Niektóre działki mocno tracą na wartości. Znamy powód

Redakcja Redakcja Nieruchomości Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Sprawa Szymona Kluki, hodowcy trzody chlewnej z Grodziska pod Łodzią, trwała ponad dekadę. Rolnik prowadzi gospodarstwo od 2004 roku, a w 2014 roku uruchomił nową tuczarnię i zwiększył produkcję do ok. 360 świń w jednym cyklu. Sąsiedzi kupili działki w 2010 i 2013 roku, mając świadomość, że obok znajduje się gospodarstwo i hodowla trzody. W 2017 roku pozwali rolnika, wskazując m.in. na uciążliwe zapachy. Sąd nakazał mu zapłatę ponad 110 tys. zł oraz ograniczenie uciążliwości związanych z hodowlą, a w maju 2025 roku Sąd Najwyższy oddalił jego skargę kasacyjną.

W efekcie m.in. tej sprawy rząd zajął się zmianami w prawie, które mają wzmocnić ochronę działalności rolniczej. Swoje projekty w tej sprawie przedstawili także prezydent Karol Nawrocki oraz Konfederacja i PiS. Nowe regulacje mogą wpłynąć również na rynek nieruchomości. Na wartości mogą stracić działki położone bezpośrednio przy gospodarstwach prowadzących intensywną produkcję rolną. 


Kupujesz działkę na wsi? Będzie oświadczenie u notariusza

Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony rolniczych funkcji produkcyjnych wsi przygotowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

– Projekt rządowy przewiduje przede wszystkim oświadczenie u notariusza. Każdy, kto będzie kupował działkę na obszarach wiejskich lub sąsiadujących z obszarami wiejskimi, będzie musiał podpisać oświadczenie notarialne, że zdaje sobie sprawę z tego, jakie to niesie ze sobą skutki. Druga propozycja to doprecyzowanie, że typowa działalność rolna, związana na przykład z pracami polowymi, nie stanowi zakłócenia ciszy nocnej. Były takie problemy, że trwały żniwa, kombajn pracował na polu po godzinie 22.00, a sąsiedzi dzwonili w sprawie zakłócenia ciszy nocnej. Trzecia propozycja to ustanowienie w Kodeksie cywilnym zapisu, że typowa działalność rolnicza mieści się w zakresie normalnego korzystania z nieruchomości – mówi agencji Newseria Biznes Wojciech Rynkowski, ekspert Extradom.pl.  


Prezydent, Konfederacja i PiS ze swoimi propozycjami

Własny projekt przedstawił również prezydent. Dokument prezydencki idzie krok dalej. Pojawia się w nim zapis, zgodnie z którym typowe skutki działalności rolniczej, czyli m.in. zapachy i hałas, nie przekraczają granic normalnego użytkowania nieruchomości. W przypadku skarg wprowadzona zostałaby również obowiązkowa mediacja przed skierowaniem sprawy do sądu. Ograniczenie działalności gospodarstwa rolnego miałoby być ostatecznością, stosowaną dopiero wtedy, gdy występuje realne zagrożenie dla ludzi lub środowiska. Oznaczałoby to wyraźne wzmocnienie pozycji rolników.

Projekt posłów Konfederacji zakłada m.in. wprowadzenie do prawa pojęcia „dziedzictwa sensorycznego wsi”, obejmującego zapachy i dźwięki wynikające z działalności rolniczej. Emisje związane z działalnością rolniczą prowadzoną zgodnie z prawem, zasadami współżycia społecznego i stosunkami miejscowymi miałyby podlegać ochronie prawnej i nie stanowić naruszenia innych praw. Podobne rozwiązanie funkcjonuje we Francji, gdzie od 2021 roku prawo uznaje charakterystyczne dźwięki i zapachy terenów wiejskich za element dziedzictwa sensorycznego.

Projekt posłów PiS zakłada z kolei, że przy ocenie hałasu, zapachów i innych uciążliwości wynikających z działalności rolniczej należy uwzględniać rolnicze przeznaczenie nieruchomości i stosować podwyższoną przeciętną miarę zakłóceń. Zmiana przeznaczenia okolicznych terenów lub stosunków miejscowych nie miałaby uniemożliwiać kontynuowania dotychczasowej działalności rolniczej. Oba projekty zostały złożone w Sejmie.

Działki przy gospodarstwach mogą stracić na wartości

Od kilkunastu lat tereny wiejskie zyskują nowych mieszkańców. Z danych GUS wynika, że w 2025 roku dodatnie saldo migracji dla terenów wiejskich wyniosło 36,1 tys. osób, rok wcześniej – 42,4 tys., a w 2000 roku – zaledwie 4,2 tys. Statystyki CBOS wskazują, że 78 proc. badanych kojarzy tereny wiejskie z przyrodą i nieskażonym środowiskiem, a połowa wskazuje na wieś jako miejsce odpoczynku, relaksu i spokoju. Wieś kojarzy się również ze świeżym powietrzem i pięknem natury (41 proc.) oraz ciszą i brakiem hałasu (23 proc.). Jedynie 6 proc. ankietowanych kojarzy ją z ciężką pracą.

Nowe przepisy mogą jednak zmienić sytuację na rynku nieruchomości. Zdaniem Wojciecha Rynkowskiego najbardziej narażone na spadek wartości są działki bezpośrednio sąsiadujące z gospodarstwami, szczególnie tymi prowadzącymi intensywną produkcję.

– Nowe regulacje niewątpliwie będą miały dość istotny wpływ na rynek nieruchomości. Na wartości stracą te działki, które są położone bezpośrednio w sąsiedztwie gospodarstw rolnych, zwłaszcza tych, gdzie jest prowadzona intensywna produkcja rolna, natomiast pozostałe tereny zyskają. Deweloperzy, którzy do tej pory chętnie budowali swoje inwestycje na takich obszarach, będą musieli zrewidować swoje plany, bo jednak to sąsiedztwo będzie dużo lepiej chronione, nie będzie można podnosić zarzutu, że na przykład po godzinie 22 hałasuje kombajn – podsumowuje Wojciech Rynkowski. 

 

Fot. Działka budowlana/East News 

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka