Od pomocy w czasie wojny do rozwoju biznesu
Grupa Orlen jest obecna na rynku ukraińskim od ponad dwóch dekad. Po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji dostawy paliw z Polski nie zostały przerwane. Jak podkreśla spółka, pierwsze transporty kolejowe dotarły do Ukrainy już dwa dni po wybuchu wojny.
W najtrudniejszych momentach Orlen przekazywał również paliwo dla ukraińskich służb ratunkowych, szpitali oraz organizacji humanitarnych. Regularne dostawy benzyny, oleju napędowego i innych produktów paliwowych miały pomóc ustabilizować sytuację na rynku.
Podczas konferencji Petroleum Ukraine 2026 przedstawiciele koncernu poinformowali, że Orlen odpowiada obecnie za ponad 20 proc. ukraińskiego rynku paliwowego, będąc największym dostawcą paliw do tego kraju.
Orlen: inwestycje w Ukrainie są opłacalne
W rozmowie z WNP Marek Kuchta przekonywał, że obecnie Ukraina jest dla koncernu przede wszystkim rynkiem biznesowym.
– Nawet w sytuacji, kiedy Ukraina w wyniku ataku Rosjan utraciła swoją ostatnią rafinerię, należącą do Grupy Ukrnafta, pomogliśmy ustabilizować sytuację na rynku ropy w kraju, ale robiliśmy to zgodnie z zasadami prowadzenia biznesu. Inwestycje w tym kraju są opłacalne z naszego punktu widzenia – powiedział w rozmowie z WNP Marek Kuchta, dyrektor wykonawczy ds. handlu hurtowego produktami rafineryjnymi Orlenu.
Przedstawiciel spółki zaznaczył jednak, że priorytetem pozostaje zabezpieczenie krajowego rynku paliwowego.
– Naszym zadaniem jest przede wszystkim zapewnienie paliw dla Polski, dopiero w drugiej kolejności sprawdzamy, jakie są możliwości eksportowe i wybieramy te rynki, które są dla nas najatrakcyjniejsze z punktu widzenia biznesowego – obecnie jednym z takich rynków jest Ukraina – zaznaczył Kuchta.
Nie tylko paliwa. Orlen rozwija współpracę z Ukrainą
Koncern dostarcza na Ukrainę nie tylko paliwa, ale również produkty z frakcji ciężkich, w tym bitumeny wykorzystywane m.in. przy inwestycjach infrastrukturalnych.
Jak wskazywał Marek Kuchta, współpraca rozwijana jest w oparciu o całe portfolio produktów rafineryjnych.
– Traktujemy ten rynek jako perspektywiczny. W przeciwieństwie do Europy Zachodniej i Środkowej to jest rynek, który będzie w najbliższych latach podnosił się i rósł, jeśli oczywiście sytuacja będzie się normalizowała – skonstatował Kuchta.
Orlen rozważa zaangażowanie w Ukrnaftę
O znaczeniu ukraińskiego rynku mówił również podczas ostatniej konferencji wynikowej prezes Orlenu Ireneusz Fąfara. Jak ujawnił, koncern prowadzi rozmowy dotyczące możliwości zaangażowania się w działalność Ukrnafty, jednego z najważniejszych podmiotów sektora paliwowego w Ukrainie.
– Rozpoczęliśmy rozmowę na temat możliwości zaangażowania się w Ukrnaftę. To jest bliźniaczy podmiot, czyli podmiot zajmujący się rynkiem paliw w Ukrainie (...) Jesteśmy jednym z partnerów zaproszonych do negocjacji – powiedział prezes Orlenu.
Fąfara podkreślił jednocześnie, że długofalowe plany spółki są związane z przyszłą odbudową Ukrainy po zakończeniu wojny.
– Po pierwsze wierzymy, że wojna się skończy i że stroną zwycięską będzie Ukraina, i musimy to powtarzać, bo to jest najważniejsze w tym okresie. Natomiast chcielibyśmy się zaangażować w ten rynek bardziej, niż teraz jesteśmy zaangażowani – dodał prezes.
Ukraina ma być jednym z motorów wzrostu
Wypowiedzi przedstawicieli Orlenu pokazują, że Ukraina jest postrzegana przez koncern nie tylko jako kierunek eksportu paliw, ale także jako rynek o dużym potencjale rozwojowym. W sytuacji gdy wiele rynków Europy Zachodniej i Środkowej osiągnęło już wysoki poziom dojrzałości, odbudowująca się Ukraina może stać się jednym z najważniejszych obszarów ekspansji polskiego giganta energetycznego w najbliższych latach.
rd
fot. Grupa Orlen/Facebook




Komentarze
Pokaż komentarze (24)