Historyczny wieczór Messiego. Argentyna pokonała Austrię
Obrońcy tytułu od początku kontrolowali spotkanie z Austrią. Już w ósmej minucie Lionel Messi mógł otworzyć wynik meczu z rzutu karnego, ale tym razem spudłował, naskakując przed oddaniem strzału.
Argentyńczycy nie zamierzali jednak zwalniać tempa. W 38. minucie błyskawiczną kontrę przeprowadzili Thiago Almada i Facundo Medina, a akcję - jak za dawnych lat w Barcelonie - skutecznie wykończył Messi. Gol nie tylko dał prowadzenie Albicelestes, ale także zapewnił kapitanowi miejsce w historii mundiali jako najlepszemu strzelcowi turnieju wszech czasów.
Po przerwie Austria próbowała odwrócić losy spotkania, jednak defensywa Argentyny funkcjonowała bez zarzutu. W końcówce Messi dołożył drugie trafienie. Najpierw jego strzał został zablokowany, ale po chwili skutecznie poprawił uderzenie i ustalił wynik meczu. Dublet kapitana zapewnił Argentynie zwycięstwo 2:0 oraz komplet punktów po dwóch kolejkach. Drużyna prowadzona przez Lionela Scaloniego jest już niemal pewna wygrania grupy.
Mbappe nie zwalnia. Francja już w fazie pucharowej
Jeszcze większe wrażenie pod względem skuteczności robi Kylian Mbappe. Kapitan reprezentacji Francji poprowadził swój zespół do zwycięstwa 3:0 nad Irakiem, zdobywając dwie bramki. Pierwsze trafienie padło już w 14. minucie, gdy napastnik Realu Madryt precyzyjnym strzałem zza pola karnego pokonał bramkarza rywali. Spotkanie zostało później przerwane na niemal dwie godziny z powodu burzy i wyładowań atmosferycznych. Zgodnie z amerykańskimi procedurami bezpieczeństwa kibice musieli opuścić trybuny.
Długa przerwa nie wybiła jednak Francuzów z rytmu. Po wznowieniu gry Mbappe wykorzystał fatalny błąd irackiej defensywy i zdobył drugiego gola.
Był to już drugi kolejny dublet francuskiego gwiazdora podczas mundialu. W dwóch meczach zdobył cztery bramki, a jego dorobek na mistrzostwach świata wzrósł do 16 trafień. Tym samym Mbappe wyrównał osiągnięcie Miroslava Klose. Co imponujące, potrzebował do tego zaledwie 16 meczów mundialowych. Niemiec osiągnął ten wynik po 24 spotkaniach, a Messi po 27.
Francuzi są już pewni awansu, a ich ostatni mecz grupowy z Norwegią zapowiada się jako jedno z najciekawszych starć pierwszej fazy turnieju.
Haaland i Norwegia zachwycają na mundialu
Jednym z największych pozytywnych zaskoczeń mistrzostw jest reprezentacja Norwegii. Po zwycięstwie 4:1 nad Irakiem Skandynawowie pokonali również Senegal 3:2 i zapewnili sobie awans do fazy pucharowej.
Ponownie bohaterem został Erling Haaland. Napastnik Manchesteru City zdobył dwie bramki i po dwóch kolejkach ma już na koncie cztery trafienia. Dzięki dubletowi Haaland został najlepszym strzelcem w historii występów reprezentacji Norwegii na Mistrzostwach Świata. Jego bilans w narodowych barwach musi robić ogromne wrażenie – 59 goli w zaledwie 52 występach.
Pierwszą połowę Norwegowie zakończyli z prowadzeniem po golu Marcusa Pedersena. W drugiej części gry Haaland najpierw wykorzystał znakomite podanie Martina Odegaarda, a następnie skutecznie wykończył dośrodkowanie Patricka Berga. Senegal próbował wrócić do gry. Ismaila Sarr dwukrotnie pokonywał norweskiego bramkarza, ale Afrykańczykom zabrakło czasu na zdobycie wyrównującej bramki.
Mundial 2026. Walka gigantów dopiero się rozkręca
Po dwóch kolejkach fazy grupowej coraz wyraźniej widać, kto może odegrać główne role podczas tegorocznego mundialu. Argentyna z Messim na czele potwierdza mistrzowskie aspiracje, Francja imponuje skutecznością Mbappe, a Norwegia z Haalandem wyrasta na jednego z najgroźniejszych outsiderów turnieju.
Szczególne emocje budzi wyścig strzelecki największych gwiazd. Messi ustanowił historyczny rekord, Mbappe błyskawicznie zmniejsza stratę do Argentyńczyka, a Haaland udowadnia, że również zamierza włączyć się do walki o tytuł króla strzelców. Jednak Argentynę i Francję czekają poważniejsze wyzwania, niż Algieria, Austria czy Irak. Dziś o godzinie 19 spróbuje odpowiedzieć Messiemu Cristiano Ronaldo, który powinien zagrać w starciu z Uzbekistanem. W poprzedniej kolejce z Kongo zaprezentował się fatalnie, więc z pewnością legenda Realu Madryt będzie chciał się zrehabilitować. O godzinie 22 Anglia zmierzy się z Ghaną.
Fot. Kylian Mbappe/Leo Messi/Erling Haaland/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (8)