Jay Silva był doskonale znany polskim kibicom
Jay Silva przez lata należał do najbardziej charakterystycznych zagranicznych zawodników występujących przed polską publicznością. Największą popularność przyniosły mu walki w federacji KSW, gdzie stworzył jedną z najbardziej pamiętnych rywalizacji w historii organizacji.
Amerykanin angolsko-brazylijskiego pochodzenia trzykrotnie mierzył się z Michałem Materlą. Ich pojedynki do dziś są wspominane przez wielu fanów MMA jako jedne z najbardziej widowiskowych starć w historii polskiej federacji.
Dwukrotnie zwyciężał Materla, jednak w jednym z rewanżów to Silva sensacyjnie znokautował Polaka i odniósł jedno z największych zwycięstw w swojej karierze. Silva walczył także m.in. z Mariuszem Pudzianowskim oraz Piotrem Strusem.
Od UFC do FAME MMA
Jay Silva występował w największych organizacjach MMA na świecie. W swojej karierze walczył dla UFC, Bellatora, KSW, MFC czy Tachi Palace Fights. W ostatnich latach wrócił do regularnych występów i pojawił się również w świecie freak fightów.
W Clout MMA zmierzył się z Tomaszem Sararą. Później podpisał kontrakt z FAME MMA, gdzie walczył m.in. z Denisem Labrygą oraz ponownie z Sararą. Ostatni raz wszedł do oktagonu podczas gali FAME MMA 29 w styczniu 2026 roku.
Nie żyje Jay Silva
Śmierć zawodnika potwierdził Michał „Boxdel” Baron, a federacja FAME MMA opublikowała oficjalne pożegnanie.
Jak podał wcześniej angolski portal „Platinaline”, Jay Silva był pierwszym reprezentantem Angoli, który występował w UFC.
„Jay Silva, pierwszy Angolczyk, który walczył w UFC, nie żyje. Świat mieszanych sztuk walki pogrążył się w żałobie po śmierci Jaya Silvy, angolskiego sportowca, uznawanego za pierwszego reprezentanta kraju, który walczył w UFC, największej na świecie organizacji MMA. Przyczyna śmierci nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona” – podał portal.
„Nie lubię walczyć z Polakami”
Kilka miesięcy przed śmiercią Jay Silva rozmawiał z Salon24.pl. W wywiadzie przyznał, że szczególnym sentymentem darzy polskich zawodników, choć przez lata wielokrotnie mierzył się właśnie z nimi.
– Jeśli mam być szczery, to nie lubię walczyć z Polakami – wspominał.
Słowa te mogą dziś wybrzmiewać szczególnie mocno. Silva przez lata walczył bowiem z wieloma polskimi zawodnikami, w tym Michałem Materlą, Mariuszem Pudzianowskim, Piotrem Strusem, Tomaszem Sararą czy Denisem Labrygą. Mimo sportowej rywalizacji zyskał w Polsce dużą sympatię kibiców i był jedną z najbardziej rozpoznawalnych zagranicznych twarzy KSW.
Całą rozmowę Salon24.pl i Strike King z Jayem Silvą można zobaczyc tu:
Trwa wyjaśnianie okoliczności śmierci
Na razie nie podano oficjalnej przyczyny śmierci zawodnika. Według nieoficjalnych informacji do których dotarliśmy, mogło dojść do nieszczęśliwego wypadku. Wiadomo jednak, że przeprowadzona ma zostać sekcja zwłok, która pozwoli ustalić dokładne okoliczności śmierci.
Jay Silva miał 45 lat. Dla wielu kibiców pozostanie jednym z najbardziej charakterystycznych i bezkompromisowych zawodników, którzy przez lata dostarczali emocji fanom MMA w Polsce i na świecie.
MP
Nie żyje Jay Silva, fot. Salon24.pl ©



Komentarze
Pokaż komentarze (6)