia zwolnień grupowych, zwłaszcza z branży motoryzacyjnej i sektora IT. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę na paradoks rynku pracy: firmy będą jednocześnie redukować zatrudnienie i prowadzić nowe rekrutacje, dostosowując się do zmieniających się potrzeb. Wielu jednak pracowników będzie miało pecha i straci miejsce zarobku.
Kolejne zwolnienia już się toczą
Zwolnienia grupowe zapowiedział już koncern Stellantis. Program restrukturyzacyjny obejmie 740 osób, w tym pracowników etatowych, osoby zatrudnione na czas określony oraz pracowników agencyjnych. Związkowcy ostrzegają jednak, że rzeczywista skala redukcji może sięgnąć nawet 3–4 tys. miejsc pracy, jeśli uwzględnić firmy kooperujące z fabryką w Tychach.
W 2025 roku zwolnienia grupowe zgłaszały również takie podmioty jak PKP Cargo, Black Red White, Beko, Eko-Okna, Fujitsu Technology Solutions, bank HSBC, Heineken czy Shell.
Fot. Pixabay/zdj. ilustracyjne
Red.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo