Atak nożownika w Belfaście wywołał falę protestów
Rozruchy rozpoczęły się po wtorkowym ataku w północnej części Belfastu. Według policji około 40-letni mężczyzna został ciężko ranny po napaści z użyciem noża. Ofiara doznała poważnych obrażeń oczu, twarzy i pleców i nadal przebywa w szpitalu. W mediach społecznościowych szybko zaczęło krążyć nagranie zdarzenia. Widać na nim grupę osób próbujących powstrzymać napastnika przed przyjazdem funkcjonariuszy. Policja podkreśla, że jej interwencja uratowała życie poszkodowanemu.
W związku ze sprawą zatrzymano 30-letniego obywatela Sudanu. Mężczyzna został oskarżony o usiłowanie zabójstwa i ma stanąć przed sądem w Belfaście.
Płonęły domy i samochody
Jeszcze tego samego dnia setki demonstrantów wyszły na ulice Belfastu. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Według relacji brytyjskich mediów zamaskowane grupy gromadziły się w różnych częściach miasta. Policja skierowała na miejsce pojazdy opancerzone. Doszło do licznych podpaleń, budowy barykad oraz ataków na budynki mieszkalne.
W ogniu stanęły samochody, autobus komunikacji miejskiej oraz policyjny radiowóz. BBC informowała, że około stu zamaskowanych mężczyzn wtargnęło na jedną z ulic, wyważało drzwi i wybijało okna w domach.
Szczególnie niepokojące były doniesienia o rodzinach zmuszonych do opuszczenia swoich mieszkań. Straż pożarna komunikowała, że część budynków zajęła się ogniem, a mieszkańców ewakuowano ze względów bezpieczeństwa. Do działań skierowano dodatkowe 21 jednostek straży pożarnej z całej Irlandii Północnej. Łącznie służby ratunkowe interweniowały przy 62 incydentach, głównie na terenie aglomeracji Belfastu.
"Wyrzucają cudzoziemców”
Świadkowie wydarzeń twierdzą, że część ataków była wymierzona w osoby pochodzące z innych krajów. Pastor obecny przy jednej z płonących nieruchomości powiedział mediom, że ludzie byli wyprowadzani z domów dlatego, że są czarnoskórzy. Według relacji uczestników zajść napastnicy mieli skandować hasła o "pozbywaniu się cudzoziemców” - relacjonuje BBC.
Niezależny radny z zachodniego Belfastu Paul Doherty poinformował, że pomagał rodzinie z czwórką dzieci, która została zmuszona do opuszczenia domu po podpaleniu budynku przez tłum. – Domy zostały zaatakowane, firmy stały się celem napaści, ludzie stracili źródła utrzymania, a wiele niewinnych rodzin było terroryzowanych z powodu koloru skóry lub miejsca pochodzenia – opisał. Jak dodał, dzieci są głęboko straumatyzowane, a lokalne organizacje charytatywne organizują dla poszkodowanych schronienie, ubrania i pomoc psychologiczną.
Policja o nożowniku z Sudanu
Policja przekazała, że podejrzany uzyskał prawo pobytu w Wielkiej Brytanii we wrześniu 2023 roku po złożeniu wniosku o azyl. Według ustaleń śledczych w lutym 2026 roku podróżował autobusem z Dublina do Belfastu. Wcześniej przyleciał do stolicy Irlandii z Paryża, choć dokładna data jego przyjazdu nie została ujawniona. Komendant policji Jon Boutcher tłumaczył, że hapastnik nie figurował w żadnej bazie danych dotyczącej bezpieczeństwa narodowego i nie był wcześniej znany służbom w Irlandii Północnej.
Zamieszki zostały potępione przez przedstawicieli wszystkich głównych ugrupowań politycznych w Irlandii Północnej. Pierwsza minister Irlandii Północnej Michelle O'Neill nazwała wydarzenia "odrażającym tchórzostwem”, twierdząc, że grupy zamaskowanych mężczyzn wypędzające rodziny z domów nie reprezentują większości społeczeństwa.
Minister sprawiedliwości Naomi Long oskarżyła internetowych agitatorów skrajnej prawicy o podsycanie napięć rasowych po ataku nożownika. – Nie ma miejsca dla zamaskowanych bandytów, którzy wychodzą na ulice, grożą, zastraszają, zakłócają porządek i powodują bezsensowne zniszczenia – oświadczyła.
Do zachowania spokoju zaapelował również biskup Kościoła Irlandii David McClay. Duchowny potępił zarówno brutalny atak nożownika, jak i późniejsze zamieszki, komentując, że osoby niszczące lokalne społeczności nie przemawiają w imieniu większości mieszkańców. Służby w Irlandii Północnej pozostają w stanie podwyższonej gotowości, obawiając się kolejnych protestów i aktów przemocy w najbliższych dniach.
Fot. Zamieszki w Belfaście 9 czerwca/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (109)