Dopiero co 23-letnia zawodniczka walczyła w kwalifikacjach o miejsce w głównej tenisowej drabince. Dziś jest już o krok od finału jednego z najważniejszych turniejów tenisowych na świecie. To największy sukces w dotychczasowej karierze Chwalińskiej i jedna z największych niespodzianek tegorocznego Roland Garros.
Roland Garros 2026. Kolejna wielka ofiara Mai Chwalińskiej
Droga Polki do półfinału przypomina scenariusz z filmu. Po przejściu kwalifikacji Chwalińska wyeliminowała kolejne wysoko notowane rywalki. Najpierw pokonała mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng, co już wtedy uznano za jedną z największych sensacji turnieju. Następnie okazała się lepsza od Elise Mertens, Marii Sakkari i Diane Parry.
W ćwierćfinale po drugiej stronie siatki stanęła Anna Kalinska, rozstawiona zawodniczka, regularnie występująca w największych turniejach WTA. Mimo wysokiej klasy przeciwniczki Polka po raz kolejny udowodniła, że jej znakomita forma w Paryżu nie jest dziełem przypadku.
Dramatyczny pierwszy set i triumf w tie-breaku
Spotkanie rozpoczęło się od problemów Chwalińskiej. Polka szybko straciła własne podanie i przegrywała już na początku seta. Odpowiedziała jednak w imponującym stylu, wygrywając trzy kolejne gemy i przejmując kontrolę nad wydarzeniami na korcie. W pewnym momencie prowadziła już 5:1 i wydawało się, że pewnie zmierza po zwycięstwo w pierwszej partii.
Kalinska nie zamierzała jednak składać broni. Rosjanka odrobiła wszystkie straty i doprowadziła do remisu 5:5. O losach seta rozstrzygnął tie-break. W nim zdecydowanie lepsza była Chwalińska, która zachowała więcej spokoju i wygrała go 7:3.
Pewne zwycięstwo i historyczny awans Chwalińskiej
Druga partia przebiegała już pod kontrolą Polki. Choć Kalinska próbowała wracać do gry, jej serwis nie funkcjonował tak dobrze jak wcześniej. Chwalińska konsekwentnie wykorzystywała błędy rywalki, utrzymywała wysoką skuteczność własnych zagrań i nie pozwoliła na kolejny zwrot akcji. Ostatecznie wygrała drugiego seta 6:3 i przypieczętowała historyczny awans do półfinału Roland Garros.
Francuska publiczność wielokrotnie nagradzała Polkę brawami, a nawet sama Kalinska miała bić brawo po niektórych zagraniach reprezentantki Polski.
Ranking WTA. Wielki awans Mai Chwalińskiej
Awans do półfinału oznacza dla Polki nie tylko sportowy i finansowy sukces, ale również ogromny skok w rankingu WTA. Za dotarcie do najlepszej czwórki Roland Garros Chwalińska otrzyma co najmniej 780 punktów rankingowych. Dzięki temu awansuje z drugiej setki światowego rankingu w okolice 30. miejsca na świecie. W kolejnych miesiącach będzie mogła liczyć na rozstawienie w największych turniejach WTA oraz wielkoszlemowych imprezach.
Jeszcze przed rozpoczęciem Rolanda Garrosa jej głównym celem był awans do czołowej setki rankingu. Dziś jest już o krok od światowej elity.
Kiedy gra Maja Chwalińska o finał Rolanda Garrosa?
W półfinale Roland Garros Maja Chwalińska zmierzy się ze zwyciężczynią meczu pomiędzy Aryną Sabalenką a Dianą Sznajder. Pierwsza z wymienionych, potencjalnych rywalek jest numerem jeden w rankingu WTA. Niezależnie od tego, która z tenisistek zostanie jej rywalką, Polka stanie przed szansą awansu do wielkoszlemowego finału. Jeszcze nigdy w swojej karierze nie była tak blisko jednego z największych osiągnięć w światowym tenisie. Czy mamy narodziny nowej Igi Świątek?
Fot. Maja Chwalińska w półfinale Rolanda Garrosa/East News
Red.







Komentarze
Pokaż komentarze (8)