Zamiast odpoczynku remont
Z badania UCE Research i platformy Fachurra.pl „Polacy uwikłani w wakacyjne remonty” wynika, że 59,3 proc. pracujących Polaków przeznaczyło lub zamierza przeznaczyć przynajmniej część tegorocznego urlopu na prace związane z domem lub mieszkaniem.
Nie oznacza to jednak, że wszyscy ankietowani rezygnują z wakacyjnego wypoczynku i cały urlop spędzają z wałkiem lub wiertarką w ręku.
– Pytanie dotyczyło przeznaczenia na takie działania przynajmniej części czasu wolnego – zaznacza Adam Skłodowski, ekspert rynku wykończeń wnętrz.
Franciszek Ostaszewski z Uniwersytetu SWPS zwraca uwagę, że dla wielu gospodarstw domowych urlop jest jedynym dłuższym i nieprzerwanym okresem wolnym w ciągu roku. Tymczasem większe prace remontowe trudno wykonywać wyłącznie wieczorami czy w weekendy.
Znaczenie mają również pieniądze. Samodzielne wykonanie przynajmniej części prac pozwala ograniczyć wydatki na robociznę.
– Poprawa warunków mieszkaniowych ma bezpośredni wpływ na komfort życia, poczucie bezpieczeństwa i jakość codziennego funkcjonowania – podkreśla Paweł Szumlański z platformy Fachurra.pl.
Drobne prace i duże remonty. Polacy biorą się za kuchnie i łazienki
Największa grupa ankietowanych, 37,4 proc., zamierza podczas urlopu wykonać wyłącznie drobne prace odświeżeniowe. Kolejne 9,1 proc. planuje połączyć niewielkie roboty z większym remontem.
Co ciekawe, aż 21,9 proc. badanych deklaruje przeprowadzenie większego remontu obejmującego m.in. kuchnię, łazienkę czy wymianę podłóg.
Zdaniem Franciszka Ostaszewskiego tak wysoki odsetek może zaskakiwać, szczególnie w zestawieniu z rosnącymi kosztami.
– Szacuje się, że stawki fachowców wzrosły o kilka, a nawet kilkanaście procent względem sezonu 2024/2025 – wskazuje ekspert.
Rosną również ceny materiałów. Zdaniem Ostaszewskiego skala planowanych remontów nie musi więc świadczyć o poprawie sytuacji finansowej Polaków. Może być raczej efektem potrzeb, które przez dłuższy czas były odkładane.
Fachowcy coraz drożsi. Urlop sposobem na oszczędności
Wyniki badania wskazują, że wykorzystanie urlopu na remont może być dla części gospodarstw domowych sposobem na ograniczenie kosztów. Nie oznacza to jednak, że wszystkie osoby deklarujące prace przy domu zamierzają wykonywać je własnymi rękami.
Część wykorzystuje wolne dni, aby nadzorować ekipę remontową, odbierać wykonane prace, kupować materiały lub na bieżąco podejmować decyzje.
– Czas wolny bywa traktowany nie tylko jako okres wypoczynku, lecz także jako zasób organizacyjny – zauważa Adam Skłodowski.
Urlop pozwala więc nie tylko samodzielnie przeprowadzić część remontu, ale również dopilnować prac wykonywanych przez fachowców.
Nie wszyscy chcą remontować podczas wakacji
Na drugim biegunie znajduje się 28,3 proc. ankietowanych, którzy nie zamierzają poświęcać urlopu na prace przy domu lub mieszkaniu. Kolejne 12,3 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.
Powody są różne. Część badanych nie potrzebuje obecnie remontu, ponieważ ich mieszkania są w dobrym stanie lub potrzebne modernizacje zostały wykonane wcześniej. Inni świadomie oddzielają czas wolny od obowiązków i wolą przeznaczyć urlop na wyjazd, odpoczynek albo czas z rodziną. Do tego dochodzą osoby wynajmujące mieszkania, które mają ograniczony wpływ na decyzje dotyczące większych remontów.
Istotną barierą pozostają także koszty. – Remonty w praktyce niemal zawsze przekraczają zakładany budżet i harmonogram – zauważa Franciszek Ostaszewski. Jak dodaje, przy niestabilnych cenach materiałów i robocizny część gospodarstw domowych woli odłożyć decyzję. Dla innych przeszkodą jest po prostu brak wystarczających środków.
Badanie pokazuje więc, że wakacyjny remont nie zawsze oznacza rezygnację z całego wypoczynku. Dla wielu Polaków urlop staje się po prostu jedynym okresem, w którym mają wystarczająco dużo czasu, aby przeprowadzić odkładane prace, dopilnować fachowców lub ograniczyć koszty poprzez wykonanie części remontu samodzielnie.
Zdj. Monday News





Komentarze
Pokaż komentarze (1)