Giuseppe Conte zapowiedział wprowadzenie 12-miesięcznego stanu kryzysowego w Ligurii w związku z katastrofą wiaduktu w Genui, w której zginęło co najmniej 39 osób. Odebrana zostanie koncesja firmie zarządzającej autostradami – dodał.
We wtorkowej katastrofie na autostradzie A10 w stolicy regionu Liguria zginęło co najmniej 39 osób, a 16 zostało rannych, w tym większość ciężko.
Polecamy: Zawalił się most na autostradzie w Genui. Dziesiątki ofiar, przerażający widok
O wprowadzenie stanu kryzysowego po zawaleniu się mostu-wiaduktu, jednego z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Ligurii, wnioskowały władze regionu. Na pierwsze pilne prace w Genui rząd wyasygnował 5 milionów euro – wyjaśnił Conte.
Szef włoskiego rządu poinformował o zamiarze mianowania specjalnego komisarza do spraw odbudowy w mieście, w którym z jedenastu domów stojących pod wiaduktem i w jego pobliżu ewakuowano ponad czterysta czterdzieści osób. Władze lokalne podały, że w związku z ryzykiem zawalenia się dalszych fragmentów konstrukcji ludzie ci nie będą mogli wrócić do domów, bo zostały przeznaczone do zburzenia. Odbudowy wymaga ogromny teren wokół gruzów konstrukcji.
– Uruchomimy procedurę odebrania koncesji firmie zarządzającej autostradami – dodał premier. Wcześniej przedstawiciele jego gabinetu obciążyli spółkę Autostrade per l'Italia odpowiedzialnością za katastrofę, zarzucając jej, że nie inwestowała wystarczająco w bezpieczeństwo i konserwację trasy. Firma w wydanej nocie odrzuciła te zarzuty, zapewniając, że most był stale monitorowany, a kontrole nie wykazywały żadnego zagrożenia.
Most na autostradzie został zbudowany według projektu, który nie był stosowany przez żadnego innego inżyniera. Autorem projektu jest włoski inżynier Riccardo Morandi, zmarły w 1989 roku. Takie same mosty zbudował w Wenezueli i Libii.
Kl – Nikt inny nie zrealizował podobnego projektu. Taką samą techniką ten sam inżynier zrealizował wiadukt na drodze Magliana w Rzymie. Ilekroć nią jadę, zadaję sobie pytanie, dlaczego tak został on zbudowany – stwierdził w rozmowie z PAP Maurizio Rotondo, włoski ekspert w dziedzinie inżynierii transportu.
Wiadukt-most w Genui od początku stanowił „problem”, gdyż wymagał dodatkowych interwencji, wykraczających poza oryginalny projekt.
– Nigdy nie usłyszałem opinii, że ten most jest niebezpieczny. Zawsze natomiast słyszałem, że trzeba tam było wykonać bardzo dużo dodatkowych prac, że stale potrzebna była konserwacja i że był nadzwyczaj monitorowany – wyjaśnił włoski ekspert.
W Genui od dwudziestu lat trwają dyskusje na temat nowej trasy komunikacyjnej, a zarządca krajowych autostrad przed prawie dziesięciu laty przedstawił projekt zastąpienia wiaduktu na A10.
– Wszystko jednak stało w miejscu. Gdyby te plany zrealizowano, nie dyskutowalibyśmy dzisiaj o tym, co się stało. To jest podstawowy problem: wszystko stoi w miejscu – uważa inżynier Rotondo.
Rząd włoski ogłosi żałobę narodową w dniu, w którym odbędą się uroczystości pogrzebowe ofiar. Data zostanie ustalona.
Źródło: PAP
KW
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)