n/z: stacja paliw Orlen. fot. KazimierzP / fotopolska.eu, CC BY-SA 3.0
n/z: stacja paliw Orlen. fot. KazimierzP / fotopolska.eu, CC BY-SA 3.0

Czy grożą nam braki paliwa? Orlen uspokaja kierowców po ataku na Iran

Redakcja Redakcja Paliwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Po ataku USA i Izraela na Iran oraz napięciach wokół Cieśniny Ormuz pojawiły się pytania o bezpieczeństwo dostaw paliw do Europy. Orlen zapewnia, że obecnie nie widzi zagrożeń dla rynku krajowego ani dla pracy swoich rafinerii. Spółka podkreśla, że nie sprowadza ropy przez strategiczną cieśninę kontrolowaną przez Iran.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy konflikt na Bliskim Wschodzie może zagrozić dostawom paliw do Polski?
  • Dlaczego zamknięcie Cieśniny Ormuz nie uderza bezpośrednio w Orlen?
  • Skąd Polska sprowadza ropę naftową?
  • Czy kierowcy LPG powinni obawiać się braków na stacjach?

Cieśnina Ormuz pod presją, ale Orlen działa inną trasą

Po sobotnich atakach na Iran Gwardia Rewolucyjna ogłosiła, że żadnym jednostkom nie wolno wpływać do Cieśniny Ormuz. To kluczowy szlak, przez który przepływa nawet jedna trzecia światowego morskiego transportu ropy.

Orlen poinformował jednak, że nie sprowadzał i nie sprowadza ropy naftowej przez tę trasę. Dlatego – jak zaznacza spółka – na obecnym etapie nie ma zagrożenia dla ciągłości dostaw paliw do Polski ani dla funkcjonowania rafinerii Grupy Orlen.

Firma deklaruje, że na bieżąco monitoruje sytuację geopolityczną na Bliskim Wschodzie oraz jej wpływ na globalne rynki surowców energetycznych.


Skąd Orlen bierze ropę? Dywersyfikacja ma kluczowe znaczenie

Spółka od lat realizuje strategię dywersyfikacji dostaw. Ropa trafiająca do jej zakładów pochodzi m.in. z basenu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej, Skandynawii, obu Ameryk oraz z krajowego wydobycia.

Znaczną część zapotrzebowania zabezpieczają także długoterminowe kontrakty z koncernami takimi jak Saudi Aramco czy Equinor. Taka struktura dostaw – jak podkreśla Orlen – ogranicza ryzyko związane z zakłóceniami na pojedynczych szlakach transportowych.

Dodatkowym zabezpieczeniem są zapasy obowiązkowe i strategiczne, które mają stanowić bufor bezpieczeństwa w przypadku przejściowych problemów w handlu międzynarodowym.


Co z cenami paliw i LPG?

Orlen zaznacza, że sytuacja geopolityczna jest tylko jednym z czynników wpływających na ceny ropy i paliw. Na notowania oddziałują również decyzje państw OPEC+, poziom globalnych zapasów, dane makroekonomiczne czy kursy walut.

Ewentualne zmiany cen paliw w Polsce zależą także od kosztów produkcji, logistyki, podatków i konkurencji na rynku krajowym.

Spółka odniosła się również do rynku LPG. Gaz wprowadzany do obrotu pochodzi w większości z własnej produkcji rafinerii Grupy Orlen, uzupełnianej importem drogą morską – głównie z USA oraz krajów Europy Zachodniej i Północnej. Według firmy nie ma obecnie przesłanek, by kierowcy korzystający z instalacji LPG obawiali się ograniczeń w dostępności tego paliwa.


Napięcie rośnie, ale dostawy są stabilne

W sobotę rozpoczął się atak na Iran, w którym zginęli m.in. najwyższy przywódca kraju Ali Chamenei oraz wysocy dowódcy wojskowi. Iran odpowiedział uderzeniami na Izrael i cele USA w regionie.

Mimo eskalacji konfliktu Orlen deklaruje gotowość na różne scenariusze i nie przewiduje przerw ani spadków produkcji paliw w swoich rafineriach. Na razie – według zapewnień spółki – kierowcy w Polsce nie muszą obawiać się braków paliwa na stacjach.

n/z: stacja paliw Orlen. fot. KazimierzP / fotopolska.eu, CC BY-SA 3.0

SW

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka